ORP „Orzeł” zdążył przejść do historii jeszcze przed swoim zaginięciem. Po internowaniu w Tallinie jego załoga uciekła z portu i przedostała się do Wielkiej Brytanii, a w kwietniu 1940 roku zatopiła niemiecki transportowiec „Rio de Janeiro”. Niecałe dwa miesiące później okręt wyszedł w kolejny rejs. 5 czerwca otrzymał rozkaz powrotu do bazy, ale nie pojawił się w Rosyth. 11 czerwca został oficjalnie uznany za zaginiony. Jacek Bławut nie próbuje przedstawiać filmowej wersji wydarzeń jako rozwiązania tej zagadki. „Orzeł. Ostatni patrol” pokazuje jedną z możliwych historii ostatnich dni załogi.

WIDEO

player placeholder

„Orzeł. Ostatni patrol” zaczyna się tam, gdzie kończą się pewne informacje

Akcja filmu rozgrywa się w 1940 roku, kiedy ORP „Orzeł” wyrusza na kolejne zadanie bojowe na Morzu Północnym. Załoga ma już za sobą ucieczkę z Tallina i zatopienie niemieckiego „Rio de Janeiro”, ale tym razem widz od początku wie coś, czego nie wiedzą bohaterowie: ten patrol będzie ostatni. Na okręt czekają miny, niemieckie jednostki, samoloty i bomby głębinowe, ale Bławut równie dużo miejsca poświęca temu, co dzieje się wewnątrz. Marynarze są zamknięci w ciasnej przestrzeni, zmęczeni kolejnymi alarmami i coraz bardziej obciążeni świadomością, że najmniejszy błąd może skończyć się śmiercią całej załogi.

Tomasz Ziętek gra dowódcę ORP „Orzeł”

W kapitana Jana Grudzińskiego wciela się Tomasz Ziętek. To właśnie Grudziński objął dowodzenie „Orłem” po wydarzeniach w Tallinie i stał na czele załogi podczas ostatniego patrolu. Mateusz Kościukiewicz gra Andrzeja „Pabla” Piaseckiego, Antoni Pawlicki Mariana Mokrskiego, Filip Pławiak Jerzego Sosnowskiego, a Tomasz Schuchardt Floriana „Trzonka” Roszaka. Adam Woronowicz wciela się w Henryka Koteckiego, a w obsadzie są również Rafał Zawierucha, Tomasz Włosok i Filip Gurłacz. Film nie ogranicza się więc do jednego bohatera, ale pokazuje grupę ludzi funkcjonujących przez wiele dni w zamkniętej metalowej konstrukcji.

Zobacz także:

Wnętrze „Orła” budowano przez ponad rok

Jednym z najmocniejszych konkretów dotyczących produkcji jest sposób, w jaki powstał filmowy okręt. Przygotowanie rekonstrukcji wnętrza ORP „Orzeł” zajęło ponad rok. Przy scenografii pracowali historycy, konsultanci i osoby służące na bliźniaczym ORP „Sęp”. Konstrukcję ustawiono na specjalnej platformie hydraulicznej, dzięki której podczas zdjęć można było odtwarzać przechyły, zanurzanie, wynurzanie i reakcje okrętu na wybuchy bomb głębinowych. Zdjęcia na Bałtyku realizowano natomiast przy współpracy z Marynarką Wojenną. To właśnie ta zamknięta, ruchoma przestrzeń jest przez większość filmu całym światem bohaterów.

Co naprawdę stało się z ORP „Orzeł”?

Tego nadal nie wiadomo. 23 maja 1940 roku „Orzeł” wyszedł z Rosyth na patrol w rejon Morza Północnego. Na początku czerwca Admiralicja przesyłała mu kolejne rozkazy zmiany pozycji, a 5 czerwca poleciła wrócić do bazy. Okręt nie odpowiedział i nie pojawił się w wyznaczonym terminie. 11 czerwca został oficjalnie uznany za zaginiony wraz z całą załogą. Wśród hipotez dotyczących jego losu pojawiają się wejście na pole minowe, niemiecki atak lotniczy, omyłkowe zatopienie przez jednostkę aliancką albo awaria. Żadnej wersji nie udało się jednak ostatecznie potwierdzić, ponieważ wraku „Orła” nie odnaleziono.

Film zdobył cztery nagrody w Gdyni

„Orzeł. Ostatni patrol” był jednym z mocniej nagrodzonych filmów 47. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Jacek Bławut otrzymał nagrodę za reżyserię, Radosław Ochnio i Michał Fojcik za dźwięk, Bartłomiej Piasek i Piotr Wójcik za montaż, a Dariusz Krysiak został nagrodzony za charakteryzację za pracę przy „Orle. Ostatnim patrolu” i „Filipie”. To właśnie realizacyjne elementy filmu dostały więc w Gdyni najwięcej wyróżnień.

Jacek Bławut nie robi filmu o zwycięstwie

Reżysera bardziej niż budowanie kolejnej wojennej legendy interesują ludzie znajdujący się w sytuacji, z której mogą nie mieć wyjścia. Film wykorzystuje prawdziwe nazwiska członków załogi i znane fakty dotyczące ostatniego patrolu, ale reszta pozostaje autorską próbą wyobrażenia sobie wydarzeń, których nikt nie był w stanie później opowiedzieć. To ważne rozróżnienie, bo do dziś nie znamy miejsca zatonięcia „Orła”, nie wiemy, kiedy dokładnie doszło do katastrofy ani co było jej przyczyną.

Gdzie obejrzeć „Orzeł. Ostatni patrol”?

„Orzeł. Ostatni patrol” miał kinową premierę w 2022 roku i trwa około godziny i 40 minut. Obecnie w Polsce można oglądać go w ramach abonamentu na Netfliksie, Playerze, FilmBox+, CDA Premium, Polsat Box Go oraz w TVP. Film jest dostępny także do wypożyczenia lub zakupu w wybranych serwisach VOD.