Co łączy zestresowaną pannę młodą, przerażonego nastolatka i parę kłócącą się w samolocie? W „Ataku paniki” odpowiedzią jest tytułowe uczucie, które potrafi dopaść każdego w najmniej odpowiednim momencie. Paweł Maślona w swoim debiucie z czarnym humorem przygląda się lękom współczesnych Polaków, mieszając tragedię z komedią. Film jest już dostępny w polskich serwisach VOD.
WIDEO…
Sześć historii i jedno uczucie. O czym jest „Atak paniki”?
„Atak paniki” to wielowątkowa czarna komedia, w której kilka pozornie niezwiązanych ze sobą historii dzieje się równolegle, by w końcu złożyć się w spójny obraz. Panna młoda rodzi dziecko na własnym weselu dzięki pomocy psiego behawiorysty, kelner dostaje absurdalnie mało czasu, żeby uratować świat, a nastolatek po raz pierwszy w życiu sięga po jointa. W tym samym czasie małżeństwo z długim stażem stara się przetrwać powrót z wakacji, dziewczyna ukrywa przed koleżankami, że jest gwiazdą filmów dla dorosłych, a autorka kryminałów niespodziewanie spotyka swojego byłego. Wszystkich bohaterów łączy jedno, bo każde z nich w pewnym momencie wpada w panikę, gdy ich uporządkowany świat zaczyna się rozpadać. Reżyser bawi się konwencją, łączy humor z niepokojem i pokazuje, że granica między komedią a dramatem bywa wyjątkowo cienka.
Popławska, Segda i Żmijewski w gwiazdorskiej obsadzie. Kto gra w „Ataku paniki”?
Film może pochwalić się jedną z mocniejszych obsad polskiego kina, na czele z Magdaleną Popławską, która za swoją rolę odebrała nagrodę aktorską na festiwalu w Gdyni. Obok niej na ekranie pojawiają się Dorota Segda, Artur Żmijewski i Grzegorz Damięcki, a także Julia Wyszyńska, Aleksandra Pisula i Bartłomiej Kotschedoff. To właśnie aktorzy nadają poszczególnym historiom rytm i wiarygodność, balansując między groteską a prawdziwą emocją. Za reżyserię i scenariusz odpowiada Paweł Maślona, dla którego był to pełnometrażowy debiut, doceniony za świeże, odważne spojrzenie. Film wyprodukowało Akson Studio, a jego premiera odbyła się na festiwalu w Gdyni, zanim trafił do kin.
Śmiech podszyty lękiem. Co zostaje po „Ataku paniki”?
„Atak paniki” bawi, ale pod warstwą humoru chowa całkiem serio pytanie o to, jak kruchy jest spokój, który próbujemy sobie zorganizować. Najmocniej wybrzmiewa tu obserwacja, że panika nie wybiera, bo dopada zarówno na weselu, jak i w samolocie czy na zwykłym spotkaniu ze znajomymi. To film, który pozwala śmiać się z własnych lęków, a jednocześnie traktuje je poważnie. Po seansie łatwiej spojrzeć z dystansem na chwile, w których sami czujemy, że tracimy grunt pod nogami. Obraz wypożyczysz w TV Smart (7 zł), Moje eKino (10 zł) oraz w Kinie Pod Baranami (15 zł, HD).
Zwiastun:





















