Stambuł. Polscy agenci próbują przejąć białoruskiego handlarza bronią i trafiają na informację, która uruchamia znacznie większą operację. W Szwecji planowany jest zamach terrorystyczny, potrzebna do niego broń ma pochodzić z arsenału ukrytego na Białorusi, a jeden z ludzi mogących powstrzymać katastrofę oficjalnie pracuje dla KGB. Tak zaczynają się „Nielegalni”, serial, który nie potrzebuje długo przedstawiać bohaterów, zanim zacznie zaciskać wokół nich pętlę. Najciekawsze jest to, że materiał źródłowy napisał człowiek, który świat wywiadu znał nie tylko z książek – Vincent V. Severski przez lata był oficerem polskiego wywiadu.
WIDEO…
Travis oficjalnie jest człowiekiem KGB. W rzeczywistości pracuje dla Polski
Aleksander Grygoruk vel Oleg Zubow, nazywany Travisem, jest „nielegałem” – agentem działającym pod fałszywą tożsamością, którego oficjalne życie nie może zdradzać prawdziwych powiązań. W serialu przenika do struktur białoruskiego KGB i funkcjonuje jako jeden z jego oficerów. Dla ludzi wokół jest więc kimś zupełnie innym niż dla polskiego wywiadu. Ta misternie budowana konstrukcja zaczyna się rozpadać, gdy Travis zostaje zdekonspirowany przez białoruskiego oficera. Nagle nie chodzi już tylko o zdobycie informacji potrzebnych do zatrzymania planowanego zamachu. Trzeba również wyciągnąć z Mińska człowieka, którego życie może zależeć od tego, czy jeszcze przez kilka godzin uda mu się przekonująco udawać kogoś innego.
Grzegorz Damięcki kieruje Wydziałem Q
Drugim filarem historii jest Konrad Wolski, którego gra Grzegorz Damięcki. To szef Wydziału Q, elitarnej komórki polskiego wywiadu prowadzącej operacje daleko poza Warszawą. Wolski dostaje informację o planowanym w Szwecji zamachu i uruchamia Travisa, ponieważ broń potrzebna terrorystom ma pochodzić ze starego sowieckiego arsenału znajdującego się na Białorusi. Jednocześnie w Warszawie pojawia się kolejny problem: emerytowany generał białoruskich służb posiada materiały kompromitujące polskiego premiera i próbuje wykorzystać je do szantażu. Wolski zostaje więc wciągnięty w kilka rozgrywek jednocześnie, a każda wymaga od niego podejmowania decyzji, których nie da się sprowadzić do prostego podziału na dobre i złe.
Do Mińska jedzie kobieta, która ma wyciągnąć Travisa
Kiedy przykrywka Travisa zaczyna się sypać, do akcji wchodzi Sara Korska grana przez Sylwię Juszczak. Oficerka polskiej Agencji Wywiadu jedzie do Mińska, żeby przygotować jego ewakuację. Sytuacja szybko się jednak komplikuje, a zawodowa operacja zaczyna mieszać się z prywatnymi zależnościami i kolejnymi zagrożeniami. „Nielegalni” dobrze wykorzystują właśnie takie momenty: bohaterowie mogą mieć perfekcyjnie przygotowany plan, ale wystarczy jeden człowiek, który zachowa się inaczej, niż przewidywano, żeby cała konstrukcja zaczęła się rozpadać.
Filip Pławiak ma tu jedną z najciekawszych ról
Travis daje Filipowi Pławiakowi sporo przestrzeni, bo właściwie przez cały czas obserwujemy człowieka zmuszonego kontrolować to, co mówi, jak reaguje i komu pozwala zobaczyć prawdziwe emocje. Jeden błąd może zdradzić jego tożsamość. Pławiak gra więc nie tylko polskiego agenta, ale człowieka, który przez większość czasu musi grać kogoś innego przed pozostałymi bohaterami. To właśnie wokół niego zbudowane są pierwsze odcinki i jeden z najmocniejszych wątków całej historii.
