Alicja nie lubi monotonii. Jako stylistka z pewnością nie ma z nią do czynienia. Jako  mama 1,5 rocznego Felixa  tym bardziej.

Dzielić świat macierzyństwa ze światem mody to z pewnością nie lada wyzwanie. Ale Alicja potrafi mu sprostać: Dobra organizacja, umiejętność gospodarowania czasem, to podstawa. Mało tego! Niedawno Ala zdecydowała się na odważny krok, rezygnując z pracy w redakcji. Efekt? Teraz każdy mój dzień wygląda inaczej. A jak? Przed wami (nie)standardowe 24 godziny z Alicją Werniewicz.

Początek dnia ustala Felix. - Od niego zależy czy pobudka rozpocznie się przed 6.00 rano czy ewentualnie o bardziej cywilizowanej godzinie. – Do 10.30 zazwyczaj jestem w domu z synkiem, a potem w zależności od zlecenia, biegam po mieście, zbieram rzeczy do sesji, na wyjścia dla moich podopiecznych (gwiazd), odbywam przymiarki. Częstym elementem mojej pracy są spotkania dotyczące kolejnych projektów – nakreśla Alicja. Wieczory należą do rodziny.

Jednak nie można myśleć, że takie ramy oferują w jakimkolwiek stopniu nudę: – Moja praca dostarcza mi ciągłych wrażeń. Lubię w niej to, że nie dokucza mi rutyna. I że ciągle poznaję ludzi. Więc chyba aspekt społeczny jest w niej jednym z  najprzyjemniejszych. Lubię projekty, które pozwalają mi się kreatywnie wyżyć i wykazać – wyjaśnia.

W tym pędzie trzeba znaleźć również chwilę na czas wolny. Tu również decyduje Felix. Spacery, place zabaw albo wypady za miasto to teraz najczęstsza forma wypoczynku Alicji. Jej syn zaskakuje na każdym kroku: – Największe wrażenie wywołują we mnie jego postępy w rozwoju. Zaskakuje mnie, jak dużo mały człowiek (w jego wieku) rozumie, mimo braku wystarczających środków do komunikacji. Zanim na świat przyszedł jej synek dużo podróżowała i to był jej sposób na spędzanie wolnego czasu – Przed narodzinami dziecka lubiliśmy z moim partnerem dalekie podróże – Azja, USA. w Europie – Majorka albo Portugalia, jeśli chodzi o wakacyjne kierunki. W tym roku zapewne będzie to któraś z tych dwóch destynacji - mówi Alicja.

Alicja obserwuje. To jedna z kluczowych cech w zawodzie stylisty. Zwraca uwagę na wzajemnie przeplatające się różne aspekty mody i hi-tech: – Jestem pod wrażeniem działalności Miry Dumy. Właśnie otworzyła kolejną platformę, która pracuje nad nowymi technologiami w sektorze mody. Podoba mi się fakt, że rośnie świadomość nawet w tej branży, dosyć próżnej – mimo wszystko. A Mira działa, wykorzystując doświadczenie i wiedzę specjalistów/naukowców, by dać nowe życie i nowy wymiar dobrom luksusowym. Uważam, że właśnie takie osoby, które mają znajomości, pozycję i narzędzia (finansowe) powinny działać na poprawę jakości życia globalnie. Żyjemy w takich czasach, że konsumpcjonizm nie może być jedyną walutą przetargową.

Ala zwraca też uwagę na świat technologii, jako element branży kreatywnej. Pytana o ulubionych twórców nie wymienia znanych projektantów mody, ale mieszkańców Doliny Krzemowej: – Imponują mi takie osoby, jak: Elon Musk – właściciel marki samochodów elektrycznych czy firmy umożliwiającej łatwe płatności online; Kevin Systrom czy Mark Zuckerberg – założyciele największych platform społecznościowych na świecie. Ci dwaj ostatni wymyślili systemy, z których korzysta cały świat i stały się one narzędziem do globalnej komunikacji.

Rozmawiając o chwili na książkę Alicja wspomina autorów przedstawiających czarny ląd: Kuki Gallmann i Alexandrę Fuller. Wśród polskich pisarzy - wymienia Kubę Żulczyka. À propos gustów, zahaczamy także o modę.

Ala zwięźle określa swój styl: – Klasyczny. Zimą bardziej rockowy, a latem zdecydowanie kobiecy. Spodnie zamieniam na spódnice i sukienki. Lubię wyraziste dodatki, dlatego mam hopla na punkcie butów i torebek oraz biżuterii.

Konkretnie, nieprawdaż? #TakeTime

Alicja spędza czas w towarzystwie Timex Fairfield TW2R26600.