Są takie perfumy, które po kilku psiknięciach zaczynają kojarzyć się z konkretną osobą. Właśnie dlatego zapach-podpis (signature scent) ma w sobie coś wyjątkowego. Nie musi być najmodniejszy ani najdroższy. Ważne, żeby pasował do nas tak dobrze, że po pewnym czasie trudno wyobrazić sobie bez niego właścicielkę. Jane Fonda najwyraźniej znalazła właśnie taki zapach. To Obsession Calvina Kleina, perfumy z lat 80., czyli z epoki wielkich ramion i czerwonych ust. Na minimalizm nie było miejsca, Co ważne, kultowy zapach Jane Fondy możemy kupić dzisiaj, także w polskich drogeriach i perfumeriach. 

WIDEO

player placeholder

Ulubione perfumy Jane Fondy mają w sobie coś z lat 80.

Obsession pojawiło się w połowie lat 80. i prędko stało się jednym z charakterystycznych zapachów swojej epoki. To kompozycja orientalno-ambrowa, w której świeży początek spotyka się z ciepłym, zdecydowanie bardziej zmysłowym sercem i bazą. Pierwsze skrzypce grają tutaj mandarynka i bergamotka, które dodają otwarciu soczystości i świeżości. Później pojawia się kwiatowe serce z jaśminem i kwiatem pomarańczy. Najdłużej na skórze pozostają jednak ciepłe nuty bursztynu i paczuli. I to właśnie ta baza sprawia, że Obsession trudno pomylić z delikatnymi, transparentnymi zapachami, które dominują dziś w wielu perfumeriach. Jest głębsza, bardziej otulająca i zostawia wyraźny ślad.  Nie jest to też kompozycja, którą można określić jako po prostu „ładną” czy „przyjemną”. Ona ma osobowość, jest silna, mocna i zmysłowa. I być może właśnie dlatego tak dobrze pasowała do Jane Fondy.

Obsession to perfumy dla kobiety, która wie, czego chce

Współczesny rynek perfum potrafi być przytłaczający. Co chwilę pojawia się nowy flakon, nowa kampania, nowa gwiazda i kolejny zapach, który przez kilka tygodni ma być tym najmodniejszym. Łatwo w tym wszystkim zapomnieć, że perfumy nie muszą być trendem. Mogą być po prostu nasze.

Zobacz także:

Obsession jest dobrym przykładem zapachu, który nie potrzebuje aktualnej popularności, żeby robić wrażenie. To kompozycja z wyraźnym charakterem, dla kobiet, które lubią, kiedy perfumy są zauważalne. Co więcej, mają w sobie coś uwodzącego, hipnotyzującego i zmysłowego. Zostawiają też po sobie długi ogon, który poczuje każdy w pomieszczeniu. Ciepłe, ambrowe nuty sprawiają, że szczególnie dobrze odnajdują się wieczorem i w chłodniejszych miesiącach, kiedy możemy pozwolić sobie na bardziej otulające kompozycje. Na jesień to po prostu ideał! 

I właśnie tutaj kryje się jego największy urok. Nie próbuje udawać współczesnego minimalizmu. Ma w sobie coś z dawnej szkoły perfumiarstwa, kiedy zapach miał być częścią stylu kobiety, a nie kolejnym produktem zmieniającym się wraz z trendami. 

Szukacie więcej perfum, które są zauważalne, kobiece i mocne? Oto kilka innych propozycji, które obecnie dostaniemy na rynku: