Niezawodna komedia romantyczna z Anną Przybylską to perełka na wieczór. Ten polski hit z 2007 roku przypomni ci stare czasy
Absolwentka sztuki z prowincji przyjeżdża do Warszawy, żeby powalczyć o wymarzoną pracę, a przy okazji gubi się w sprawach sercowych. „Dlaczego nie!” to polska komedia romantyczna z 2007 roku, w której zagrali między innymi Anna Cieślak, Maciej Zakościelny, Małgorzata Kożuchowska i Anna Przybylska. To jeden z tych tytułów, do których wielu widzów wraca z czystego sentymentu, a dziś obejrzysz go na Netfliksie i w TVP VOD.

Małgosia kończy studia artystyczne i z małego miasta rusza do Warszawy w pogoni za pracą i dorosłym życiem. Stolica szybko weryfikuje jej wyobrażenia, bo wymarzona posada wcale nie czeka na wyciągnięcie ręki, a codzienność okazuje się serią potknięć, nieporozumień i niezręcznych spotkań. W tym całym zamieszaniu pojawia się miłość, i to jak zwykle w najmniej odpowiednim momencie. Film splata kilka wątków i bohaterów, których drogi się przecinają, a całość utrzymana jest w lekkim, komediowym tonie, gdzie o pomyłkę i zabawną sytuację nietrudno.
Obsada, która przyciąga po latach
Dziś największą siłą tego filmu jest właśnie obsada, bo ogląda się go trochę jak spotkanie ze starymi znajomymi. W rolach głównych występują Anna Cieślak jako Małgosia i Maciej Zakościelny jako Jan, a wokół nich reżyser Ryszard Zatorski zebrał twarze, które polski widz zna doskonale. Pojawiają się Małgorzata Kożuchowska, Tomasz Kot oraz Anna Przybylska, której obecność na ekranie dla wielu osób jest dziś powodem, żeby w ogóle wrócić do tej produkcji. To właśnie ten zestaw nazwisk sprawia, że film ogląda się z nutą nostalgii za polskim kinem sprzed kilkunastu lat.
Recenzje surowe, ale widzowie swoje wiedzą
Nie ma co ukrywać, że „Dlaczego nie!” nigdy nie było ulubieńcem krytyków, a jego średnia na Filmwebie zatrzymuje się na 4,9 na dziesięć. Zarzuca mu się przewidywalność i schematyczność, typowe zresztą dla całego gatunku w tamtych latach. A jednak film ma swoje wierne grono, które wraca do niego regularnie i traktuje jak komfortowy seans na gorszy dzień. To ciekawy przykład produkcji, która żyje własnym życiem niezależnie od ocen, głównie dzięki sentymentowi i lekkiej, niezobowiązującej formie.
Dla kogo jest ten film?
Jeśli lubisz polskie komedie romantyczne z tamtej epoki, w których liczy się nie zaskakująca fabuła, tylko ciepły klimat i znajome twarze, ta propozycja trafi w twój gust. To seans idealny na wieczór, kiedy nie chcesz się nad niczym zastanawiać i masz ochotę po prostu odpocząć przy czymś swojskim. Warto też potraktować go jako sentymentalną podróż do polskiego kina lat dwutysięcznych, zwłaszcza jeśli chcesz zobaczyć na ekranie Annę Przybylską, która pozostaje jedną z najbardziej lubianych aktorek tamtego czasu.
Co mówią widzowie?
Opinie w sieci są mocno podzielone i to chyba najlepiej oddaje charakter tego filmu. Jedni traktują go jak winną przyjemność, jak widzka, która przyznaje wprost: „Wiem, że jest bardzo wiele złych opinii o tym filmie, ale ja go uwielbiam”. Inna osoba wtóruje jej, pisząc, że „mogę oglądać go dzień w dzień, super ułożone dialogi”. Nie brakuje jednak głosów przeciwnych, bo część widzów uważa, że film zwyczajnie się nie broni. „Ten film jest po prostu nudny, tam się nic nie dzieje” — ucina jeden z komentujących, a ktoś inny narzeka na „drewnianą i irytującą bohaterkę główną”. To produkcja, którą albo się polubi za jej lekkość, albo odrzuci za przewidywalność.
Gdzie obejrzeć „Dlaczego nie!”?
Film jest dostępny na Netfliksie oraz w TVP VOD, więc bez problemu odświeżysz go w ramach abonamentu albo za darmo z reklamami. To dobra propozycja na spokojny wieczór, kiedy masz ochotę na polską komedię romantyczną bez wielkich ambicji, za to z obsadą, która przywołuje wspomnienia. Zwiastun przypomnisz sobie tutaj:
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.



