Dyniowe garnki nie są nowym pomysłem. Podobne naczynia od kilku sezonów pojawiają się w jesiennych kolekcjach kuchennych i szczególnie upodobały je sobie Francuzki, które zamiast chować ciężkie żeliwo do szafek, traktują je również jako część nakrycia stołu. Teraz własną wersję tego jesiennego klasyka ma Action. Pomarańczowa Sola Dynia z pokrywką i złotym uchwytem kosztuje 99,95 zł, ma średnicę 24 cm i pojemność 2,8 l. Jest wykonana z żeliwa, nadaje się do piekarnika i została stworzona przede wszystkim z myślą o zupach, duszonych daniach i potrawach przygotowywanych na wolnym ogniu. Najbardziej podoba nam się jednak to, że po ugotowaniu obiadu wcale nie trzeba jej chować. Jesienią może stać się najładniejszą rzeczą na stole.
WIDEO…
Jesienne dekoracje przenoszą się z komody do kuchni
Początek września zwykle oznacza wielki powrót dyń. Są na poduszkach, świecach, kubkach, bieżnikach i dekoracjach, które przez kilka tygodni zajmują niemal każdą wolną powierzchnię w domu. W tym sezonie znacznie ciekawszy wydaje nam się jednak inny kierunek: zamiast kupować kolejne przedmioty, których jedyną funkcją jest wyglądanie jesiennie, wybieramy rzeczy użytkowe, które przy okazji budują sezonowy klimat. Piękna kamionkowa misa może stać na blacie wypełniona jabłkami, lniane serwetki zostają na stole przez cały dzień, a ciężkie żeliwne naczynie nie musi znikać w szafce po ugotowaniu obiadu. Pomarańczowa Sola Dynia wygląda niemal jak duża dekoracyjna dynia — ma charakterystyczne żłobienia, dopasowaną pokrywkę i złoty uchwyt przypominający ogonek — ale jednocześnie pozostaje pełnoprawnym naczyniem do gotowania. To właśnie ten rodzaj jesiennego dekorowania podoba nam się najbardziej: mniej sezonowych bibelotów, więcej pięknych rzeczy, których naprawdę używamy.
Francuzki już wcześniej pokochały garnki w kształcie dyni
Trudno znaleźć przedmiot, który lepiej pasowałby do estetyki francuskiej kuchni jesienią. Ciężkie żeliwne garnki od dawna są tam czymś więcej niż sprzętem, który po gotowaniu natychmiast znika z pola widzenia. Stawia się je na środku stołu, podaje w nich długo duszone mięso, zapiekanki, warzywa czy gęste zupy i pozwala, żeby same stały się częścią nakrycia. Dyniowe wersje tego klasyka dodatkowo wykorzystują sezonowy motyw, ale robią to w praktyczny sposób. Zamiast ceramicznej figurki dostajemy naczynie, w którym rzeczywiście można przygotować kolację. Model dostępny teraz w Action wpisuje się dokładnie w tę estetykę: intensywny pomarańczowy kolor jest dekoracyjny, złoty detal dodaje mu elegancji, a masywna forma sprawia, że ustawiony na stole nie potrzebuje wielu dodatków.
Zupa dyniowa to najbardziej oczywisty pomysł. My poszłybyśmy o krok dalej
Skoro naczynie wygląda jak dynia, pierwsze skojarzenie nasuwa się samo: krem z pieczonej dyni, odrobina chili, prażone pestki i kleks crème fraîche. Taki zestaw rzeczywiście wyglądałby spektakularnie, ale przy pojemności 2,8 l możliwości jest znacznie więcej. Żeliwo szczególnie dobrze sprawdza się przy potrawach, które lubią spokojne gotowanie i równomierne ciepło, dlatego w takim naczyniu przygotowałybyśmy jesienny gulasz, wołowinę w czerwonym winie, curry z batatami, fasolę z pomidorami, leczo albo duszone warzywa korzeniowe. Model można również wkładać do piekarnika, więc danie można rozpocząć na kuchence, a później dokończyć pieczenie bez przekładania wszystkiego do kolejnego naczynia. I właśnie wtedy jego dekoracyjna forma nabiera sensu: po wyjęciu z piekarnika i ustawieniu na odpowiedniej podkładce cały garnek może trafić prosto na stół.
Najpiękniej wyglądałby na stole w stylu „French country”
Nie zestawiałybyśmy go z serwetkami w dynie, pomarańczowymi świecami i jesienną girlandą. Sam w sobie jest wystarczająco dekoracyjny. Znacznie bardziej interesująco wyglądałby w otoczeniu, które trochę uspokaja jego kolor: na lekko pogniecionym kremowym lub lnianym obrusie, obok prostych talerzy z kamionki, kieliszków na cienkich nóżkach i kilku niskich świec. Do pomarańczu świetnie pasuje czekoladowy brąz, burgund, oliwkowa zieleń i ciemne drewno. Na stole wystarczyłaby jeszcze drewniana deska z chlebem, misa gruszek albo fig i butelka wina. Efekt powinien przypominać bardziej długą, niedzielną kolację gdzieś na francuskiej prowincji niż perfekcyjnie wystylizowany jesienny stół. To również dobry przykład na to, że sezonowy klimat można stworzyć bez kupowania całego zestawu dekoracji.
Żeliwo ma jeszcze jedną zaletę: długo trzyma ciepło
Wygląd jest tutaj efektownym dodatkiem, ale ostatecznie mamy do czynienia z naczyniem wykonanym z żeliwa. Materiał potrzebuje więcej czasu na nagrzanie niż cienki metal, za to równomiernie rozprowadza i długo utrzymuje ciepło. W praktyce właśnie dlatego tak dobrze sprawdza się przy wolnym gotowaniu, duszeniu i potrawach, które mają spędzić na kuchence trochę więcej czasu. Ma to również znaczenie podczas serwowania. Jeśli garnek trafia z gorącym daniem na środek stołu, potrawa nie stygnie tak szybko jak po przełożeniu do lekkiego naczynia. Producent podaje też, że Sola Dynia może być używana w piekarniku i myta w zmywarce. W tym przypadku forma inspirowana dynią nie zmienia więc naczynia w sezonowy gadżet — pod dekoracyjną warstwą wciąż pozostaje funkcjonalne żeliwo.
Nie chowałabym jej do szafki nawet po kolacji
Właśnie tutaj ten produkt najbardziej różni się od większości jesiennych dekoracji. Kiedy nie gotujemy, można pozostawić go na kuchence albo otwartej półce i potraktować jak element wystroju kuchni. W otoczeniu drewnianych desek, kamionkowych naczyń, lnianych ściereczek i ciemniejszych jesiennych kolorów wygląda jak świadomie dobrany element aranżacji. Nie oznacza to oczywiście, że kuchnia musi nagle zamienić się w scenografię pełną pomarańczu. Wręcz przeciwnie: jedna mocna rzecz wygląda ciekawiej niż kilkanaście drobnych dekoracji rozstawionych po całym pomieszczeniu. To trochę ten sam mechanizm, który znamy z mody — zamiast wielu sezonowych dodatków wybieramy jeden element, który robi cały look.
W Action kosztuje 99,95 zł
Action oficjalnie nazywa ten model patelnią żeliwną Sola Dynia, choć ze względu na wysokie ścianki, pojemność i pokrywkę na pierwszy rzut oka przypomina niewielki garnek lub rondel. Ma 24 cm średnicy, mieści 2,8 l i jest wykonany z żeliwa. Kosztuje obecnie 99,95 zł. To wciąż zakup wyraźnie bardziej użytkowy niż kolejna ceramiczna dynia ustawiona na komodzie, szczególnie jeśli jesienią regularnie gotujemy zupy, gulasze i dania jednogarnkowe. A kiedy przyjdzie czas na pierwszą naprawdę chłodną niedzielę, najchętniej postawiłybyśmy go na środku stołu, dookoła zapaliły kilka świec i zaprosiły znajomych na kolację, która przeciągnie się do późnego wieczora.



















