Czasem zdarza się, że dokonujemy jakiegoś wyboru zbyt pochopnie. Często jest też tak, że dopiero po pewnym czasie rozumiemy, że jednak nie interesuje nas dana kwestia i nie chcemy poświęcić jej naszego życia. To samo dotyczy studentów oraz ich studenckiego życia.

Niezależnie od tego, czy ktoś lubi swoje studia, czy ich nienawidzi i marzy tylko o tym, aby je rzucić, to, są takie rzeczy, które po pierwszym semestrze wie i rozumie każdy student. 

1. Wykłady są po to, żeby się wyspać

Czasem zdarzają się takie sytuacje, że nie byliśmy w stanie wyspać się przez noc, albo, że w ogóle nie mieliśmy okazji spać (wszyscy to znamy) - z pomocą przychodzą nam wykłady. Zwykle na roku jest około setka studentów, a to na tyle dużo, aby ukryć się za koleżanką i po prostu kimnąć przez półtorej godzinki.

2. 100 złotych to po prostu 100 złotych

Kiedy w dzieciństwie dostawaliśmy pieniądze na urodziny, wydawało nam się, że możemy za to kupić wszystko. WSZYSTKO, o czym marzymy. Lalkę Barbie, paczkę klocków Lego czy (już w latach późniejszych) ciuchy lub kosmetyki. I jeszcze zostawała nam reszta! 

3. Obiad u mamy smakuje najlepiej

Czy kojarzycie ten moment, kiedy po kilku tygodniach jedzenia spaghetti, burgerów z McDonalda albo mrożonek, wracacie do rodzinnego domu i czeka tam na Was ulubione danie i smaki z dzieciństwa. Mniam, nie możemy doczekać się naszego powrotu do domu!

4. Handel wymienny to codzienność – plasterek szynki za... no właśnie. Trzeba iść na zakupy, żeby coś ugrać

To działa najczęściej w akademikach i z tego, co wiemy, naprawdę nieźle się sprawdza. Nie dość, że dzięki takim wymianom nasze ubogie menu jest urozmaicone, poznajemy nowe smaki, to jeszcze możemy nawiązać nowe znajomości. 

- Mamo, jak poznaliście się z tatą?

- Aaa w akademiku...

- Na imprezie?

- Nie, wymieniłam się z tatą szynką na żółty ser.

Brzmi romantycznie, prawda? :)

5. To nie jest to – może pora zmienić studia?

Po pierwszym semestrze na ogół wiemy już, czy to, co studiujemy odpowiada naszym oczekiwaniom. Często też zdajemy sobie sprawę z tego, że wcale nas to nie interesuje i chcemy zmienić dany kierunek, albo całkowicie porzucić te studia.

6. Obecność obowiązkowa to obecność obowiązkowa

Czasem wydaje nam się, że możemy sobie kilka razy odpuścić, że nic się nie stanie, jak nie pójdziemy na wykład, albo ćwiczenia. Jednak pod koniec semestru może się okazać, że jesteśmy w dość trudnej sytuacji, albo, że nie zostaliśmy dopuszczeni do egzaminów.

7. Matura to pikuś przy pierwszej sesji

Zwykle studia są bardzo przyjemne. Wiadomo, zdarzają się kolosy, ale generalnie pełen luzik. Sytuacja zmienia się kiedy nadchodzi pierwsza sesja i zdajemy sobie sprawę, że musimy nadrobić całe pół roku obijania się.

8. Że 2 to tak jakby 1 i masz przechlapane

Jeszcze w liceum 2 często było nie lada sukcesem. Teraz, na studiach, skala się zmieniła i niestety widząc czerwoną dwójkę na e-dzienniku musimy przygotować się dodatkowy stres, godziny nauki, albo na napisanie mega dobrych ściąg.

9. Współlokatorzy są dobrzy na imprezy, ale nie lubią zmywać naczyń

Często wynajmujemy mieszkania z najlepszymi przyjaciółmi, których kochamy ponad wszystko i doceniamy każdą wspólnie spędzoną chwilę. Nie ukrywajmy jednak, że wszyscy mają czasem kryzys i wielokrotnie dochodziło do spięć spowodowanych tym, kto dzisiaj zmywa. Polecamy Wam zasadę „ja gotuję – ty zmywasz”- tak jest sprawiedliwie.

10. Notatki – najbardziej pożądana rzecz. Święty grall.

Notatki, czyli coś, czego każdy potrzebuje, a nikt nie ma. Warto zakręcić się czasem obok uczelnianych prymusów, którzy zawsze wszystko skrupulatnie notują i zapłacić za notatki kawą z automatu, albo dobrą czekoladą.

Dodalibyście jeszcze coś do tej listy?