Druga edycja popularnego programu TVN Azja Express za nami. Kiedy startowała na początku września, wszyscy zastanawiali się, czy biorący w nim udział celebryci przyniosą produkcji równie duży rozgłos, jak miało to miejsce w przypadku poprzedniej. Bo nie ulega wątpliwości, że nawet jeśli ktoś nie oglądał Azji Express, kultowe już hasło „Nie mów do mnie teraz” Małgorzaty Rozenek-Majdan, słyszał. I dowiedział się też, kim jest Renata Kaczoruk, swoją drogą średnio lubiana przez Rozenek-Majdan. W drugiej edycji pojawiły się zupełnie nowe twarz i zupełnie nowe kontrowersje. Tym razem pary, które walczyły o udział w finale, tworzyli Zuzanna Bijoch z siostrą Julią, Dorota Gardias oraz Kasia Domarecka, Stanisław Karpiel-Bułecka i Szymon Chyc-Magdzin, Antoni Pawlicki razem z Pawłem Ławrynowiczem, Michał Piróg z Piotrem Czaykowskim, Joanna Przetakiewicz oraz Łukasz Jakóbiak, Marta Wierzbicka z Oliwią Cabaj, a także Tymon Tymański z synem Lucasem Hellmannem. 

W finałowej trójce znaleźli się Antoni i PawełMichał i Piotr oraz Marta Wieczbicka, ale ze Stanisławem Karpielem-Bułecką, czyli nowy duet powstały w 7 odcinku 2. sezonu. A ostatecznie najlepsi okazali się Pawlicki i Ławrynowicz, co nie do końca spodobało się jednak widzom programu. Dlaczego? I tutaj też nie trzeba było oglądać całego sezonu, żeby wiedzieć, że między tym duetem, a Michałem Pirógiem i Piotrem Czaykowskim niejednokrotnie dochodziło do spięć. Niesnaski między tymi uczestnikami sprowadzały się głównie do homofobicznych komentarzy Antoniego i Pawła w stosunku do Michała i Piotra. Dlatego dla wielu fanów Azji Express zwycięstwo tego, a nie innego duetu jest totalnym nieporozumieniem. Nie brakuje oczywiście także głosów poparcia. A Wy co sądzicie? Oglądaliście? A może nie oglądaliście i żałujecie?