Jakub Gierszał i przygraniczna bieda lat 90. Ten polski film pokazuje tamte czasy bez lukru
Na początku lat 90. w przygranicznych miasteczkach narodził się specyficzny proceder, który przeszedł do historii jako juma. Młodzi ludzie przekraczali granicę, żeby wynosić markowe towary z niemieckich sklepów i sprzedawać je w kraju. Właśnie ten świat portretuje „Yuma” Piotra Mularuka, film z Jakubem Gierszałem i Katarzyną Figurą, który znów można obejrzeć na CANAL+.

Zyga jest młodym chłopakiem z sennego miasteczka przy zachodniej granicy, gdzie po upadku komuny niewiele się dzieje, a perspektyw brakuje jeszcze bardziej. Tuż obok, po drugiej stronie rzeki, są już Niemcy z wystawami pełnymi rzeczy, o których w Polsce można było tylko pomarzyć. Zyga zaczyna od drobnych wypadów po markowe ubrania i sprzęt, a szybko wciąga się w to bez reszty. Zdobywanie pieniędzy przestaje być dla niego jedynie sposobem na lepsze buty czy kurtkę, a staje się drogą do pozycji i szacunku, których wcześniej nie miał.
Powrót do klimatu wczesnych lat 90.
Twórcy sięgnęli po autentyczny fragment polskiej rzeczywistości sprzed ponad trzydziestu lat. Juma naprawdę istniała, a w niektórych przygranicznych miejscowościach stała się niemal sposobem na życie, o którym potem długo lepiej było nie mówić. Mularuk pokazuje ją bez moralizowania i bez taniej nostalgii, za to z całą jej brzydotą, śmiesznością i desperacją. Dla młodszych widzów to okno na czasy, których nie pamiętają, dla starszych powrót do klimatu wczesnych lat 90., z całym bagażem tamtych ubrań, samochodów i muzyki.
Gierszał, Figura i galeria wyrazistych twarzy
Jakub Gierszał gra tu jedną z tych ról, które zbudowały jego pozycję, i robi to z wyczuciem, pokazując, jak z niepewnego chłopaka rodzi się ktoś coraz bardziej bezwzględny. Na drugim planie błyszczy Katarzyna Figura, barwna, przerysowana i zabawna, która przyciąga wzrok w każdej scenie. W obsadzie znaleźli się także Tomasz Kot oraz Karolina Chapko, a całość dopełnia klimatyczne, mocno stylizowane zdjęcia. Ta warstwa wizualna dzieli widzów, jednym daje się we znaki, innych wciąga od pierwszych minut.
Opinie widzów
Opinie o filmie są podzielone, co dobrze oddaje średnia 6,3/10 wystawiona przez ponad 70 tysięcy widzów na znanym portalu filmowym. Część z nich docenia przede wszystkim grę aktorską i sam pomysł na opowieść. „Film był rewelacyjny, super obsada aktorska” – napisał jeden z użytkowników. Inny zwrócił uwagę, że „to nie jest film o miłości, to jest film o zjawisku socjologicznym”. Nie wszystkim jednak ta historia przypadła do gustu. W recenzjach powracają uwagi dotyczące tempa narracji, montażu i kilku anachronizmów, które zdaniem części widzów utrudniają pełne zaangażowanie w opowiadaną historię. To jeden z tych filmów, które wywołują skrajne reakcje – dla jednych będą mocnym kinem z ciekawym tłem społecznym, dla innych pozostaną niewykorzystanym potencjałem.
Gdzie obejrzeć „Yumę”?
Film jest dostępny w serwisie CANAL+ w ramach abonamentu. To historia osadzona w realiach transformacji ustrojowej, pokazująca, jak wyglądało wchodzenie w dorosłość w Polsce lat 90. Bez sentymentalizmu i upiększania opowiada o świecie, który dla jednych był czasem wielkich szans, a dla innych bolesnego zderzenia z nową rzeczywistością. Zwiastun obejrzysz tutaj:
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.



