Ulubione perfumy Izabeli Łęckiej. Bolesław Prus zdradził, czym pachniała bohaterka „Lalki”
Izabela Łęcka była przyzwyczajona do życia w świecie, w którym znaczenie miały nie tylko pieniądze, lecz także odpowiednie nazwiska, stroje, dodatki i przedmioty. Jej wygląd i styl były częścią arystokratycznego wizerunku, który tak bardzo chciała zachować mimo problemów finansowych rodziny. Nic dziwnego, że podobnie wyglądała kwestia perfum. Prus nie podał ich konkretnej nazwy ani nut zapachowych, ale wskazał markę...
WIDEO…

Izabela Łęcka używała angielskich perfum Atkinsona
Informacja pojawia się w jednej ze scen w sklepie Wokulskiego. Izabela przychodzi tam po rękawiczki, a obsługujący ją Mraczewski z wyjątkowym przejęciem pokazuje kolejne produkty. Przy okazji tłumaczy jej, jakie dodatki najbardziej do niej pasują. Prus pisze:
„[...] tłumacząc pannie Izabeli po polsku i po francusku, że nie może nosić innych rękawiczek, tylko pięć i pół, ani używać innych perfum, tylko oryginalnych Atkinsona, ani ozdabiać swego stolika innymi drobiazgami, jak paryskimi.”
To właściwie wszystko, czego dowiadujemy się o jej perfumach, ale ten krótki fragment mówi całkiem sporo o samej Izabeli! W przypisie do tekstu „Lalki” perfumy Atkinsona zostały określone jako luksusowe perfumy angielskie. Ich obecność w powieści idealnie pasuje więc do stylu życia Łęckiej. Co więcej, Mraczewski wymienia je obok rzeczy, które mają być dla Izabeli odpowiednie: rękawiczek w konkretnym rozmiarze i paryskich drobiazgów do ozdabiania stolika. Perfumy nie są więc przypadkowym dodatkiem. Stanowią kolejny element jej wyidealizowanego świata.
Który zapach Atkinsona pasowałby do Izabeli Łęckiej?
Gdyby dziś spróbować wyobrazić sobie, po który flakon Atkinsona mogłaby sięgnąć Izabela Łęcka, ciekawym wyborem byłby English Lavender. To jeden z historycznych zapachów domu, którego początki datowane są na XIX wiek. Kompozycja opiera się na lawendzie, geranium, palisandrowcu i innych aromatycznych, drzewnych akordach, tworząc elegancki, klasyczny i nieco staroświecki charakter.
Drugim mógłby być 24 Old Bond Street, współczesny zapach inspirowany dawnymi recepturami domu Atkinsons. Łączy nuty jałowca, kardamonu, tureckiej róży i herbaty Earl Grey, a całość dopełnia subtelny akord whisky. To kompozycja elegancka, wyrafinowana i nieco nostalgiczna, dokładnie taka, jak świat arystokracji opisany przez Prusa.
Zapach luksusu w „Lalce”. Marka, którą wybierała Izabela Łęcka
Choć od napisania „Lalki” minęło już ponad 130 lat, nadal możemy próbować odtworzyć sekrety urody najsłynniejszej polskiej arystokratki literackiej. Warto jednak uważać na współczesne dopowiedzenia. Bolesław Prus nie podał konkretnych nut zapachowych używanej przez nią kompozycji. Nie wiemy zatem, czy jej perfumy miały akordy różane, cytrusowe, pudrowe czy orientalne. Wiemy natomiast coś znacznie ciekawszego: Izabela wybierała „oryginalne perfumy Atkinsona”. To drobny, ale niezwykle istotny szczegół, dzięki któremu autor budował portret swojej bohaterki.

W przypadku Łęckiej nawet zapach staje się nieodłączną częścią jej wizerunku, tak samo jak eleganckie rękawiczki czy paryskie dodatki. Sam brytyjski dom perfumeryjny od początku był silnie związany z londyńską elitą, a jego kompozycje szybko zdobyły popularność wśród europejskiej arystokracji. Co ciekawe, Atkinsons już w pierwszej połowie XIX wieku słynął z charakterystycznych, wyrazistych zapachów, a w 1826 roku marka została nawet oficjalnym perfumiarzem angielskiego dworu królewskiego. Taki rodowód idealnie pasuje do Izabeli, kobiety, dla której prestiż marki, luksus i angielski styl były równie ważne jak sam zapach.




















