Makijaż to wspaniale narzędzie autoekspresji, podkreślania swoich atutów i podbudowywania pewności siebie, gdy tej brakuje. I to wcale nie brak umiejętności czy doświadczenia w tej materii bywa najbardziej zgubny, ale nieodpowiednie podejście. Dobrze wie o tym makijażystka Sylwia Rakowska.  Na co dzień od ponad 20 lat pracuje przy produkcjach dla największych magazynów i projektantów (ostatnio stworzyła makijaże do kampanii Roberta Kupisza Latina). Po 12 latach pracy w Nowym Jorku i powalającym portfolio, w którym ma m.in. oscarowe makijaże gwiazd, fashion weeki i sesje, postanowiła wrócić do Polski. Tutaj - ogromne rozczarowanie. Przede wszystkim podejściem do własnej urody i wizerunku prezentowanym przez rodaczki. Na tyle głębokie, że w licznych komentarzach na swoim Instagramie otwarcie zarzuca im tandetę i tworzenie karykatury samych siebie i wypowiada takiemu podejściu do własnej urody wojnę. O co dokładnie chodzi? O ślepe kopiowanie makijażowych trendów i uleganie radom niedopasowanym do typu urody, karnacji, dobrym dla wszystkich czyli finalnie - dla nikogo.

Co ciekawe, cała akcja wymyślona przez Sylwię Rakowską pod hasłem #twarztoniepisanka spotkała się z szalonym zainteresowaniem. Mimo miażdżącej krytyki pod swoim adresem wiele kobiet podjęło wyzwanie makijażystki i odważyło sie pochwalić się swoim wizerunkiem przed i po przemianie, czyli w makijażu i bez i pozostać przy tej drugiej opcji. Efekt przeszedł jej najśmielsze oczekiwania. Pod jednym z postów Rakowska pisze:

ZOBACZ TAKŻE: Space makeup to nowy urodowy hit na Instagramie! >>>

Dziewczyny!!! Bardzo dziękuje za tak duży odzew i wparcie mojej akcji #twarztoniepisanka. Kocham Was za to wszystkie!!! Za te foty przed i po!!! Niektóre z Was pierwszy raz pokazały się bez makijażu!! Wszystkie jesteście pięknie i wszystkie jesteście dowodem na to, jaką magię ma w sobie natura, indywidualizm. Wasze zdjęcia pokazują, jak każda jest inna i jedyna w swoim rodzaju. A ta akcja??? Tak to wszytko wyszło na spontanie. Wkurzyłam się, jak zobaczyłam foty z Golden Globów - cudne, naturalne makijaże!!!! A u nas co się dzieje??? Polki, które tak słynęły ze swojego piękna na całym świecie straszą nagle stylem drag queen, gruba warstwa make upu a raczej pieczątka z Insta na twarzy, straszą źle wykonanym makijażem permanentnym i przesadzonymi wypełniaczami. I nie boje się tego powiedzieć - takie stylówki psują nasz wizerunek na świecie.

Dłuuugo się zastanawiałam czy zareagować. Pewnie aż z 6 lat, od kiedy pracuje w Polsce. Na początku nie chciałam nikogo urazić. Później stwierdziłam, że nie ma co oceniać i każdy niech wygląda, jak lubi, że może wkrótce ta moda przepadnie na wieki. Jednak przez te 6 lat to zjawisko sztuczności osiągnęło już efekt wulgarny, przeze mnie nie do zaakceptowania. Makijażem zajmuje się od 20 lat. Dwanaście lat pracowałam w NYC przy reklamach, magazynach itd, malowałam gwiazdy na gale oscarowe w LA, malowałam na fashion week w NYC i Paryżu . Pracowałam z największymi sławami make upu i uczyłam się od najlepszych. Makijażystka Madonny nauczyła mnie techniki airbrusha. Mam duże doświadczenie w makijażu beauty każdego rodzaju i na każdą okazję. Z tą całą wiedza poczułam się kompetentna i odpowiedzialna, żeby zabrać głos w tej sprawie i otwarcie ogłosić, że te insta /dragi /wielkobrwiowe makijaże są brzydkie, że to nie dodaje uroku i kobiecości. Nie pozwolę, aby te wulgarne trendy zrobiły nam wodę z mózgu i zaburzyły poczucie estetyki. Chce chronić wizerunku pięknej, naturalnej i zadbanej Polki. - postuluje. 

ZOBACZ TAKŻE: Krem BB, krem CC i krem DD – czym się różnią i jakie są właściwości każdego z nich? >>>

To odważna deklaracja w ustach osoby zawodowo zajmującej się właśnie makijażem, ale też niezwykle ważna lekcja. Prawdą jest, że jeśli chodzi o estetykę, bliżej nam do przerysowanych i zresztą przez nas samych obśmiewanych wschodnich wzorców (czyli w dużym skrócie mocny makijaż maksymalny retusz), aniżeli do zachodu i "świata", do którego aspirujemy. Do tego nie ma skąd czerpać wzorców, bo media społecznościowe raczej dyktują trendy niż zachęcają do poszukiwań, zachowania umiaru i czerpania z siebie. Poza tym nadmiar i przesyt na rynku beauty dodatkowo utrudniają zadanie. Jakie jest Wasze stanowisko w tej sprawie? Podjęłybyście wyzwanie Sylwii Rakowskiej pod hasłem #twarztoniepisanka?

ZOBACZ TAKŻE: Używacie BeautyBlendera? Marka wypuszcza zupełnie nowy produkt! >>>