Reklama

Valletta to najmniejsza stolica Unii Europejskiej (5700 stałych mieszkańców, choć aglomeracja z Sliemą ma 400 tysięcy) i jednocześnie jedyna europejska stolica, której całe historyczne centrum jest wpisane na UNESCO od 1980 roku. Została zbudowana w 1566 roku przez Zakon Kawalerów Maltańskich (Order of St. John) po Wielkim Oblężeniu Malty przez Turków w 1565 roku, kiedy Wielki Mistrz Jean Parisot de Valette zdecydował się przekształcić półwysep Sciberras w twierdzę. Projekt powierzono włoskiemu inżynierowi wojskowemu Francesco Laparelliemu, uczniowi Michała Anioła: powstało pierwsze w Europie miasto zaprojektowane w formie regularnej siatki ulic, otoczone pięcioma kilometrami murów obronnych wybudowanych w pięć lat. Na 55 hektarach centrum Valletty znajduje się 320 zabytków: pałace, kościoły, koszary, fortyfikacje z jasnego wapienia. Do tego dochodzi klimat śródziemnomorski z ponad 300 dniami słońca w roku i zimowe temperatury 12-18°C. Sprawdzamy, co warto zobaczyć, gdzie jeść, kiedy jechać i ile to naprawdę kosztuje.

Weekend w Vallettcie: co zobaczyć?

Największą atrakcją Valletty są jej fortyfikacje z XVI wieku, otaczające całe centrum pięcioma kilometrami murów, bastionów i ravelinów. Najlepszy widok na cały kompleks mamy z Upper Barrakka Gardens, tarasowego ogrodu na najwyższym punkcie miasta, skąd panoramę tworzy Grand Harbour, Three Cities (Vittoriosa, Senglea, Cospicua) po drugiej stronie zatoki i baterię armat Saluting Battery, która codziennie o 12:00 i 16:00 oddaje salut z wyrzutu prochu. Wstęp do ogrodów bezpłatny. Kolejna obowiązkowa pozycja to St. John's Co-Cathedral, XVI-wieczna kaplica Zakonu Kawalerów Maltańskich, z jednej strony surowa i renesansowa, w środku ozdobiona najbogatszą barokową dekoracją w Europie: pozłacane sklepienia, marmurowe mozaikowe posadzki z herbami rycerzy pochowanych pod podłogą, kaplice ośmiu narodowości Zakonu. W bocznej kaplicy wisi „Ścięcie św. Jana Chrzciciela" Caravaggia z 1608 roku, największy jego obraz i jedyny podpisany przez artystę. Bilet: 15 euro (ok. 65 zł). Grand Master's Palace to dawna siedziba wielkich mistrzów, dziś reprezentacyjna rezydencja prezydenta Malty, można zwiedzać państwowe apartamenty i zbrojownię z pełnymi zbrojami rycerzy. Bilet: 12-15 euro (52-65 zł). Fort St. Elmo na cyplu z Muzeum Wojny Narodowej opowiada historię Wielkiego Oblężenia 1565 roku i drugiej wojny światowej (Malta była jedną z najciężej bombardowanych stref świata w 1942). Bilet: 10 euro (43 zł). Poza tym warto zobaczyć Casa Rocca Piccola (XVI-wieczny pałac patrycjuszowski, wciąż zamieszkany przez rodzinę de Piro, bilet 10 euro), Manoel Theatre (jeden z najstarszych czynnych teatrów Europy, z 1731 roku) i pomnik Trytonów przy głównym wejściu do miasta, brązową fontannę z 1959 roku.

Weekend w Vallettcie: gdzie jeść i pić?

