W obliczu pandemii koronawirusa zamknięto szkoły, placówki kultury, galerie handlowe oraz punkty usługowe, przez co wielu przedsiębiorców znalazło się w trudnej sytuacji. Kilka tygodni temu rząd ogłosił plan stopniowego odmrażania gospodarki. Zostały otworzone sklepy w galeriach z wyłączeniem stref gastronomicznych, muzea, hotele, ośrodki rehabilitacji i inne obiekty. Już 18 maja ponownie zostaną otwarte restauracje i kawiarnie oraz salony fryzjerskie i kosmetyczne. Z badań wynika, że wizyta u fryzjera lub kosmetyczki to pierwsza rzecz, którą chce zrobić większość kobiet po zakończeniu kwarantanny z złagodzeniu obostrzeń. Po kilku tygodniach domowej pielęgnacji w końcu będzie można oddać się w ręce specjalistów. Chociaż domowe spa to miła odmiana, a zabiegi wykonywane w domowym zaciszu przynoszą sporo zabawy, to jednak wiele kobiet cieszy się na otwarcie ulubionej miejscówki beauty. Rząd opublikował dokładne wytyczne, których należy przestrzegać w salonach. Między stanowiskami będzie minimum 2 metry odległości, pomieszczenia muszą być regularnie dezynfekowane, a podczas wizyty zabronione jest korzystanie ze smartfonów. Jak będą wyglądały wizyty w salonach kosmetycznych i fryzjerskich w związku z obostrzeniami? Zapytałyśmy zaprzyjaźnionego fryzjera Rafała Potomskiego oraz właścicielką Salonu WISŁA, Zuzannę Wiślicką!

Jak będą wyglądały wizyty w salonach fryzjerskich?

Od poniedziałku salony fryzjerskie wznawiają prace, a to oznacza, że można zapisać się na wizytę. Ale miejsca obowiązuje szereg zasad, które opracował m.in. Rafał Potomski, związany z marką Davines, właściciel Atelier Potomski w Krakowie oraz współtwórca procedur Ministerstwa Rozwoju i Głównego Inspektora Sanitarnego dla funkcjonowania salonów fryzjerskich w trakcie pandemii. – Jestem pewny, że procedury wypracowane wspólnie z Ministerstwem Rozwoju pozwolą nam na bezpieczny powrót do pracy oraz wykonywanie usług, dbając o komfort klientów. Wiem, że większość fryzjerów stosuje je od lat, choć nikt dotąd tego od nas nie wymagał. Będzie łatwiej, niż się tego spodziewałem – podkreśla fryzjer. 

W salonach wszyscy pracownicy oraz klienci są zobowiązani do przestrzegania następujących zasad: między stanowiskami należy zachować 2 metry odległości. Jeżeli to nie jest możliwe, dystans trzeba dostosować do panujących warunków. Fryzjerzy są zobowiązani do noszenia masek, rękawiczek, a także korzystania z jednorazowych ręczników oraz peleryn. 

W najbliższym czasie w salonie fryzjerskim nie napijemy się kawy lub herbaty. Należy również powstrzymać się od kontaktów, takich jak pocałunki w policzek, uściski dłoni etc. Niestety nie zaleca się również rozmów, które należy ograniczyć do minimum. Zaleca się również płatność bezgotówkową. 

Przed wykonaniem usługi personel, oczywiście za wcześniejszą zgodą, będzie miał bezdotykowo zmierzoną temperaturę. – Przyjmowanie klientów następuje wyłącznie po wcześniejszym umówieniu za pomocą środków zdalnych, poczekalnie są wyłączone z użytku. W dniu poprzedzającym planowaną wizytę personel potwierdza telefonicznie wizytę. Jeśli klient przyjdzie do salonu bez maseczki ochronnej lub rękawiczek jednorazowych, aby usługa mogła się odbyć, salon powinien mu je zapewnić. Osoba korzystająca z usług fryzjera przy wejściu do gabinetu myje ręce lub je dezynfekuje, również przy wyjściu należy umożliwić klientowi dezynfekcję rąk – tłumaczy fryzjer. 

Jak będą wyglądały zakupy w galeriach handlowych w czasie pandemii koronawirusa? Zapowiada się dużo zmian! >>>

Jak będą wyglądały wizyty w salonach kosmetycznych?

A jak sytuacja będzie wyglądała w przypadku salonów kosmetycznych? Bardzo podobnie. Personel również jest zobowiązany do przestrzegania wszelkich obostrzeń, czyli noszenia maseczek i rękawiczek, klienci będą umawiać się za pośrednictwem Internetu lub telefonu, kontakt fizyczny będzie ograniczony do minimum – bez popijania kawy i przeglądania gazet podczas zabiegu. O szczegóły zapytałyśmy jeden z naszych ulubionych salonów kosmetycznych w Warszawie, czyli Salon WISŁA. – Jak to będzie wyglądało? Inaczej niż przedtem, ponieważ będziemy dużo bardziej odseparowani i bezosobowi, ponieważ będziemy w maseczkach. Na pewno będziemy też trochę bardziej zestresowani, natomiast jest to niezbędne do zachowania bezpieczeństwa – tłumaczy właścicielka Zuzanna Wiślicka

Oprócz maseczek, którą będzie nosił każdy pracownik, na stanowiskach zostaną umieszczone dodatkowe zasłonki, oddzielające klientkę lub kosmetyczki będą nosiły na głowach dodatkowo przyłbice (osłonki) na głowach, zapobiegające przenoszeniu się wirusa drogą kropelkową. Prawdopodobnie kosmetyczki będą nosiły również gogle stomatologiczne, aby chronić oczy. Zostanie również zmniejszona liczba osób w salonach, zlikwidowane będą poczekalnie w taki sposób, aby każda osoba spędziła w salonie dokładnie tyle czasu, ile wymaga zrobienie manicure. – W naszym salonie jest 6 stanowisk: uruchamiamy tylko 3, żeby każda klientka siedziała przy oddzielnym stole w celu zachowania należytej odległości – wyjaśnia Zuzanna. – Będziemy unikać sytuacji, które powodują dodatkowe zagrożenie, czyli nie podajemy np. kawy lub herbaty – dodaje.

Każda klientka również musi mieć maseczkę i będzie musiała odpowiedzieć na kilka pytań, dotyczących tego, czy np. była narażona na koronawirusa. – My organizujemy to w ten sposób, że w treści wiadomości przypominającej o wizycie zadajemy 3 krótkie pytania. Jeżeli na któreś z tych pytań odpowiedź będzie twierdząca, prosimy klientkę o przełożenie wizyty na późniejszy termin – wyjaśnia Zuzanna Wiślicka. – Nie możemy już się doczekać, żeby przyjmować klientki, ale jak taki system działa, dowiemy się pewnie po tygodniu od funkcjonowania w ten sposób. Mamy nadzieję, że otwarcie salonów nie spowoduje zwiększenia liczby zachorowań. Mamy nadzieję, że da się z tym żyć i musimy dać sobie z tym radę – dodaje.

Trzymamy kciuki za wszystkie salony fryzjerskie i kosmetyczne! A Wy jako klienci uważajcie na siebie i stosujcie się do wymogów, aby nie stwarzać dodatkowego zagrożenia.