W obecnych czasach internetowe gwiazdy potrafią mieć ogromną moc oddziaływania na swoich odbiorców. Każdy z nich może wykorzystywać ją w innym celu. Kreowanie trendów w modzie i aktywizm to tylko przykłady.

Influencerzy mocno wpływają także na branżę beauty, a ich zdanie liczy się bardziej niż słowa innych ekspertów z tej dziedziny. Idealnym przykładem jest Hyram Yarbro. Głos tego tiktokera ma ogromny wpływ na miliony śledzących go osób.

Hyram Yarbro – influencer generacji Z

Pokolenie Z, czyli ludzie urodzeni w latach 1995-2010, to grupa młodych osób, które dopiero wkraczają na rynek pracy. Są pierwszymi ludźmi, którzy dorastali w pełni scyfryzowanym społeczeństwie. Ich nawyki zakupowe i potrzeby konsumenckie ciężko zatem porównywać, do tych które są oczywiste dla starszych pokoleń. Nie dziwi zatem fakt, że również autorytetów w różnych dziedzinach szukają w swojej grupie wiekowej, której przedstawiciele żyją w podobny sposób i potrafią zrozumieć ich problemy. Jednym z zaklinaczy generacji Z jest Hyram Yarbro, który pozycję influencera beauty wprowadził na zupełnie nowe tory i zasygnalizował, jak będzie wyglądać praca twórców przyszłości. Ten dwudziestokilkulatek, który jeszcze do niedawna wyróżniał się kolorowymi włosami, zaproponował rewolucję w podejściu do treści serwowanych w mediach społecznościowych.

Jak Hyram Yarbro stał się autorytetem w branży beauty?

Hyram Yarbro zaczynał swoją internetową karierę od zera. Karierę rozpoczął od pozycji youtubera, który dzielił się swoim podejściem do kosmetyków i pielęgnacji. Droga jaką przeszedł, jest imponująca. Od anonimowego pasjonata do wpływowego twórcy w dziedzinie pielęgnacji skóry, który jest głosem całego pokolenia. Jego opinie, recenzje i polecenia mają ogromną moc, która może pomóc marce rozwinąć skrzydła lub wręcz przeciwnie ustawić ją w trudnym położeniu. Pozycja Hyrama ukształtowała się podczas pandemii. Lockdown sprawił, że wiele osób zaczęło celebrować rytuały dnia codziennego. Niektórzy zaczęli rozwijać się kulinarnie, inni stali się ekspertami od domowych sposobów na wyczyszczenie różnych sprzętów, a kolejni skupili się na zabiegach pielęgnacyjnych. Każdy potrzebował jednak wsparcia, a kontakt ze światem zewnętrznym umożliwiała głównie sieć. Wyszukiwanie treści dotyczących tych tematów rosło zatem lawinowo, a influencerzy zdobywali kolejnych obserwatorów i obserwatorki. Tak było także w przypadku Hyrama, który obecnie ma 6,6 miliona fanów i fanek na TikToku (jeszcze w marcu na początku pandemii ta liczba wynosiła 100 tysięcy) i 4,6 miliona w serwisie YouTube.

Beauty influencer w tym czasie nie próżnował i serwował kolejne materiały wideo dotyczące recenzji produktów i składników w nich zawartych, tutoriale, a także dowcipne filmiki, w których reagował na pielęgnacyjne rytuały gwiazd i infuencerów. Hyram Yarbro nie tworzył ich jednak z myślą o wychwalaniu ich sposobów, za które mógłby liczyć na udostępnienia i zwiększenie zasięgów. Wśród skrytykowanych przez niego gwiazd były takie posiadające miliony odbiorców i odbiorczyń. Niepochlebne recenzje zebrali, m.in. Bella Thorne, Skai Jackson i Madison Beer, a więc osoby mające większe zasięgi od niego. Szczere opinie i fachowe podważanie konkretnych metod pielęgnacyjnych, przysporzyły jednak influencerowi tylko większego zaufania ze strony fanek i fanów śledzących jego internetowe poczynania.