Kuchnia maltańska łączy tradycje sycylijskie, arabskie, francuskie i angielskie w formę, której nie znajdziemy nigdzie indziej. Klasyk numer jeden to pastizzi, ciastka francuskie o kształcie diamentu wypełnione ricottą lub purée grochowym (piżelli), sprzedawane w każdej piekarni i kiosku od 0,40 do 0,60 euro (2-3 zł). Zjemy tam też ftirę, płaski chleb o kształcie donutta pieczony w drewnianym piecu, tradycyjnie wypełniany tuńczykiem, kaparami, oliwkami, sardelami. Danie narodowe to stuffat tal-fenek, gulasz z królika duszony w winie, czosnku, pomidorach i liściach laurowych, podawany z ziemniakami lub makaronem (królik jest w Maltańczyków miłości od wieków, chociaż mięso raczej niecodzienne). Do tego bragioli (rolady wołowe), lampuki (koryfena, główna maltańska ryba morska w sezonie sierpień-listopad) i gbejniet (świeży kozi ser). Sprawdzone restauracje w Vallettcie: Nenu the Artisan Baker (przy Republic Street, klasyk maltański z tradycyjnymi ftirami, danie główne 12-18 euro, ok. 52-80 zł), Rubino (od 1906 roku, Michelin Bib Gourmand 2020-2026, autentyczna kuchnia maltańska z rabbit stew, kolacja 25-40 euro), Palazzo Preca (rodzinne siostry Preca gotują tradycyjną rabbit stew, kolacja 30-45 euro), Legligin (piwniczna restauracja z barową kolacją degustacyjną, 30 euro za wieczór z winem). Do fine dining warto rozważyć Under Grain (Michelin gwiazdka, kolacja od 90 euro) i ION Harbour (Michelin dwie gwiazdki, kolacja od 150 euro). Malta ma silną kulturę winiarską: lokalne wina Marsovin, Delicata, Meridiana z winnic w środkowej Malcie. Kieliszek 3-5 euro, butelka 15-25 euro w restauracji. Do jedzenia obowiązkowe piwo Cisk (lokalny lager, 3-4 euro w barze) i Kinnie, gorzki napój bezalkoholowy z pomarańczy i ziół, symbol maltańskiej tożsamości.

Weekend w Vallettcie: gdzie nocować?

Wybór dzielnicy zależy od tego, czy chcemy zamieszkać w centrum historycznym czy blisko plaż. Sama Valletta ma niewielką liczbę hoteli, głównie boutique w historycznych pałacach. Ceny hoteli trzygwiazdkowych: 90-140 euro za dobę (395-620 zł), boutique 150-250 euro. Sprawdzone adresy: The Embassy Valletta Hotel (4-gwiazdkowy w barokowym pałacu, od 130 euro), Casa Ellul (boutique z ośmioma pokojami w XIX-wiecznym palazzo, od 220 euro), Palazzo Consiglia (5-gwiazdkowy w renesansowym pałacu, od 250 euro). Sliema, sąsiednia miejscowość po drugiej stronie Marsamxett Harbour, to bardziej nowoczesna alternatywa: 15-minutowa przeprawa promowa do Valletty (bilet 2 euro), nadmorska promenada, restauracje, plaże. Ceny hoteli 3-4 gwiazdkowych: 70-140 euro za dobę. Warto rozważyć AX The Palace, Fortina Hotel Sliema albo The Barrière (Hilton Malta). St. Julian's obok Sliemy to strefa nocnego życia z Paceville, klubami i barami. Ceny hoteli 80-160 euro. Trzecia opcja to Mdina i Rabat, spokojne średniowieczne miasta w środku wyspy: boutique guesthouses 90-160 euro za dobę, dostęp do Valletty autobusem lub taksówką 30 minut. Marsaskala i Marsaxlokk na południu to rybackie miasteczka z tanimi apartamentami: 40-80 euro za dobę.

Weekend w Vallettcie: kiedy jechać?

