Ulubione perfumy Dody: „To koktajl zmysłowości i potężnego charakteru”

Zapomnijcie o romantycznych kwiatach czy owocowych, banalnych nutach, które ulatniają się po godzinie. Oficjalny opis zapachu Doda D'Eau Luna nie pozostawia złudzeń: „To koktajl zmysłowości i potężnego charakteru. Tajemniczość kusi, wyzwala w nas chęci do jej poznania i zdobycia”. Pierwszy kontakt z tymi perfumami to uderzenie chłodnej elegancji, która momentalnie buduje dystans, ale jednocześnie silnie przyciąga uwagę otoczenia.

WIDEO

player placeholder

Sama artystka zapowiadała zresztą od początku, że jej propozycja „jest oryginalna, nietypowa, inna niż wszystkie zapachy” i w tym przypadku nie jest to tylko pusty slogan reklamowy. Wytrawne, wręcz surowe akordy bardzo szybko ustępują na skórze miejsca głębokim, drzewnym i morskim tonom. To zapach niezwykle czysty, a zarazem magnetyczny. Na nadgarstkach nie osiada płasko, lecz pracuje z naturalnym zapachem ciała, tworząc aurę, obok której po prostu nie da się przejść obojętnie. Nic dziwnego, że kompozycja stała się znakiem rozpoznawczym wokalistki, w końcu twórcy marki wprost deklarują, że pachnieć Luną to „pachnieć bezczelnie seksowną nonszalancją”.

Wytrawne nuty z mocnym, uniseksowym pierwiastkiem

Morska świeżość przełamana ostrymi tonami sprawia, że perfumy te mają w sobie wyraźny, męski pierwiastek. To propozycja uniseksowa, idealna dla osób, które dobrze czują się w zapachach trudniejszych, wymagających i uciekających od klasycznych schematów. Brak ulepkowej słodyczy sprawia, że całość nie obciąża zmysłów, ale, jak czytamy w materiałach prasowych: „dodaje pewności siebie, kiedy oczy całego świata skierowane są na nas.. wtedy nic cię nie powstrzyma!”. Ostateczny odbiór tej kompozycji mocno zależy od tego, jak ułoży się ona na konkretnej skórze. U jednych podbija nuty krystalicznej czystości, u innych zyskuje głębszy, drzewny charakter. Zapach solidnie trzyma się ciała oraz ubrań przez długie godziny, świetnie osiadając na jesiennych garderobach i zostawiając za sobą hipnotyzujący ogon.

Zobacz także:

Jak pachnie jesienna wersja perfum Dody? Zapomnij o chłodzie, to puszysta chmurka...

Surowość i chłód klasycznej wersji mogą okazać się zbyt ekstremalne na chłodniejsze miesiące dla osób, które preferują nieco łagodniejsze kompozycje. Z myślą o nich powstała limitowana edycja, która stanowi genialną, otulającą alternatywę na jesień: „Z ukłonami dla wszystkich wrażliwych na mocne zapachy, nowa, limitowana wersja Luny nie ma ostrego morskiego, solnego otwarcia… a w zamian za to, otuli cię subtelną słodyczą… choć nadal ze znanym pazurem”.

Taka kompozycja idealnie współgra z jesienną aurą, miękkimi swetrami, wełnianymi płaszczami i chłodnym powietrzem. Jeśli więc klasyczny wybór wydaje się wam zbyt ostry na tę porę roku, jesienna wariacja z dopiskiem Limited będzie strzałem w dziesiątkę. Wciąż ma w sobie luksusowy sznyt, a przy tym, zgodnie z zapowiedzią: „będzie dodawała pewności siebie oraz pomagała zapamiętać te najpiękniejsze wspomnienia, które są cały czas przed tobą”. 

peerfumy

Jeśli te perfumy nie przypadły ci do gustu, zerknij też na poniższe propozycje. Na pewno znajdziesz coś dla siebie: