Królowa Rania studiowała zarządzanie biznesem na Amerykańskim Uniwersytecie w Kairze. Swoją karierę zawodową rozpoczęła od stażu w dziale marketingu Citibanku, a następnie przeniosła się do firmy Apple. Księciu Jordanii, potomkowi proroka Mahometa (w 42 pokoleniu) została przedstawiona w styczniu 1993 roku. Rania towarzyszyła wtedy jednemu z pracowników Apple na uroczystym obiedzie w pałacu króla Husseina i kiedy tylko weszła do sali, całkowicie oczarowała księcia...
WIDEO…
„Spojrzeli tylko na siebie i resztę wieczoru spędzili razem. To miłość od pierwszego wejrzenia” - donosiła wtedy prasa.
Abdullah był pod wielkim wrażeniem pewności siebie i otwartości, jaką miała w sobie Rania. Zaledwie miesiąc później, zostały ogłoszone zaręczyny pary, a ślub Ranii i Abdullaha wyprawiono pół roku po tym, jak się poznali. Rania i Abdullah doczekali się czwórki dzieci: księcia Husseina (który teraz jest oficjalnym następcą tronu), księżniczki Iman, księżniczki Salmy oraz księcia Hashema.

Królowa Rania obala archaiczne zasady, budzi w ludziach nadzieję i dobrą wolę, demaskuje hipokrytów, sprzeciwia się honorowym morderstwom jako "niezgodnym z islamem", czy walczy o prawo do nauki dla dziewcząt. To wszystko w rejonie świata, gdzie kobiety nie zawsze mają prawo głosu. To dzięki niej kobiety w Jordanii mogą występować o rozwód, a przemoc wobec dzieci przestała być tematem tabu.

"Król postanowił poślubić kobietę, którą uważa za równą sobie. Słucha jej rad i pomysłów. Rania chcąc nie chcąc stała się nową twarzą Jordanii."
Królowa Rania prowadzi też konto na Instagramie, które obserwuje ponad 3,8 miliona osób. Zamieszcza tam zdjęcia z oficjalnych wystąpień, ale nie ma problemu, by wrzucić zdjęcie z olbrzymim hamburgerem, czy ze spotkania ze znajomymi. To jej sposób do przekonania do siebie młodego pokolenia.
Prawdziwa królowa XXI wieku.




