Malta ma dwie zalety klimatyczne, których pozazdrościłaby jej cała Europa: łagodną zimę i 300 dni słońca w roku. Najlepsze miesiące na wizytę to kwiecień, maj, wrzesień i październik. Wtedy temperatury powietrza 20-27°C, morze 20-25°C, mniej tłumów niż w peak sezonie, ceny hoteli o 30-40% niższe. Wrzesień jest szczególnie polecany: morze wciąż ciepłe (24-25°C), plaże opustoszałe, ceny hoteli w spadku po lipcu-sierpniu. Kwiecień i maj to dodatkowo Malta International Fireworks Festival (koniec kwietnia) i festiwale religijne w wioskach. Lipiec i sierpień to 30-38°C, tłumy, wysokie ceny, głównie brytyjskie i włoskie rodziny. Malta w te miesiące zamienia się w kurort. Zima w Vallettcie jest łagodna: 12-18°C, słońce nawet w grudniu, część restauracji z tarasami wciąż otwarte. To najlepszy moment dla tych, którzy chcą zwiedzać zabytki bez upału, cena hoteli o 40-50% niższa niż w peak. Święto Malty (Republic Day) 13 grudnia, karnawał w lutym (parady w Vallettcie i Nadur na Gozo). Marzec przynosi ciepło (16-22°C) i wiosenne kwiaty w Górnych Ogrodach Barrakka, ale morze wciąż chłodne (16-17°C).

Weekend w Vallettcie: jak dojechać z Warszawy?

Bezpośredni lot Warszawa-Malta (kod lotniska MLA, Malta International Airport w Luqi) obsługują trzy linie: Wizz Air z Warszawy-Chopin (10 kursów tygodniowo), LOT Polish Airlines (5 kursów tygodniowo) i Ryanair z Warszawy-Modlin (9 kursów tygodniowo). Łącznie 24 kursy tygodniowo, jedno z najgęstszych połączeń z Warszawy do południowej Europy. Cena Wizz Air od 348 zł jednostronnie, Ryanair od 353 zł, LOT zwykle drożej. Typowy RT: 400-800 zł. Lot trwa 3 godziny. Lotnisko MLA leży 8 km od Valletty, jedno z najbliższych europejskich lotnisk do stolicy. Do miasta jedzie się autobusem X4 albo X5 do Valletta Bus Terminus (bilet 2 euro, ok. 9 zł, 30 minut) albo taksówką (20-25 euro). Cała Malta jest niewielka (316 km², dwa razy mniejsza od Warszawy), więc jednodniowe wypady po całej wyspie są łatwe. Autobusy publiczne (Malta Public Transport) kursują co 15-30 minut do wszystkich miejscowości, bilet jednorazowy 2 euro (2,50 latem), karta 7-dniowa 21 euro. Wynajem auta w Malcie: 30-50 euro dobę. Uwaga: ruch drogowy jest lewostronny (spadek po Brytyjczykach, którzy rządzili Maltą 1800-1964).

Weekend w Vallettcie: ile to kosztuje?

Malta jest droższa od Bałkanów, ale wciąż tańsza od francuskiej Riwiery czy Amalfi. Weekend w Vallettcie w 2026 roku mieści się w 2000-2800 zł od osoby, łącznie z lotem i noclegami. Bezpośredni lot Wizz Air, Ryanair albo LOT Warszawa-Malta kosztuje 400-800 zł w obie strony przy rezerwacji z wyprzedzeniem. Transfer autobusem z lotniska: 2 euro (9 zł). Nocleg w hotelu trzygwiazdkowym w Vallettcie: 90-140 euro za dobę (395-620 zł), w Sliemie o 20% taniej. Do tego dochodzą główne wydatki: bilet do St. John's Co-Cathedral 15 euro (65 zł), Grand Master's Palace 12 euro, Fort St. Elmo 10 euro, Casa Rocca Piccola 10 euro, prom do Three Cities 2 euro, autobus do Mdina 2 euro, pastizzi 0,50-1 euro (2-4 zł), lunch tradycyjny 10-15 euro, kolacja z winem w restauracji 25-40 euro (110-175 zł), piwo Cisk 3-4 euro, koktajl w barze 8-12 euro, karta tygodniowa autobusowa 21 euro. Cały czterodniowy pobyt z lotem, hotelem, biletami do głównych zabytków i codziennym jedzeniem: 2000-2600 zł od osoby w niskim sezonie, 2500-3500 zł w peak. Ten sam pakiet w Nicei kosztuje 2500-3500 zł, na Cyprze 1800-2600 zł, w Rzymie 2500-4000 zł. Bilety Wizz Air Warszawa-Malta na wrzesień 2026 zaczynają się od 350 zł jednostronnie.