Co sprawiło, że Hyram Yarbro jest cenionym ekspertem?

Hyram Yarbro wielokrotnie udowodnił, że nie boi się nie tylko gwiazd, za którymi stoją miliony fanek i fanów. Beauty influencer nie czuje też lęku przed wielkimi koncernami kosmetycznymi. Jego motto jest proste i brzmi „składniki nie kłamią”. Kierując się tym hasłem w swojej internetowej działalności nie ma zatem litości dla żadnej marki. Rozkłada na czynniki pierwsze składy niezależnie od tego czy produkt pochodzi od niszowego producenta, czy od jednego z gigantów znanych na całym świecie. Kultowe logo i sławny założyciel nie robią na nim wrażenia. Bierze pod uwagę nie tylko formuły, które gani za substancje zapachowe czy niepotrzebną chemię, ale również ceny, które czasami są bardziej zależne od opakowania niż zawartości, którą skrywa.

„Widziałem, że firmy czerpią zyski z niewiedzy klientów” – powiedział Hyram. „Zacząłem mówić ludziom, że nie trzeba płacić tak dużo pieniędzy za dobrą pielęgnację skóry”.

Wśród polecanych przez niego produktów są kosmetyki CeraVe, które kosztują po kilkadziesiąt złotych i używa ich wiele gwiazd. Influencer wydał pozytywne recenzje także rzeczom marki The Ordinary. Jak to się jednak dzieje, że faktycznie jest w stanie celnie ocenić konkretne kosmetyki i sprawić, że dzięki niemu ktoś odkryje prawdziwy kosmetyczny hit? Hyram jest bez wątpienia prawdziwym autorytetem w tej dziedzinie, ale nie jest dermatologiem, chemikiem ani kosmetologiem. Swoje doświadczenie zdobywał jedynie jako makijażysta z Saks Fifth Avenue. Cenną wiedzę zyskał jednak w innym miejscu, które jest dla niego najlepszym środowiskiem – w internecie. Przez kilka lat studiował informacje na temat tysięcy składników. Śledził też ekspertów i ekspertki z dzienny dermatologii i kosmetologii, a nawet chemików i chemiczki, którzy w mediach społecznościowych dzielili się treściami z interesującej go dziedziny. W ten sposób zyskał umiejętności, które pozwalają mu pomimo braku kierunkowego wykształcenia, trafnie oceniać składy kosmetyków i ich ewentualny wpływ na różne typy skóry.

Zobacz także:

Szczere i rzetelne podejście do tematu pokazało zupełnie nowe oblicze influencera, który nie reklamuje produktu, bo otrzymał za to wynagrodzenie, ale recenzuje go na bazie wiedzy i doświadczeń, z których mogą korzystać osoby, które nie są tak zaznajomione z tematem. U Hyrama nie ma zatem człowieka z twarzą pozbawioną porów, który z uśmiechem na twarzy prezentuje produkt, który nawet jeżeli posiada składnik, który faktycznie mógłby przynieść omawiane efekty, to w tak małej ilości, że nie ma szansy na wywołanie jakichkolwiek korzyści. Współpraca z nim jest zatem dość ryzykownym posunięciem, bo choć zgadza się na odpłatne prezentowanie produktów, to już nie pozwala na ingerencję w jego komentarz, który nie musi okazać się pozytywny. Do tej pory pojawili się jednak przedstawiciele marek, którzy byli pewni swoich produktów i zaryzykowali. Kluczowe zatem w podejściu do generacji Z wydaje się zaufanie.

Hyram Yarbro nie tylko poleca konkretne produkty, które przekonują go za sprawą składu, działania oraz ceny, ale także posiada własną markę beauty. Selfless by Hyram to brand, który skupia się na tych wszystkich aspektach, które są tak ważne dla influencera. Dzięki temu jego czytelnicy i czytelniczki mogą nie tylko zawierzyć składowi, nad którym czuwał, ale również przetestować te kosmetyki na własnej skórze dzięki przystępnym cenom, które pozwalają by niemal każdy wszedł w ich posiadanie.