Reklama

Bohaterem filmu jest Lucius Glantz, dystyngowany konsjerż, który przez trzydzieści lat opiekował się kultowym wiedeńskim hotelem InterContinental jak własnym domem. Zna każdy zakątek budynku, każdego gościa i każdy rytuał, a jego życie od dawna toczy się w rytmie tego eleganckiego miejsca. Wszystko wywraca się do góry nogami, gdy Lucius dowiaduje się, że hotel został sprzedany deweloperowi, który planuje go zburzyć i postawić w tym miejscu coś zupełnie nowego. Dla bohatera to nie tylko koniec pewnej epoki, ale też utrata sensu i tożsamości, więc postanawia rozpocząć cichą, obsesyjną walkę o ocalenie ukochanego hotelu.

O czym jest „Ostatni konsjerż”?

Im mocniej Lucius broni swojego świata, tym bardziej ten świat zaczyna się rozpadać, a jego wewnętrzny niepokój udziela się całemu budynkowi. Rury się zapychają, zegary chodzą krzywo, a nawet słynne hotelowe suflety nagle przestają rosnąć, jakby cały hotel czuł to samo co jego opiekun. Reżyser Gastón Solnicki opowiada tę historię w liryczny, pełen subtelnego humoru sposób, zamieniając kameralny dramat o utracie w opowieść o przemijaniu, przywiązaniu i ludzkiej potrzebie bycia potrzebnym. To kino nastrojowe i eleganckie, bliższe poetyckiemu portretowi bohatera niż tradycyjnej opowieści z wartką akcją.

Willem Dafoe jak zwykle w formie

Największym atutem produkcji jest Willem Dafoe, jeden z najbardziej cenionych aktorów swojego pokolenia, którego magnetyczna obecność wypełnia niemal każdą scenę. To on nadaje Luciusowi głębię, mieszając w tej postaci elegancję, dumę, samotność i coraz wyraźniejsze rozdarcie. Film jest austriacko-argentyńską koprodukcją, a jego światowa premiera odbyła się w prestiżowej sekcji Orizzonti na festiwalu w Wenecji, gdzie chwalono go za kameralną formę i wielką rolę Dafoe. To propozycja dla widzów, którzy szukają w kinie nastroju, refleksji i aktorstwa najwyższej próby.

Kiedy premiera „Ostatniego konsjerża”?

Film wchodzi na ekrany polskich kin 31 lipca, więc na duży ekran trafia zaledwie kilka tygodni po swojej festiwalowej premierze. Jeśli lubisz eleganckie, kameralne kino z wyrazistym bohaterem i nutą melancholii, to jedna z ciekawszych propozycji tego lata. Zwiastun obejrzysz tutaj:

fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...