Weekend w Vallettcie: co warto zobaczyć poza samą stolicą?

Malta ma 316 km² i wszystko jest w zasięgu 60-minutowego autobusu z Valletty. Mdina, „ciche miasto", to średniowieczna warowna stolica Malty aż do 1571 roku, kiedy Kawalerowie przenieśli się do Valletty. Dziś w jej murach mieszka około 250 osób, uliczki są cieszy niż wszędzie na wyspie, arabska planistyka miejsca przetrwała w niezmiennej formie od XI wieku. Wstęp do miasta bezpłatny, kilka pałaców-muzeów płatnych (Palazzo Falson, Cathedral Museum). Filmowa lokacja pierwszego sezonu Game of Thrones (King's Landing). Do Mdiny jedzie autobus 51, 52 albo 53 z Valletty (30 minut, 2 euro). Blue Grotto to morska jaskinia na południowym wybrzeżu, do której wpływa się małą łodzią (25-30 minut rejsu, 8 euro), najlepiej rano gdy słońce wpada od strony morza i turkusowa woda odbija się w skalnych ścianach. Marsaxlokk to rybacka wioska na południu z niedzielnym targiem rybnym i tradycyjnymi łódkami luzzu w kolorach żółto-czerwono-niebieskich (oczy Horusa na dziobie chronią przed złymi duchami). Rejs do wyspy Comino z Blue Lagoon (turkusowa woda karaibska między dwoma wysepkami) jest jednym z najsłynniejszych zdjęć maltańskich Instagramów. Rejs promowy z Sliemy albo Bugibby, 20 euro. Wyspa Gozo, sąsiednia z Malty, ma bardziej zielony i wiejski charakter, twierdzę Cittadella w Victorii, Kalanke Beach i Ramla Bay. Prom z Cirkewwy 25 minut, 4,50 euro.

Weekend w Vallettcie: co warto wiedzieć?

Malta jest członkiem Unii Europejskiej (od 2004), strefy Schengen (od 2007) i strefy euro (od 2008). Przy wjeździe wystarczy dowód osobisty. Karty płatnicze przyjmowane wszędzie. Języki urzędowe to maltański (semicki, jedyny język semicki w UE, zbliżony do arabskiego z licznymi zapożyczeniami włoskimi i angielskimi) i angielski (dziedzictwo brytyjskiej administracji 1800-1964), więc komunikacja bez bariery językowej. Napiwki nie są obowiązkowe, w restauracjach zwyczajowo 5-10%. Ruch drogowy jest lewostronny (spadek po Brytyjczykach), przy wypożyczeniu auta warto o tym pamiętać. Wtyczki elektryczne są brytyjskie (typ G), warto zabrać przejściówkę. Wi-Fi w każdej kawiarni i hotelu za darmo. Transport publiczny na całej Malcie i Gozo obsługuje jedna firma (Malta Public Transport), bilet 2 euro na 2 godziny, karta 7-dniowa 21 euro, bardzo wygodna sieć. Bezpieczeństwo w Vallettcie jest wysokie, jedno z najbezpieczniejszych miast w UE, kobiety podróżują samotnie bez większych problemów. Uważać należy tylko w Paceville w St. Julian's po zmroku (typowa strefa klubowa z pijaczymi turystami). Ambasada RP mieści się w Vallettcie, na ulicy Vilhena Terrace. Sieć telefoniczna działa w standardzie roamingu UE.

fot. Agata Olejniczak
fot. Agata Olejniczak
fot. Agata Olejniczak
fot. Agata Olejniczak
fot. Agata Olejniczak
fot. Agata Olejniczak
fot. Agata Olejniczak
fot. Agata Olejniczak
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...