Rita Ora jest jedną z tych gwiazd, które robią milion rzeczy – i wszystkie robią dobrze. Właśnie nagrywa drugą płytę (w kolaboracji z JAY-Z), zalicza okładkę za okładką, występuje w filmach i serialach, gościnnie bierze udział w amerykańskiej edycji Top Model (w przerwie od bycia jurorką w brytyjskim X-Factor) i… projektuje.

W Adidas Originals swoją kolekcję prowadzi już od dwóch lat. Pisaliśmy o tym w „Glamour” jako pierwsi, w 2014. To był mój debiut w redakcji, dlatego wyobraźcie sobie moją minę, gdy dostałam sms od naszej Naczelnej z pytaniem czy polecę do Werony zrobić wywiad z Ritą Orą, twarzą Tezenis na sezon AW15/16 i ambasadorką kolekcji Beachwear na lato 2016… Powód? Rita zaprojektowała autorską kolekcję bielizny dla tej włoskiej marki.

No to nieźle zatoczyłam koło… Odpisałam tylko „O Jezu tak!” z milionem wykrzykników i emotikon. I kilka dni później wylądowałam we Włoszech. Dlaczego tam? Bo właśnie w Weronie odbywał się pokaz efektów najnowszej współpracy Rity z Tezenis. I tak HOT nie było jeszcze nigdy!

Rita stworzyła kolekcję superseksownej bielizny dla włoskiej marki Tezenis. Na razie możesz ją kupić tylko stacjonarnie: w butiku w Poznaniu (Poznań Plaza), ale już wkrótce swoje otwarcie zaliczą sklepy w innych miastach. Marka Tezenis powstała w 2003 roku, jako trzecia w CALZEDONIA Group.

To dziecko pokolenia Millenium – najszybciej nadąża za tym co podoba się ludziom na Instagramie i wie jako pierwsza co dzieje się w social media. Wymienia swoje kolekcje co dwa miesiące – nic więc dziwnego, że wśród gości na pokazie w Weronie spotkałam influencerów z całego świata, m.in. Valentinę Ferragni, Stefanie Giesingier czy Cecilię Rodriguez. Jak wyglądają rzeczy z metką Tezenis? Hmm, jeśli uwielbiasz seksapil z klasą, ale czasami masz ochotę założyć piżamę w pandę, musisz wybrać się tam na shopping.

Znajdziesz tam też kolekcje tematyczne jak ta zaprojektowana we współpracy z Coca-Colą. Kolekcja Rity (w sklepach od listopada!) jest z kolei pierwszą w historii marki stworzoną z gwiazdą tego kalibru. Nazywa się „Made With Love”, a jej główną inspiracją była muzyka i atmosfera najbardziej ekskluzywnych klubów na świecie. Poza tym, hello, Rita Ora w zeszłym roku wystąpiła w filmie „50 Twarzy Greya”. Ona wie, jak rozpalać temperaturę: w ubraniu czy bez.

Nic dziwnego, że pokaz w Weronie przypominał najlepszą imprezę życia. Najpierw obok modelek wystąpił Tinie Tempah, którego znasz z wakacyjnych hitów „I Know What Girls Like” czy „From Miami to Ibiza”. Później usłyszeliśmy głos Rity…tym razem jednak wystąpiła jako modelka, prezentując na sobie swój ulubiony look: koronkowe body, kozaki za kolano (oczywiście też koronkowe) i pelerynę. Ja natomiast zachwyciłam się bielizną z aksamitnymi detalami (trend alarm!), no i tymi subtelnymi przezroczystymi i satynowymi wykończeniami… #najlepiej #chlopakbedziezadowolony #tezenis #ritaoraxtezenis.

A propos hashtagów i Instagrama… Ciekawostka: kiedy Rita Ora wstawiła na swój Instagram selfie w aksamitnym staniku Tezenis, osiągnęła 10 milionów followersów!

Po pokazie pełnym laserowych efektów specjalnych i najlepszej klubowej muzyki, czas na wywiad z Ritą. W kolejce do rozmowy jestem ostatnia. Gdy późnym wieczorem wreszcie weszłam do garderoby Rity, była już prawie spóźniona na lot do domu i… po czterech godzinach rozmów z dziennikarzami z całego świata. Na szczęście okazała się supermiłą i ciepłą osobą, autentycznie podekscytowaną i szczęśliwą z okazji premiery tej kolekcji.

Zaczęło się dobrze, bo okazało się, że jesteśmy ubrane prawie identycznie: w czarne prześwitujące topy i czarne legginsy plus botki na obcasie. „Fantastyczny strój!” – właśnie tak przywitała mnie Rita. „Ha! Bo wyglądam jak Ty?!” (nie jestem sobą, jeśli nie powiem czegoś głupiego w pierwszej minucie znajomości). Śmiejemy się, że jesteśmy siostrami. Wyskakuję jej z teorią spiskową – według mnie, gdyby nie była piosenkarką, na bank pracowałaby jako projektantka mody lub stylistka. Bingo! „Moda to moja druga największa pasja”.

Kiedy ma na nią czas? „Mam w zespole dwójkę superzdolnych ludzi, z którymi kilka razy w tygodniu spotykam się by omówić nasze inspiracje. Oni przygotowują dla mnie tablice pomysłów: moodboardy i godzinami rozmawiamy o ciuchach". Rozmawiamy też o kolekcji „Wiesz, ja nie chcę by kobieta wybierała swoje ubrania z myślą o facecie.

Nie myślałam o nich projektując bieliznę dla Tezenis. Chcę żyć w takich czasach, gdy jeśli chcę wyglądać jak kocica w łóżku, czy wręcz odwrotnie, to jest moja decyzja. Dla mnie kobieta jest najpiękniejsza, kiedy jest sobą. Wierzę w to, że bielizna jest niekoniecznie po to, by uwodzić mężczyzn. Ma przede wszystkim sprawiać, że to my, dziewczyny, czujemy się w swojej skórze seksownie”.

Tekst: Magda Jagnicka