Czym wygrywa sparodiowana przez popularny program satyryczny reklama leginsów Nike’a? Jej twórcy w Saturday Night Live obok kobiety, do której aspirujemy pokazują taką, z którą masowo się identyfikujemy.

ZOBACZ TAKŻE:  Naukowcy chcą przedłużyć okres dojrzewania. Skończyliście 20 lat? To wcale nie oznacza, że jesteście dorośli

O czym dokładnie mowa? W spocie Pro-Chiller Leggings pojawia się nie tylko pasjonatka sportu, która sięga po reklamowany produkt podczas treningu, ale też jej przeciwniczka uosabiająca znaczną część adresatek tej reklamy. Ta druga swój maraton realizuje przed telewizorem – z pizzą i butelką Coli w dłoni. I ta, jak przekonuje filmik, wcale nie mniej niż biegaczka czy bokserka potrzebuje wygodnych, dających komfort i swobodę ruchów, a także pozwalających spokojnie oddawać się swej pasji spodni.

Co więcej, para wybrana przez typową ich użytkowniczkę, ma więcej niż jedno zastosowanie: zgodnie z zapewnieniem twórców reklamy Pro-Chiller Leggings sprawdzi się równie dobrze jako piżama, a w razie potrzeby - nawet ścierka. 

Nie jest chyba specjalnym zaskoczeniem, że taki sposób ujęcia tematu cieszy się szaloną popularnością – w ciągu 3 dni reklamę wyświetlono ponad 2 miliony razy. Zgodzicie się, że to ważny sygnał dla producenta wskazujący, jak skutecznie dotrzeć do swoich odbiorców? Może zamiast wyśrubowanych oczekiwań lansowanych w reklamie wystarczy po prostu powiedzieć prawdę? Może to, jak jest naprawdę, wcale nie jest gorsze od tego jak powinno być?

ZOBACZ TAKŻE: Niewielka lodziarnia z Polski w rankingu najlepszych na świecie!