Damięcki, Grochowska, Seweryn, Woronowicz. Lista nazwisk jest długa
Obsada jest jednym z największych argumentów za „Nielegalnymi”. Obok Grzegorza Damięckiego i Filipa Pławiaka pojawia się Agnieszka Grochowska jako pułkownik Ewa Dębska, Sylwia Juszczak jako Sara Korska i Andrzej Seweryn jako Hans Jorgensen. Są również Adam Woronowicz, Tomasz Schuchardt, Ireneusz Czop, Marcin Czarnik i Wojciech Żołądkowicz. Przy fabule zbudowanej na nieufności taki zestaw aktorów działa szczególnie dobrze, bo kolejne postacie wchodzą do historii z własnymi interesami, powiązaniami i informacjami, których niekoniecznie chcą się pozbywać.
Człowiek, który napisał tę historię, przez lata pracował w wywiadzie
Serial powstał na podstawie prozy Vincenta V. Severskiego. To istotne nie tylko ze względu na popularność jego książek. Zanim został pisarzem, Severski przez lata służył w polskim wywiadzie i uczestniczył w operacjach poza granicami kraju. Przy „Nielegalnych” pracował również jako konsultant. Nie oznacza to oczywiście, że oglądamy dokumentalną rekonstrukcję prawdziwych operacji. „Nielegalni” są fabularnym thrillerem, ale korzystają ze świata, terminologii i mechanizmów, które autor materiału źródłowego znał z własnego zawodowego doświadczenia.
Najciekawsze nie są pistolety, tylko podwójne tożsamości
„Nielegalni” potrafią wykorzystać akcję, ale sednem tej historii pozostaje informacja. Kto wie za dużo? Kto pracuje dla kogo? Czy agent został zdekonspirowany? Czy człowiek siedzący po drugiej stronie stołu rzeczywiście jest tym, za kogo się podaje? W pierwszych odcinkach operacja w Stambule łączy się z wydarzeniami w Mińsku, później do układanki dochodzi Szwecja, rosyjskie interesy, polska polityka i próba odzyskania kompromitujących materiałów dotyczących premiera. Jedna historia zaczyna wpływać na drugą, a widz musi uważnie śledzić nazwiska i zależności.
Nie każdy może być Jamesem Bondem
Najlepsze momenty „Nielegalnych” pojawiają się wtedy, gdy serial odchodzi od wyobrażenia szpiega jako człowieka, który wchodzi do kasyna w smokingu, zamawia drinka i chwilę później ucieka sportowym samochodem. Tutaj ważniejsze są przykrywki, kontakty, źródła, szantaż, zdobywanie informacji i decyzje podejmowane bez gwarancji, że przyniosą oczekiwany rezultat. Bohaterowie mogą popełniać błędy, źle oceniać innych i ponosić konsekwencje własnych wyborów. To nie superbohaterowie. Częściej oglądamy ludzi próbujących utrzymać kontrolę nad sytuacją, która właśnie zaczyna wymykać im się z rąk.
Za kamerą stanęli twórcy mocnych polskich filmów i seriali
„Nielegalnych” wyreżyserowali Leszek Dawid i Jan P. Matuszyński. Pierwszy odpowiada m.in. za „Jesteś Bogiem”, drugi później stworzył „Żeby nie było śladów” i pracował przy „Królu”. Scenariusz napisali Maciej Kubicki, Bartosz Staszczyszyn i Dorota Jankojć-Poddębniak. Serial powstał dla CANAL+ i składa się z jednego sezonu liczącego 10 odcinków. Poszczególne epizody trwają około 45–58 minut.
Gdzie obejrzeć „Nielegalnych”?
„Nielegalni” są obecnie dostępni w Polsce w streamingu. Cały sezon liczy 10 odcinków, więc od początku można przejść przez pełną historię Wolskiego, Travisa i pozostałych agentów. Serial można oglądać na Netfliksie, Playerze oraz w CANAL+.





















