Zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego ludzie zakrywają kamerki w swoich laptopach? Lub zwyczajnie uważasz, że to głupie i niepotrzebne? Okazuje się, że nie do końca, ponieważ nawet jeśli jesteśmy „zwykłymi osobami”, możemy być podglądani przez innych! Co jakiś czas słyszy się o wyciekach nagich zdjęć, bądź wiadomości (może nawet Twoi znajomi padli ofiarą takich sytuacji). Kilka lat temu bardzo głośno było o sprawie Miss Nastolatek USA. Cassidy Wolf, bo o niej mowa, otrzymała mailem zdjęcia, na których była rozebrana. Dziewczyna została nagrana przez kamerkę swojego laptopa. Jak się później okazało, to sprawka jej kolegi z klasy, który za pomocą odpowiedniego oprogramowania mógł podglądać wszystkie działania Cassidy. To oczywiście tylko jedna z wielu historii, które pokazują, jak niebezpieczna może być odsłonięta kamera w niektórych urządzeniach. Jak więc hakerzy uzyskują dostęp do naszego komputera oraz co zrobić, by nie stać się ofiarą cyberprzemocy?

Brzmi znajomo? To najpopularniejsze (i najmniej bezpieczne) hasło 2018 roku!
 

Jak hakerzy uzyskują dostęp do kamerek w naszych komputerach?

Paradoksalnie jest to dosyć łatwe. Otworzyłaś choć raz podejrzanego maila (np. w którym znajdował się załącznik lub dokument PDF), bądź miałaś kiedyś ustawione hasło dostępu typu „1234”? To mogło być bardzo nierozsądne, ponieważ właśnie takie działania pomagają hakerom uzyskać wgląd w każdy ruch wykonany przez nas w Internecie. Programy, które dają innym dostęp do naszej prywatności są łatwe do znalezienia w sieci i tanie (a czasami nawet darmowe). To, że przy kamerce nie świeci się dioda wcale nie oznacza, że jest ona wyłączona. Co więcej, wypowiedź Jamesa Comey’a, byłego szefa FBI daje nam sporo do myślenia:

„Zasłaniajcie kamery w swoich komputerach. Jest kilka sensownych rzeczy, które trzeba robić i to jest właśnie jedna z nich. To jak blokowanie drzwi naszego samochodu czy uruchomienie alarmu, gdy idziesz wieczorem spać. (...) Wejdźcie do dowolnego rządowego biura – wszyscy mamy te małe kamery przyczepione na górze ekranu. I wszystkie mają małą pokrywę, która je zasłania. Robisz to, aby ludzie, którzy nie powinni, nie patrzyli na ciebie.”
 

Hakowanie kamerek internetowych. Jak nie paść ofiarą cyberprzemocy?

Oczywiście, możliwe że nikt nie będzie próbował przechwycić Twojej kamerki i danych, jednak warto się zabezpieczyć przed taką sytuacją. Wiele osób zakleja kamerki w laptopach plastrami, jednak nie trzeba chyba tłumaczyć, że nie jest to najlepsze rozwiązanie (pozostawiają ślady kleju i często prześwitują). Kolejnym tanim sposobem jest naklejenie na komputer zwykłej taśmy lub naklejki. Jeśli jednak nie zadowalają Was takie rozwiązania, możecie zainwestować i zakupić silikonową nakładkę na kamerkę (będzie świetnym rozwiązaniem, jeśli często np. używacie Skype’a). Koszt takiego dodatku waha się od kilku do kilkunastu złotych, dostaniecie go chociażby na Allegro.
 

Cyberprzemoc w Internecie. Co poza zaklejeniem kamerki?

Zaklejenie kamerki nie daje Wam jednak całkowitego bezpieczeństwa. Aplikacje, z których korzystamy, również mają duży wpływ na to, jakie informacje udostępniamy innym. Przykładowo WhatsApp w przeciwieństwie do innych komunikatorów szyfruje nasze wiadomości i utrudnia innym dostęp do naszych korespondencji. Sprawdźcie również, jakim stronom pozwalacie na dostęp do Waszej lokalizacji oraz kamerki. Oczywiście warto też zainwestować w dobry program antywirusowy.

Zobacz także: Dlaczego nie powinno się siadać w ubraniach na łóżko? Możecie być zdziwieni!