W związku ze zbliżającym się Dniem Kobiet w końcu zmobilizowałam się, aby zrobic artykuł, który planowałam od jakiegoś czasu. Jestem zwolenniczką tego, aby pielęgnacja twarzy i ciała nie kojarzyła się z obowiązkiem, a bardziej przyjemnym rytuałem. Najlepiej znaleźć czas na pielęgnacyjny rytuał codziennie, ale znam rzeczywistość, która dopada również mnie. Warto jednak wyznaczyć sobie czas na domowe spa minimum raz w tygodniu i zadbać o siebie. Nie chodzi tylko o wygląd zewnętrzny, ale takie #qualitytime z samym sobą, poczytanie w spokoju książki, wypicie herbaty, a do tego kilka urodowych rytuałów doskonale wpływa na nastrój. Zaufajcie mi! Jeżeli nie wiecie, jak się do tego zabrać, na początek polecam ulubione produkty – moje i moich redakcyjnych koleżanek – które pomogą Wam w najlepszym #metime.

Jednym z moim ostatnio ulubionych rytuałów jest ten z użyciem olejku polskiej marki Oio Lab. Produkt 7 Wonders zawiera certyfikowane i organiczne składniki, które działają silnie regenerująco na skórę. Ekstrakt z korzenia kurkumy, oleje z nasion cykorii, buku i konopii wzbogacone olejkami z nasion opuncji figowej są zamknięte w eleganckiej szklanej buteleczce z wygodną pepitką. Wystarczy kilka kropli, aby głęboko nawilżyć skórę. Aby wzmocnić efekt, nakładam olejek na zwilżoną hydrolatem roślinnym twarz.

Bardzo odprężający jest również masaż twarzy: wykonacie go za pomocą palców (uciskając w odpowiednich miejscach – nie jestem ekspertem w tym temacie, dlatego odsyłam Was do przeglądarki – w sieci znajdziecie mnóstwo instruktaży). Mogę natomiast z czystym sumieniem polecić Wam masaż wałeczkiem jadeitowym, który rozluźnia mięśnie twarzy, przyspiesza krążenie i zmniejsza opuchliznę. Wykonacie go „na sucho”, ale polecam skorzystać z drugiej opcji i zrobić ten rytuał w towarzystwie olejku do twarzy lub nakładając wcześniej maskę w płacie. Roller sprawi, że kosmetyki lepiej się wchłoną. Podobnie zadziałacie z kamieniem Gua Sha, który zapewnia ekspresowy lifting twarzy.

Przetestowałam jadeitowy wałeczek do masażu twarzy (i powiem Ci czy on działa) >>>

Jeśli jesteście szczęśliwymi posiadaczkami wanny, do szczęścia i chwili relaksu potrzebujecie kuli do kąpieli od Ministerstwa Dobrego Mydła. Są wykonane z naturalnych składników i nawilżają skórę lepiej niż niejeden balsam. Ciało jest miękkie i gładkie. Kula z nagietkiem lub rumiankiem doskonale działa na zmysły, zawiera suszone kwiaty nagietka lekarskiego oraz koszyczki rumianku. Ten rytuał sprawdza się doskonale w towarzystwie lampki czerwonego wina, książki i zapachowej świeczki – jest to potwierdzone info.

Nie ma domowego spa bez maseczek na twarz, zarówno w kremie, jak i w płachcie. Jeśli chodzi o pierwszy rodzaj, ostatnio polubiłam się z Instant Beauty Mask od Resibo, która od razu po użyciu nadaje zdrowego blasku skórze. Moim numerem jeden jeśli chodzi o maseczki na twarz w płachcie jest Holika Holika i produkt z aloesem. Uczucie po niej to totalnie wygładzona i nawilżona skóra. Bardzo przyjemnie!

W galerii powyżej znajdziecie najlepsze kosmetyki i gadżety urodowe, żeby zrobić sobie #metime. Gorąco Was zachęcam, aby praktykować jak najczęściej!