Olga Urbowicz i Kasia Kujko, Kasia Wójcik, Justyna Bugajczyk – część z was prawdopodobnie kojarzy te nazwiska. To kolejne ambasadorki absolutnie wyjątkowej akcji marki PUMA #inmycali. Dziewczyny mają unikatowe pasje, marzenia, inspirujące historie, które dodają motywacji innym. Ale mimo to każda z nich jest inna. Olga Urbowicz i Kasia Kujko to najpopularniejsze „tipsiary” w stolicy. Ich salon manicure Nailed It jest jednym z najbardziej cool miejscem na mapie Warszawy (i nie tylko). Kasia Wójcik wykonuje przepiękną, zgodną z trendami biżuterię z wysokiej jakości materiałów. Natomiast Justyna Bugajczyk, którą możecie kojarzyć jako Ukwiał Ukwiał, tworzy przepiękne zdjęcia (m.in. produktowe) i obcuje ze sztuką na co dzień. Ambasadorki akcji PUMA #inmycali zapytałyśmy m.in. o ich sukcesy, inspiracje i marzenia. Odpowiedzi Ogli Urbowicz, Kasi Kujko, Kasi Wójcik i Justyny Bugajczyk znajdziecie poniżej.

A jeśli wy także chciałybyście dołączyć do grona ambasadorek akcji #inmycali, to koniecznie weźcie udział w konkursie, który organizujemy wspólnie ze sportową marką PUMA. Szukamy bowiem inspirujących kobiet z ciekawą pasją czy pracą. Podzielcie się swoją historią w komentarzu pod postem konkursowym na profilu @glamourpoland (zdjęcie znajdziecie poniżej), a my wybierzemy trzy najciekawsze wypowiedzi, zorganizujemy wyjątkową sesję zdjęciową i dedykowany materiał na Glamour.pl. Dziewczyny, które wygrają w naszym konkursie, otrzymają również super stylowe sneakersy PUMA Cali. Możecie zgłaszać się od 3 do 12 sierpnia. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone natomiast 15 sierpnia. Zanim weźmiecie udział w konkursie, koniecznie zapoznajcie się z regulaminem.

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

UWAGA, KONKURS! Do wygrania udział w profesjonalnej sesji zdjęciowej i sneakersy PUMA Cali – topowy model marki @pumasportstyle Znasz dziewczyny, których życie kręci się wokół pasji? Siostrę, przyjaciółkę, sąsiadkę lub inną dziewczynę, która cię inspiruje? Oznacz ją pod postem i daj jej szansę na wygraną. A może sama chcesz się pochwalić swoją zajawką? Niech zgłoszą Cię koleżanki albo… zgłoś się sama! W końcu do odważnych świat należy! Spośród wszystkich nominowanych osób, wyłonimy trzy, które będą miały okazję przedstawić swoją historię na Glamour.pl, a także wziąć udział w profesjonalnej sesji zdjęciowej i... wygrać buty PUMA Cali. Konkurs trwa od 3 do 12 sierpnia. A wyniki ogłosimy 15 sierpnia. Czas start!​

Post udostępniony przez GLAMOUR POLAND (@glamourpoland) Sie 3, 2020 o 1:05 PDT

Oto kolejne ambasadorki akcji PUMA #inmycali

Olga Urbowicz i Kasia Kujko: właścicielki Nailed It, ambasadorki akcji PUMA #inmycali – wywiad

Olga Urbowicz i Kasia Kujko, właścicielki Nailed It w sneakersach PUMA Cali (fot. Karolina Golis)

Dlaczego akurat stylizacja paznokci? Jak to się stało, że stała się Twoją pasją, a następnie... stylem życia?

Olga Urbowicz: Zawsze wiedziałam, że chcę mieć zawód, w którym mogę się wyżyć artystycznie. To czysty przypadek, że padło akurat na paznokcie. Miałam w życiu wielkie szczęście poznać kobiety, moje pierwsze pracodawczynie, które zaszczepiły we mnie pasję do zawodu.

