Jakich perfum używała Anna Jantar? 

Jak pachniała Anna Jantar? Odpowiedź kryje się w poruszającym wspomnieniu Alicji Woy-Wojciechowskiej, opublikowanym w książce Marioli Pryzwan „Bursztynowa dziewczyna. Anna Jantar we wspomnieniach”:

WIDEO

player placeholder

„Długo jeszcze na korytarzu snuła się delikatna smużka Charlie, jej ulubionych perfum” - podkreśla przyjaciółka Anny Jantar

Ten jeden szczegół działa na wyobraźnię silniej niż jakakolwiek recenzja zapachu. Pokazuje, że kultowa kompozycja marki Revlon nie była dla artystki zwykłym dodatkiem, ale prawdziwym znakiem rozpoznawczym. Aromat był tak trwały, że unosił się w domu na długo po tym, jak piosenkarka go opuściła. Dzisiaj, ponad cztery dekady po tragicznej śmierci Anny Jantar, możemy spojrzeć na nią nie tylko jako na ikonę estrady, ale też jako na kobietę z własnym stylem. To niesamowite, jak coś tak ulotnego staje się najwspanialszą pamiątką po człowieku! 

Dlaczego Annę Jantar nazywano „bursztynową dziewczyną”?

Określenie „bursztynowa dziewczyna” to piękna metafora nawiązująca do scenicznego pseudonimu Anny Jantar. Wokalistka urodziła się jako Anna Szmeterling, a „jantar” to dawne określenie bursztynu. Z czasem pseudonim na dobre związał się z jej scenicznym wizerunkiem i ciepłą, słoneczną aurą, która towarzyszyła jej występom. 

Zobacz także:

Przyjaźń Anny Jantar i Alicji Woy-Wojciechowskiej

Anna Jantar miała wokół siebie grono bliskich osób, z którymi mogła być po prostu sobą. Jedną z nich była Alicja Woy-Wojciechowska. Ich znajomość wykraczała poza świat muzyki i sceny, spotykały się również prywatnie, a Woy-Wojciechowska znała Annę także w roli mamy małej Natalii. Po latach jej wspomnienia stały się częścią książki „Bursztynowa dziewczyna. Anna Jantar we wspomnieniach” Marioli Pryzwan. Dzięki nim można zobaczyć wokalistkę z bardziej osobistej perspektywy, nie jako gwiazdę estrady, lecz jako przyjaciółkę, która odwiedzała bliskich, rozmawiała, spędzała z nimi czas i zostawiała po sobie wiele ciepłych wspomnień.

W czym tkwi wyjątkowość zapachu ulubionych perfum Anny Jantar? 

Gdybyśmy mogły cofnąć się do lat 70., Charlie od Revlona uderzyłoby nas swoją bezczelną, nowoczesną energią. Należy do kultowej rodziny kwiatowo-szyprowej, co oznacza fascynujący kontrast. Na początku czujesz uderzenie świeżości i bukiet klasycznych, zmysłowych kwiatów, intensywnej róży oraz upojnego jaśminu. Ale to, co najwspanialsze, dzieje się chwilę później. Zapach osiada na skórze i uwalnia swoją głęboką, niemal męską bazę: ziemisty mech dębowy, ciepłe drzewo sandałowe i otulające piżmo. To właśnie to zestawienie daje efekt legendarnego „ogona” (w perfumiarstwie zwanego sillage). Charlie nie znika po kwadransie. Zostawia w powietrzu gęstą, ciepłą i niesamowicie magnetyczną aurę. Pachnie jak rozgrzany słońcem las zmieszany z luksusowym pudrem. Nic dziwnego, że na korytarzu po Annie Jantar zostawała ta słynna „smużka”, ten zapach po prostu żył własnym życiem w miejscach, które opuściła.

Anna Jantar miała słabość do zagranicznych kosmetyków

Anna Jantar dużo podróżowała, a zagraniczne wyjazdy były dla niej również okazją do zakupów. Marcin Wilk, autor jej biografii, wspominał, że piosenkarka przywoziła z podróży wiele rzeczy, szczególnie z NRD, i zaopatrywała się w butikach w Berlinie. Jej styl wzbudzał zainteresowanie także dlatego, że w Polsce lat 70. dostęp do modnych ubrań i dobrych kosmetyków był mocno ograniczony. Perfumy nie były zresztą dla Anny Jantar wyłącznie elementem scenicznego wizerunku. Wilk wspomina, że piosenkarka lubiła obdarowywać swoich bliskich, a wśród prezentów znajdowały się także perfumy. Zachowała się również konkretna historia związana z jej zagranicznym wyjazdem. W 1978 roku Anna Jantar występowała we Włoszech razem z Ewą Wiśniewską. Podczas pobytu w Genui miała szukać swoich ulubionych perfum Estée Lauder. W Savonie z kolei kupiła kilka sukienek i białe botki na obcasie. To właśnie takie szczegóły pokazują, że moda, kosmetyki i zapachy były częścią jej codzienności. A zagraniczne podróże dawały jej możliwość sięgania po rzeczy, które w Polsce nie były wtedy tak łatwo dostępne.
 
 Jeśli te perfumy nie przypadły ci do gustu, zerknij też na poniższe propozycje. Na pewno znajdziesz coś dla siebie: