Jeszcze przez kilka dobrych tygodni, a przynajmniej do zakończenia aktualnego Pucharu Świata w skokach narciarskich, sportowcem numerem jeden w naszym kraju będzie Kamil Stoch. A to oznacza, że Robert Lewandowski będzie mógł w końcu złapać oddech, a najpopularniejszy obecnie skoczek narciarski wykorzystać ogromną falę popularności. Choćby na to, żeby wypromować swoją markę odzieżową Kamiland, która istnieje od grudnia 2015 roku, bo to właśnie wtedy sportowiec zajawił ją po raz pierwszy na swoim facebook'owym profilu. 

Jak możecie się domyślać, Kamiland to marka oferująca odzież sportową, T-shirty, kurtki, czapki, a także gadżety, jak torby, breloki, a nawet magnesy. Jeśli chodzi o kurtki i czapki, to idealnie sprawdzą się w warunkach, w jakich najczęściej przebywa sam Kamil, czyli w górach. Projekty dostępne są zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn, a ceny są bardzo przystępne. Na przykład kurtka to koszt 280 zł, a za najtańszą czapkę zapłacimy niecałe 70 zł. 

I wygląda na to, że Kamil na poważnie zaangażowany jest w prowadzenie własnej marki, o czym może świadczyć choćby informacja na Facebook'u marki, że wszystkie zamówienia złożone po 1.01.2018 zostaną zrealizowane po zakończeniu Turnieju Czterech Skoczni. Kamilowi z pewnością pomaga jego żona, Ewa Bilan-Stoch, która jak możemy przeczytać na serwisie money.pl, również zajmuje się biznesem, prowadzi agencję menadżerską Eve-nement Ski Jumping Team i dba o wizerunek, a także kontakty marketingowe Kamila ze sponsorami. Ale Ewa zajmuje się również fotografią, a efekty jej pracy można także znaleźć na stronie marki Kamiland w formie zdjęć wizerunkowych, oczywiście z udziałem samego Stocha. 

Wiedzieliście o tym, że Kamil ma swój brand, czy jesteście równie zaskoczeni, jak my? Jedno jest pewne. Tegoroczny Mistrz Czterech Skoczni może nie nadążać w najbliższym czasie z realizacją zamówień. Ale mamy nadzieje, że forma także w tym temacie będzie mu sprzyjać!