Kasia Kujko: Zawsze chciałam robić coś w czym od razu widać efekt, nie wyobrażam sobie robić czegoś co dopiero po jakimś czasie mogłabym podziwiać. Jestem cierpliwa, ale w tym wypadku – w pracy muszę widzieć efekt. Dla mnie największą nagrodą za to co robię jest uśmiech dziewczyn czy chłopaków, którzy mogą wyróżnić się swoimi pazami, czy po prostu odpocząć w trakcie zabiegu. Poza tym nie jestem osobą, którą udałoby się komukolwiek wcisnąć w uniform. Tak więc pazy stały się zajawką, a później pomyślałam, czemu by nie postawić na tę kartę?

Za co kochasz to, co robisz?

Olga Urbowicz: Za to, że mogę komuś sprawić przyjemność moją pracą, za to, że mam codzienny kontakt z ludźmi, często bardzo inspirującymi.

Kasia Kujko: Za ten uśmiech – każdego z nich, gdy mogą wyrwać się z pracy czy z domu. Za to, że z czasem każdy z moich klientów robi się coraz to bardziej odważny. Za ludzi, których spotykam.

Masz ulubioną pracę swojego autorstwa?

Olga Urbowicz: Najbardziej lubię stylizacje w stylu lat 70., choć trend na wtapiane – naturalne, suszone kwiaty też uwielbiam.

Kasia Kujko: Ciężkie pytanie dla mnie, bo z wielu jestem bardzo dumna, do wielu pazów mam sentyment. Bardzo lubię te zwykłe, jednokolorowe, malowane tradycyjnym lakierem na kolanie podczas New York Fashion Week razem z Olgą.

Twoja najmocniejsza strona to…

Olga Urbowicz: Umiejętność budowania relacji z ludźmi, jestem podobno niezłą dyplomatką! Staram się zakładać, że ludzie raczej mają dobre intencje, tylko nie potrafią się komunikować.

Kasia Kujko: Ciężka praca, pokora… nie boję się robić, a największą motywacją, dla mnie, zawsze jest efekt końcowy.

Co uważasz za swój największy sukces?

Olga Urbowicz: Moim największym sukcesem jest to, że udało mi się stworzyć i rozwinąć cudowne miejsce jakim jest Nailed It i zebrać niesamowite kobiety do współpracy, jednocześnie dbać o zdrowy mir domowy i moją rodzinę. Znalezienie balansu między pracą, a życiem to mój prawdziwy sukces.

Kasia Kujko: Połączenie współpracy, działań ale zachowanie prawdziwej przyjaźni między mną a Olgą. Znalezienie balansu.

Co poradziłabyś osobom, które marzą o tym, by robić to, co Ty?

Olga Urbowicz: Zacznij już dzisiaj! W naszym zawodzie najważniejsza jest praktyka, musisz praktykować fach, ale też umiejętności rozmowy z klientami, „czytanie" ludzi.

Kasia Kujko: Nie oglądaj się za siebie, nie oglądaj się na innych, rób to, co daje Ci szczęście… To chyba bardziej rada mojej mamy, ale puszczam ją dalej w świat.

fot. Karolina Golis

Kobieta, którą spotkałaś na swojej drodze zawodowej, która wywarła na Tobie największe wrażenie i stała się dla Ciebie inspiracją to…

Olga Urbowicz: Renata Gabarkiewicz, właścicielka marki Silcare i Deborah Lipmann, właścicielka sygnująca markę swoim nazwiskiem. Obie Panie poznałam w zupełnie różnym czasie i miejscu, i choć się nie znają to wiele je łączy. Są przykładem GirlBoss na wielką skalę.

Kasia Kujko: Każda z moich przyjaciółek.

Strój, w którym czuję się najbardziej sobą to…

Olga Urbowicz: Dres od Sandry Kpodonou.

