„Zero” wyreżyserował Paweł Borowski, dla którego był to pełnometrażowy debiut fabularny. W obsadzie znaleźli się między innymi Robert Więckiewicz, Marian Dziędziel, czy Roma Gąsiorowska. Film składa się z kilku równoległych historii, które stopniowo zaczynają tworzyć jedną opowieść o wyborach, przypadku i odpowiedzialności.
WIDEO…
Wszystko zaczyna się od zlecenia, które miało pozostać tajemnicą
Początek nie zapowiada wydarzeń, które nastąpią później. Właściciel dużej firmy podejrzewa żonę o romans i wynajmuje prywatnego detektywa, żeby sprawdził jego przypuszczenia. To decyzja, która z pozoru dotyczy wyłącznie jednej rodziny. Paweł Borowski bardzo szybko pokazuje jednak, że każdy wybór wywołuje kolejne konsekwencje. Na ekranie pojawiają się następni bohaterowie – policjant, kierowca, ochroniarz, przedsiębiorca i ludzie przypadkowo znajdujący się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwej porze. Początkowo ich historie biegną osobnymi torami, ale z każdą kolejną sceną zaczynają się przecinać. Reżyser nie buduje napięcia efektownymi zwrotami akcji. Znacznie większe znaczenie mają zwykłe decyzje podejmowane pod wpływem emocji albo chwili. Właśnie z takich drobiazgów powstaje opowieść, która pokazuje, jak łatwo uruchomić serię wydarzeń, nad którą później nikt nie ma już kontroli.
Bohaterów jest wielu, ale żaden nie pojawia się przypadkiem
„Zero” nie ma jednej głównej postaci. Każdy z bohaterów dostaje własną historię, a dopiero z czasem okazuje się, jak mocno są ze sobą powiązani. Robert Więckiewicz, Marian Dziędziel, Andrzej Mastalerz, Bogdan Koca, Cezary Kosiński, Aleksandra Popławska, Roma Gąsiorowska i Przemysław Bluszcz tworzą świat, w którym nawet krótki epizod może później nabrać dużego znaczenia. Paweł Borowski nie dzieli swoich bohaterów na jednoznacznie dobrych i złych. Każdy działa z własnych powodów, podejmuje decyzje pod wpływem sytuacji i ponosi ich konsekwencje. Dzięki temu łatwo uwierzyć w przedstawione postacie, nawet jeśli na ekranie pojawiają się tylko na kilka minut. Właśnie ta wielowątkowość sprawia, że „Zero” bardziej przypomina mozaikę ludzkich losów niż klasyczny dramat z jednym bohaterem prowadzącym całą historię.
Debiut, który zwrócił uwagę krytyków
„Zero” było pełnometrażowym debiutem fabularnym Pawła Borowskiego. Film został doceniony na festiwalach, zdobywając między innymi Złote Grono podczas Lubuskiego Lata Filmowego, a sam reżyser otrzymał nominację do Polskiej Nagrody Filmowej Orzeł w kategorii Odkrycie roku. Mimo tych wyróżnień produkcja nie przebiła się do szerokiej publiczności i z czasem ustąpiła miejsca głośniejszym tytułom. Dzisiaj coraz częściej wraca jednak w poleceniach osób szukających mniej oczywistych polskich filmów. Wielu widzów zwraca uwagę, że historia opowiedziana przez Borowskiego dobrze wytrzymała próbę czasu, a sposób prowadzenia kilku równoległych wątków nadal robi wrażenie.
Gdzie obejrzeć „Zero”?
Obecnie „Zero” nie jest dostępne w najpopularniejszych serwisach streamingowych działających w Polsce. Film pojawia się jednak w telewizji, przede wszystkim na kanałach emitujących polskie kino, dlatego warto śledzić ich ramówki. Produkcja była również udostępniana podczas przeglądów i pokazów poświęconych polskiemu kinu, dlatego niewykluczone, że z czasem ponownie trafi do oferty wybranych platform VOD.





















