Wbrew pozorom dziewczyny, które pracują w branży fashion, rzadko noszą na co dzień ekstrawaganckie trendy z wybiegów. Gdy całymi dniami biegasz po butikach, centrach handlowych i ubierasz innych- trochę zapominasz o sobie. Wtedy zwycięża uniwersalny, wygodny look i nieśmiertelny basic. W garderobach stylistek zwykle dominuje standardowa czerń. Jak to zmienić? Nasza stylistka Magda Jagnicka znalazła proste rozwiązanie.

Odpowiedź brzmi: Sukienka!

Magda jest superzajęta. Całe dnie spędza w redakcji- i tworzy sesje zdjęciowe dla Glamour i pisze teksty o modzie, a po pracy stylizuje kampanie czołowych polskich projektantów i sesje do zagranicznych edycji Vogue, Harpers Bazaar, L'officiel, Vanity Teen czy Schön Magazine. Wygoda to klucz. Ale przecież liczy się też to, żeby zawsze dobrze wyglądać i wyróżniać się z tłumu.

Z mediolańskiego Fashion Week Magda wróciła z nową energią i postanowieniem: "Od dziś codziennie noszę kolorowe sukienki!" I uderzyła na zakupy. W redakcji posypały się komplementy. Myśleliśmy, że zostawiła fortunę we włoskich butikach. Pytaliśmy "Ej... To Acne?" Magda z uśmiechem odpowiadała "No co wy! Z Zary!".

Dlaczego sukienka?

Nie musisz zastanawiać się "co do czego". Zakładasz i jesteś ubrana. Do tego uniwersalne buty- klasyczne szpilki, baleriny czy oksfordy. Może jakaś biżuteria. Ale niekoniecznie- jeśli postawisz na wzory i kolory, spokojnie możesz z niej zrezygnować. Będziesz ją nosić do pracy, na spotkania z przyjaciółmi, założysz na sobotnią imprezę albo na wesele! I tak odwieczny problem "nie mam w czym pójść" znika na dobre.

Magda dotrzymała postanowienia i z pięciu dni, w pięciu różnych sukienkach przygotowała dla was relację!

 Sukienka retro

W tej minisukience podobno wyglądam jak moja mama w latach 60/70. Mi z kolei przypomina styl Megan z serialu "Mad Men", myślę, że z powodzeniem mogłaby służyć za kostium tej postaci. Jak to zwykle bywa z ubraniami z Zary, i tu trudno nie zauważyć inspiracji projektantów sieciówki światem high fashion. Podobne geometryczne wzory widziałam już na pokazie letniej kolekcji Acne Studios, a krój w kształcie litery A i z zakładką na środku spódnicy- w butiku Louisa Vuittona.

Sukienka w panterkę


Nigdy nie zakładam z góry, że nie ma sensu wchodzić do sklepu, w którym na pierwszy rzut oka "nic dla mnie ma". Swój najładniejszy płaszcz kupiłam w ulubionym sklepie mojej... babci, a sukienkę na wesele koleżanki - w lumpeksie. Pamiętam, gdy odkryłam House of Hackney, czyli butik w Londynie, z którego jest moja sukienka w panterkę. Ta marka słynie przede wszystkim z nietuzinkowych dodatków do domu. Zdziwiłam się gdy zobaczyłam, że wzory z tapet na ścian, które sprzedają, przenieśli także na ubrania. I prawie wszystkie są z jedwabiu! Kolekcje House of Hackney możesz kupić też online, sklep organizuje częste promocje. Dzięki temu ja swoją sukienkę kupiłam 50% taniej.

Sukienka w kwiaty


Pamiętasz słowa Mirandy z kultowego filmu "Diabeł ubiera się u Prady": "Kwiaty na wiosnę? Ale to szokujące...". Fakt, nie jest to nic odkrywczego, ale ten deseń nigdy mi się nie znudzi. Nie jestem kwiaciarką, natomiast wiem, że tym sezonie najmodniejsze są stokrotki - takie jak z ubrań na pokazie Michaela Korsa. Ja nie przepadam za drobnymi wzorami na ubraniach, więc wybrałam dla siebie duże kwiaty zainspirowane stylem Miu Miu. Niedawno byłam w outlecie Prady pod Mediolanem (polecam!) i znalazłam tam płaszcz w podobne wzory sprzed kilku sezonów. Sukienka H&M, którą mam na sobie to z kolei zdobycz z nowej kolekcji sieciówki i jednocześnie dowód na to, że "floral dress" wcale nie musi być uroczym strojem "dziewczyny z sąsiedztwa".

 Sukienka w paski


Lubię eleganckie ubrania, ale nie rezerwuję ich tylko na odświętne okazje. Wiadomo, że jeśli założyłabyś sukienkę taką jak ta na obiad z rodziną swojego chłopaka, gwarantuję ci, z miejsca stałabyś się ulubienicą jego mamy i babci ("Ale ta Ania to elegancka dziewczyna!"). Jednak jeśli połączysz ją z poszarpaną kurtką dżinsową i balerinkami, nie będzie już taka supergrzeczna, spokojnie możesz założyć ją do szkoły czy pracy i zebrać kolejne komplementy. Zadanie domowe? Spróbuj "dać drugie życie" ładnym sukienkom, które... miałaś na sobie tylko raz - na komuni brata, na wesele kuzynki, na Sylwestra. Dlaczego mają leżeć w szafie? Wystarczy spojrzeć na nie inaczej, dodać lub odjąć dodatki i gotowe. Jeśli to zrobisz, nie zapomnij wysłać nam zdjęć swoich stylizacji!

Sukienka we wzory


Bizuu to poznańska marka, która podbiła serca Polek swoimi dziewczęcymi sukienkami i spódniczkami z koła. W kwietniowym numerze Glamour znajdziesz porady od projektantek jak uszyć je samodzielnie. Uwielbiam retroszyk w wydaniu Bizuu, ale z jesienno-zimowej kolekcji (teraz na przecenie -40%!) wybrałam sukienkę w folkowe wzory. Dlaczego folkowe? Są inspirowane tradycyjną porcelaną z Bolesławca. "How cool is that!" to usłyszałam od włoskiego PR Managera Gucci, gdy opowiedziałam mu o rodowodzie tego desenia. Sam do mnie podszedł na bankiecie, bo właśnie tak wpadła mu w oko moja sukienka - myślał, że to projekt Etro. Ten włoski dom mody słynie z ubrań w podobne, może trochę bardziej orientalne wzory. Bardzo twarzowe i bardzo oryginalne!

tekst: Kamila Wagner, Magda Jagnicka