Kasia Kujko: Piżama - kocham spać.

Potrzebuję wygodnych butów, bo…

Olga Urbowicz: Dużo poruszam się pieszo po mieście, kocham spacery.

Kasia Kujko: Bo to ważne w życiu. Niewygodne obcierają, gdy chce się eksplorować świat.

In my Cali…

Olga Urbowicz: Czekam na moment, kiedy będę mogła zabrać swój model w podróże.

Kasia Kujko: Chciałabym w końcu przemierzyć świat!

Masz swój ulubiony trend w manicure?

Olga Urbowicz: Jeśli miałabym określić trend, który sama najchętniej noszę na paznokciach, to na pewno krótkie, półprzezroczyste paznokcie z nieregularnymi kreskami np. pomarańcz, błękit, róż i czerwień.

Kasia Kujko: Serce moje oddane jest w dużej mierze french manicure i wariacjom na jego temat.

 

Kasia Wójcik: projektantka biżuterii, ambasadorka akcji PUMA #inmycali – wywiad

Projektantka biżuterii Kasia Wójcik w sneakersach PUMA Cali (fot. Karolina Golis)

Dlaczego akurat biżuteria? Jak to się stało, że stała się Twoją pasją, a następnie... stylem życia?

Biżuteria wywoływała we mnie szczególne emocje w zasadzie odkąd pamiętam - gdy byłam małą dziewczynką i obserwowałam pierścionki, kolczyki u mamy, babci, nauczycielek... Zawsze miały w sobie dla mnie jakąś magię. Nie zdawałam sobie natomiast sprawy, że mogę zająć się ich projektowaniem aż do momentu, gdy już będąc na studiach (na psychologii), przypadkiem trafiłam na wystawę biżuterii konceptualnej - unikatowej, stworzonej przez wybitnych artystów. Doznałam wtedy olśnienia i w sekundę postanowiłam, że zmieniam wszystkie wcześniejsze plany - i wkrótce rozpoczęłam studia na łódzkiej ASP, na wzornictwie ze specjalizacją właśnie projektowanie biżuterii.

Za co kochasz to, co robisz?

Za wiele rzeczy - za różnorodność, za możliwość twórczej kreacji, za dzielenie się energią zawartą w intymnym przedmiocie, który często związany jest z określonymi emocjami. Biżuterię kupujemy sobie, bo chcemy coś uczcić lub zapamiętać, chcemy lepiej się poczuć i faktycznie lepiej się w niej czujemy. Dajemy ją na prezent, bo jest czymś tak cennym, że może być nośnikiem naszych uczuć względem bliskiej osoby. Prawdziwa biżuteria, ze srebra i złota, jest wieczna. Pozostanie po nas i będzie kontynuować opowiadanie naszej historii.

Masz ulubiony projekt swojego autorstwa?

Każdy mój projekt musi mi się podobać, muszę czuć, że „to jest to", żeby go wypuścić z pracowni. Bardzo lubię kolczyki z serii Bold i Balance, widzę jak dobrze rezonują z różnymi niesamowitymi kobietami - wówczas wiem, że to dobre projekty.

Twoja najmocniejsza strona to...

Kreatywność, pomysłowość, ciekawość. Odwaga, żeby iść swoją drogą.

Co uważasz za swój największy sukces?

Niewątpliwie sukcesem, który głęboko wyrył się w moim sercu, była możliwość zaprojektowania biżuterii dla pani Olgi Tokarczuk na uroczystość rozdania Nagrody Nobla. Była to współpraca z Gosią Baczyńską - możliwość tworzenia i obcowania z tak wybitnymi i nieszablonowymi kobietami to dla mnie niezwykle rozwijające i ubogacające doświadczenie. To marzenie projektanta, które ma szansę zrealizować się raz w życiu. Albo wcale. Mnie się to przytrafiło i już zawsze będę z tego powodu szczęśliwa i wdzięczna.

