Lalka Barbiema koleżankę. To Bratz - duża głowa, szczupłe ciało, bardzo mocny makijaż i przesadnie gęste włosy. I tak jak Barbie doczekała się swojej siostry Lammily (przypomnijcie sobie, jak ona wygląda), tak Bratz zyskała swoją nową odsłonę. Sonia Singh, artystka z Tasmanii przerabia kupione okazyjnie lalki na "normalne" kobiety, zmywając ich wyzywający makijaż, czesząc włosy i zmieniając ubrania. 

Sonia wspomina, że jako dziecko bawiła się ze swoimi siostrami lalkami z drugiej ręki lub maskotkami robionymi własnoręcznie. Stąd wzięła się u niej pasja do przerabiania zabawek. 

Tree Chage Dolls, projekt przerabiania lalek i fotografowania ich, zrodził się po utracie pracy. Sonia zajęła się wtedy dziećmi i dokładniej przyjrzała ich zabawkom. Lalki Bratz okazały się najlepszym materiałem do przerabiania - po zmyciu makijażu zyskują zupełnie odmieniony wygląd. Okazało się, że niewinna zabawa może mieć także aspekt edukacyjny

Artystka zaczyna od przyjrzenia się rysom lalki, by wyobrazić sobie, jak wyglądałaby w rzeczywistości. Następnie zmywa makijaż, zmienia kolor oczu, by pasował do "naturalnego" koloru włosów, zmienia fryzurę i... stopy. Sonia zwróciła uwagę na to, że lalki mają nieproporcjonalnie małe stopy. Podczas metamorfozy przykleja im więc takie o właściwym rozmiarze. 

Pasja, która miała zająć jej czas podczas szukania pracy, właśnie zamieniła się w jej zawód. Artystka zaczęła sprzedawać swoje lalki przez internet. Pamiętając o wartości edukacyjnej swoich zabawek, postanowiła przeznaczać 20 proc. dochodu z ich sprzedaży na rzecz organizacji zajmującej się prawami kobiet

Zobaczcie, jak zmieniły się lalki pod jej opieką.

Martyna Wyrzykowska