Stosowanie filtrów przeciwsłonecznych nie jest taką prostą sprawą. Należy nakładać je w odpowiedniej kolejności, we wskazanej ilości, a także powtarzać aplikację co 2-3 godziny – i robić to dokładnie. W przeciwnym wypadku filtr przeciwsłoneczny nie zadziała lub zadziała tylko przez chwilę, a to może mieć skutkować szeregiem niepożądanych następstw, takich jak np. oparzenie słoneczne, przesuszona i paląca skóra. Co więcej, nieprawidłowe stosowanie kremów SPF ma długofalowe skutki. Nie od dziś wiadomo, że zbyt częste przebywanie na słońcu bez prawidłowej ochrony przyśpiesza proces starzenia się skóry, która traci elastyczność (zmniejszając produkcję kolagenu), staje się szara i matowa, pojawiają się przebarwienia (które ciężko usunąć za pomocą kosmetyków, raczej w tym wypadku rekomenduje się kosztowne zabiegi kosmetyczne), natomiast na twarzy szybciej występują zmarszczki. Opalanie, czyli wystawienie skóry na promieniowanie UV jest na dłuższą metę szkodliwe dla naskórka. Niestety zdarza się również, że zbyt intensywne przebywanie na słońcu powoduje nowotwory skóry. 

Aby zapobiegać szkodliwemu działaniu słońca, trzeba korzystać z niego z głową. Opalanie to przyjemna czynność, nie można jednak lekceważyć niebezpieczeństwa, jakie ze sobą niesie. Aby im zapobiec, trzeba stosować fotoprotekcję, czyli ochronę przed działaniem słońca (źródło naturalne) i promieniami UV w solarium (źródło sztuczne). Dlatego należy stosować kremy z filtrem przeciwsłonecznym. I tutaj pojawia się dylemat – który filtr wybrać i który jest skuteczny i faktycznie ochroni nas przed niepożądanym działaniem słońca? Nie od dziś wiadomo, że marki kosmetyczne lubią kusić konsumentów obietnicami bez pokrycia. Niestety tak dzieje się również w przypadku produktów z działaniem przeciwsłonecznym. Nie wszystkie kremy z filtrem SPF zapewniają skuteczną ochronę. Sekret tkwi w faktorze, czyli liczbie przy SPF – 10, 20, 30 itd. Ale po kolei. Poniżej znajdziecie wskazówki, które pomogą Wam wybrać skuteczny filtr przeciwsłoneczny

Filtry SPF – który faktor jest wystarczający i faktycznie ochroni nas przed poparzeniem słonecznym?

Po pierwsze ważne jest to, aby pamiętać, że żaden filtr przeciwsłoneczny nie gwarantuje stuprocentowej ochrony przed szkodliwym działaniem słońca, ale zdecydowanie zmniejsza ryzyko wystąpienia niepożądanych skutków. SPF to skrót od Sun Protector Factor, czyli wskaźnik ochrony przeciwsłonecznej, który określa stopień ochrony przed promieniowaniem UVB w kosmetykach. Warto przypomnieć, że promieniowane UVB odpowiada za powstanie rumienia na skórze po opalaniu, może również powodować oparzenia słoneczne. 

Filtr chemiczny czy mineralny – który filtr przeciwsłoneczny jest lepszy dla Twojej skóry? >>>

Przyjmuje się, że 15 minut to umowny czas, który możemy spędzić na słońcu bez ochrony. Po upływie tego czasu, skóra zaczerwieni się, czyli po prostu sparzy. Kosmetyki z filtrem SPF wydłużają ten czas, chroniąc przed poparzeniami słonecznymi. Faktory – czyli 10, 30, 50 itd. – określają więc, ile czasu możemy spędzić na słońcu. Przykład? Filtr SPF10 liczymy w ten sposób: 10 x 15 = 150 minut. W praktyce wygląda to tak, że aby utrzymać ochronę przez 150 minut, należy powtarzać aplikację do 2-3 godziny lub po każdej kąpieli np. w morzu. Eksperci sugerują, że minimalnym faktorem, który jest skuteczny i faktycznie ochroni nas przed słońcem, to SPF15. Ale tylko wtedy, gdy nałożymy odpowiednią ilość kremu przeciwsłonecznego, czyli 2 mg/1 cm2 ciała. W teorii to słuszna dawka, dzięki której krem faktycznie spełni swoje założenie, czyli ochronę na poziomie SPF wskazanym na opakowaniu. Niestety liczne badania wykazały, że zazwyczaj nakładamy około 1/3 zalecanej ilości na skórę. Oznacza to wtedy, że przykładowo SPF15 chroni nas na poziomie SPF5. 

Znając już mechanizm działania kremów z filtrem SPF, warto wybrać te z faktorem minimum SPF30 i wyżej. Wtedy mamy pewność, że – jeszcze raz przypominamy: tylko powtarzając aplikację co 2-3 h – zapewniliśmy sobie wystarczającą ochronę przed słońcem. Musimy również pamiętać, aby nie opalać się za długo, ponieważ zbyt duża ilość czasu na słońcu skutkuje poparzeniami.