Co poradziłabyś osobom, które marzą o tym, by robić to, co Ty?

Poradziłabym powiedzieć sobie „TAK", zaufać sobie. A następnie... rozpocząć mozolne i skrupulatne przygotowania :). Dobrym projektantem nie staje się z dnia na dzień - to wymaga edukacji, podejmowania wielu prób, rozwijania się na wielu polach jednocześnie. Jeśli jednak osiągnie się satysfakcjonujący poziom, jest to nieprawdopodobnie uszczęśliwiająca praca. Mam tyle pomysłów i spotykam tyle wspaniałych kobiet, dla których tworzę, że nie wyobrażam sobie, żeby robić coś innego!

Kobieta, którą spotkałaś na swojej drodze zawodowej, która wywarła na Tobie największe wrażenie i stała się dla Ciebie inspiracją to...

Poznałam w życiu mnóstwo inspirujących kobiet. Nie jestem w stanie wymienić jednej, dwóch, bo po chwili przychodzą mi do głowy kolejne. To niekoniecznie są gwiazdy z pierwszych stron gazet, ale kobiety, które kreują swoje życie w unikalny sposób i przede wszystkim są sobą - miały tyle odwagi, żeby postawić na siebie i wartości, które są dla nich ważne, i to zaowocowało.

Strój, w którym czuję się najbardziej sobą to...

Wygodne spodnie i t-shirt albo oversize'owa koszula. Lubię też ciekawe marynarki i płaszcze oraz geometryczne printy.

Potrzebuję wygodnych butów, bo...

Życie jest zbyt ciekawe, żeby ciągle patrzeć pod nogi i uważać na każdy krok!

fot. Karolina Golis

In my Cali...

...pójdę tam, gdzie chcę :).

Jaką biżuterię lubisz najbardziej?

Wyjątkową, niestandardową. Standardowe rozwiązania są bez sensu.

 

Justyna Bugajczyk, czyli Ukwiał Ukwiał: fotografka, scenografka, ambasadorka akcji PUMA #inmycali – wywiad

Justyna Bugajczyk, czyli Ukwiał Ukwiał w sneakersach PUMA Cali (fot. Karolina Golis)

Dlaczego fotografia? Opowiedz nam o tym, w jaki sposób stała się Twoją pasją, a następnie stylem życia?

Fotografią zajmuje się od liceum, studiowałam ją pięć lat, mój związek z nią jest więc automatycznie najmocniejszy, ale na trzecim roku fotografii podjarałam się scenografią, którą zajmuję się do dziś. Moje zainteresowania przechodzą w inne dziedziny. Ostatnio zakochałam się w ceramice, wytrwale lepię dziwaczne bryły, w planach mam także założenie marki dla kobiet. Lubię pracować w różnych dziedzinach, pozwala to wyrażać się pełniej.

Za co kochasz to, co robisz?

Za wolność jaką daje mi proces twórczy.

Masz ulubioną pracę swojego autorstwa?

Nie potrafię wymienić jednej pracy, z każdym projektem wiąże się wyjątkowa historia.

Twoja najmocniejsza strona to...

Pracowitość.

Co uważasz za swój największy sukces?

To, że jeszcze żyję i czuję się całkiem nieźle ;).

Co poradziłabyś osobom, które marzą o tym, by robić to, co Ty?

Żeby robiły jak najwięcej.

Kobieta, którą spotkałaś na swojej drodze zawodowej, która wywarła na Tobie największe wrażenie i stała się dla Ciebie inspiracją to...

Urszula Antoniak. Wspaniała reżyserka, która oczarowuje swoją wrażliwością.

Strój, w którym czuję się najbardziej sobą to...

Kimono.

Potrzebuję wygodnych butów, bo...

Bo dużo pracuje, wtedy najbardziej potrzebuję odczuwania swobody.

In my Cali...

In my Cali przyniosę z oddali.

fot. Karolina Golis

Materiał powstał we współpracy z marką PUMA