Nie tylko sezonowość jest obszarem, który Robert Kupisz traktuje bardzo swobodnie. Także inspiracje do pracy nad nową kolekcją stanowią jedynie pobudkę, by zaskoczyć niespodziewanym, nieoczywistym rozwiązaniem. Tytułowa korona luźno nawiązuje do ostatniej fascynacji projektanta, która ma swoje korzenie w historii - królewskich intryg, wojen, a także całego dworskiego blichtru.

Crown na zimę 2018/2019 to przewrotna zabawa streetstylem czyli coś, co u Roberta lubimy najbardziej i czym wyróżnia się on na polskiej scenie mody. Kolorystycznie obyło się bez szaleństw – w większości Robert trzymał się gamy, w której czuje się najswobodniej, a więc kompozycji zbudowanych z czerni, bieli czy szarości, tym razem z akcentami różu. Na wybiegu zobaczyliśmy flagowe projekty projektanta w postaci skórzanych kurtek, ale też sportowe bluzy, luźne welurowe sukienki czy odszyte z połyskującej tkaniny dresy.

Co powoduje, że zawsze z napięciu wyczekujemy kolejnych pokazów Roberta Kupisza?

Robert Kupisz wybiega w przyszłość

Robert jest wizjonerem. Tradycyjny podział na sezony w ogóle go nie dotyczy, bo gdy wszyscy pokazują bieżące kolekcje, on jest myślami 2 lata do przodu. I co ważne – w jego wypadku to się sprawdza.  

Kolekcje Roberta Kupisza

Choć jego styl jest bardzo charakterystyczny, o przewidywalności nie ma mowy. Mimo że pracuje w ramach własnej wypracowanej estetyki i na wypróbowanych fasonach, z sezonu na sezon zaskakuje nowymi rozwiązaniami. Ale czego by nie pokazał prawda jest taka, że naszym ulubionym projektem są niezmiennie skórzane kurtki z logo Kupisza.

Muzyka na pokazach Roberta Kupisza

Była już oddająca majestat gór kompozycja Kilara (Krivan), był koncert na żywo (Natalia Przybysz na pokazie Ocean),  a wczoraj modelki i modele szli w rytm muzyki inspirowanej twórczością Gorana Bregovića, ścieżką dźwiękową z „Pana Wołodyjowskiego” i „Czyngis-chan” oraz rosyjskimi ortodoksyjnymi chórami – ten element całości jest  chyba najbardziej zaskakujący.

Modelki na wybiegu u Roberta Kupisza

Nie każda uroda jest do pogodzenia z charakterystyczną dla projektanta estetyką, więc na wybiegu u Kupisza częściej niż u innych zachwycają nas oryginalne modelki – niebanalne rysy, odważne fryzury – wszystko to, co powoduje, że modelka zwraca uwagę w równym stopniu co jej stylizacja.

Robert Kupisz - inspiracje

Jeśli księżniczka, to w wersji wojowniczki – Kupisz ucieka od dosłowności i  dba, żeby to co go pobudza zgrabnie przełożyć na język ulicy.

Swoje inspiracje przekładam na modę uliczną. Stylizując kolekcje zawsze biorę pod uwagę czy moi klienci mogliby wyjść w zaprojektowanych przeze mnie ubraniach na ulicę. To co tworzę musi być lekkie, z pewną dozą dystansu i ludzie muszą w tym się dobrze czuć.