Ulubione perfumy Madonny? Fracas Roberta Pigueta to jej zapachowy numer jeden
Absolutnym numerem jeden w zapachowej garderobie Madonny jest Fracas Roberta Pigueta, kultowa kompozycja z 1948 roku, która na stałe zapisała się w historii perfumiarstwa. To jeden z tych zapachów, obok których trudno przejść obojętnie. Jego sercem jest tuberoza, kremowa, odurzająca i niezwykle intensywna. Towarzyszą jej m.in. jaśmin i gardenia, tworząc gęstą, zmysłową kompozycję pełną charakteru. Fracas zdecydowanie nie należy do perfum dyskretnych. To zapach, który zaznacza swoją obecność od pierwszych chwil i długo pozostaje na skórze. Zamiast lekkiej, cytrusowej świeżości oferuje bogactwo białych kwiatów, ich kremową miękkość i charakterystyczną, lekko narkotyczną intensywność. Tuberoza potrafi być przy tym kapryśna. Na jednej skórze może pachnieć luksusowo i aksamitnie, na innej, bardzo intensywnie. Dlatego Fracas najlepiej sprawdza się wieczorem i w chłodniejsze dni. Przy tak wyrazistej kompozycji warto też pamiętać o umiarze, jedno lub dwa psiknięcia mogą w zupełności wystarczyć.
WIDEO…
Ulubione perfumy Madonny z lat 90.? Hypnotic Poison Diora i wanilia z charakterem
Wśród zapachów kojarzonych z Madonną pojawia się również Hypnotic Poison Diora, kompozycja, która idealnie wpisuje się w estetykę lat 90. W tym przypadku artystka odchodzi od dominacji białych kwiatów i wybiera znacznie słodszy, bardziej orientalny kierunek. Wyczuwalny jest przede wszystkim: gorzki migdał, wanilia i drzewo sandałowe. Nie jest to jednak banalna, cukierkowa słodycz. Hypnotic Poison ma w sobie coś głębokiego i zmysłowego, przywodzi na myśl kremowy migdałowy likier, który z czasem staje się coraz bardziej miękki i otulający. To kompozycja stworzona na jesień i zimę. Chłodniejsze powietrze pozwala jej w pełni rozwinąć waniliowo-drzewne akordy, podczas gdy na rozgrzanej skórze może stać się wyjątkowo intensywna.
Ulubione perfumy Madonny mają też osobistą historię. Truth or Dare inspirowane wspomnieniem mamy
Zamiłowanie Madonny do intensywnych białych kwiatów znalazło odbicie w jej własnych perfumach Truth or Dare by Madonna, które zadebiutowały w 2012 roku. Inspiracją dla kompozycji były wspomnienia artystki związane z matką, Madonną Fortin, która zmarła, gdy Madonna miała zaledwie pięć lat. Zapach miał przywoływać wspomnienie matki i aromat perfum, który artystka z nią kojarzyła. Dlatego jego sercem stały się gardenia i tuberoza, intensywne, kremowe białe kwiaty o bardzo klasycznym charakterze. Ich moc przełamują wanilia, ambra i piżmo, nadając kompozycji ciepłe, otulające wykończenie. Truth or Dare było więc czymś więcej niż celebryckimi perfumami. Madonna zamknęła w nim osobiste wspomnienie o matce, tworząc zapach, który miał przywoływać emocje i atmosferę z dzieciństwa. To właśnie ten sentymentalny wymiar sprawił, że kompozycja wyróżniała się na tle typowych zapachów gwiazd.
Ulubione perfumy Madonny łączy jeden składnik. Tuberoza wraca w nich jak bumerang
Choć Fracas, Hypnotic Poison i Truth or Dare reprezentują różne oblicza perfumerii, można znaleźć między nimi wspólny mianownik. Jest nim zamiłowanie do intensywnych, zmysłowych kompozycji. Najmocniej widać to w przypadku tuberozy i gardenii. Madonna od lat kojarzona jest z zapachami, które mają charakter, kremowymi, ciepłymi i otulającymi, ale jednocześnie wyrazistymi.



















