Od 24 stycznia na platformie Netflix oglądać można trzecią już część serialu „Chilling Adventures of Sabrina”. Opowieść o nastoletniej czarownicy, zupełnie innej niż ta znana dotychczas z innej serialowej produkcji z lat 90., szybko zyskała spore grono fanów. Spora w tym zasługa odtwórczyni głównej roli, Kiernan Shipki, która chętnie dzieli się kulisami swojej pracy na planie w mediach społecznościowych. Na Instagramie obserwuje ją 6,5 miliona osób! Serialowa Sabrina to nie tylko posiadaczka magicznych mocy, ale przede wszystkim normalna nastolatka, mająca typowe dla młodych osób rozterki, także sercowe. Jest feministką i ponad wszystko ceni sobie przyjaźń. Nic dziwnego, że stała się idolką milionów nastolatek, ale i tych nieco starszych fanek serialu. A jak na idolkę przystało, musiała doczekać się również powieści przedstawiającej jej losy. Spisała je Sarah Rees Breenan i skupiła się na losach Sabriny, które dzieją się jeszcze przed pierwszym sezonem produkcji. Czy książka wydana w Polsce przez Wydawnictwo Dolnośląskie wciąga równie mocno, co serial? Przekonały się o tym nasze czytelniczki, które w ramach Klubu Książkowego Glamour poprosiłyśmy o recenzje. Oto one!

Recenzja Karoliny 

Sabrina. Sezon na czarownice to naprawdę świetne dopełnienie serialu! Wspaniale było poznać bohaterów od innej strony, dowiedzieć się, co myślą oraz jak wyglądało ich życie przed rozpoczęciem przygód z pierwszego sezonu netflixowego serialu. Sabrina walczy o siebie i o swoją rodzinę, nie boi się zdobywać tego, czego chce. Skutki jak zawsze są opłakane, ale i tak Sabrina stara się zrobić, żeby wszystko skończyło się dobrze. Serce mocniej mi biło, gdy czytałam o Nicolasie lub Ambrose, którzy są moimi ulubionymi postaciami w serialu. Dla kogo jest ta książka? Dla fanów serialu, którzy chcą poznać swoje ukochane postacie z trochę innej perspektywy i dobrze się przy tym bawić. To lekka lektura, gdzie najważniejsza jest rodzina oraz miłość, które nakręcają spiralę dobroci w życiu codziennym. Nie tylko w magicznym Sabriny, ale również w naszym, ludzkim.

Recenzja Julii 

Jak serial potrafię pochłonąć w kilka godzin od premiery, tak z książką miałam problem... Jest to opowieść, która tłumaczy nam, co wydarzyło się przed serialem i jakie były początki związku Sabriny i Harveya. W porównaniu do serialu, który tak naprawdę dał początek tej książce, nie trzyma nas w ogóle w napięciu, a przemyślenia głównej bohaterki są opisane bardzo ogólnikowo. Brakowało mi tych emocji i grozy, które towarzyszą mi z każdą minutą serialu. Pozycja ważna dla fanów serialu, ale nieobowiązkowa. Fani związku Sabriny i Harveya mogą poszerzyć swoją wiedzę, ale poza tym nic ciekawego nie zostanie wprowadzonego do fabuły.

Klub Książkowy Glamour: Nasze czytelniczki przeczytały „PS Kocham Cię na zawsze”, czyli kontynuację bestsellera Cecelii Ahern >>>

Recenzja Julii

Bardzo mało osób wie, że serial Sabrina, nastoletnia czarownica emitowany w latach 1996-2003, inspirowany był słynnym wtedy komiksem. Warto podkreślić, że pojawiła się również filmowa wersja. Ludzie wprost pokochali Sabrinę, która stała się ponadczasową produkcją, o czym zresztą może świadczyć fakt pojawiania się w roku 2018 Chilling adventure of Sabrina na platformie Netflix. Mimo iż, serialowi wytykany jest fakt świadomej politycznej propagandy, braku grozy czy chociażby karykaturalności bohaterów- to doczekał się wielu pozytywnych recenzji i fanów na całym świecie.

Zaskoczeniem było dla mnie pojawienie się na rynku powieści Sarah Rees Brennam Sezon na czarownice, która inspirowana jest właśnie serialem Netflixa. Samo wydanie powieści zachwyca, piękna okładka i dwukolorowe wnętrze przyciąga, co sprawia, że już od początku jesteśmy pozytywnie nastawieni do czytania.

Na początku byłam pełna podziwu dla autorki, która zdecydowała się podjąć tak dużego wyzwania, jakim było po raz kolejny wykreowanie świata nastoletniego świata Sabriny. Jednak po zagłębieniu się w lekturę dostrzegłam, że Sarah Rees Brennnam wcale nie buduje życia nastoletniej czarownicy na nowo. Ona po prostu dopowiada: dodaje grozy, której brakowało mi w serialu; buduje przedakcje i wprowadza przedstawienie świata z perspektywy innych bohaterów niż Sabriny, co sprawia, że stają się oni zdecydowanie bardziej prawdziwi.

Moim zdaniem papierowe wydanie to zarówna świetna okazja dla tych, którzy już Sabrinę znają, ale także dla tych, którzy jeszcze nie mieli okazji jej poznać- powieść Sarah Rees Brennam to dobry początek, aby wejść do świata pełnego magii, ale także świetna okazja dla tych, którzy po obejrzeniu serialu czują niedosyt. Warto jednak dodać, że sama historia Sabriny Spelmann jest specyficzna i nie każdemu może przypaść do gustu, ale o tym warto przekonać się samemu.

Klub Książkowy Glamour: Nasze czytelniczki przeczytały „Krótka historia jednego zdjęcia. Kobiety” autorstwa Pauliny Tyczkowskiej i Jakuba Kuzy >>>