Świat obiegła smutna wiadomość. Nie żyje DJ Avicii, czyli Tim Bergling. Szwedzki muzyk oraz producent zmarł w wieku zaledwie 28 lat, a tragiczną informację potwierdził manager muzyka.

Z wielkim smutkiem zawiadamiamy o śmierci Tima Berglinga, znanego również jako Avicii. Został znaleziony martwy w Maskat w Omanie 20 kwietnia po południu czasu lokalnego. Rodzina jest zrozpaczona. Prosimy więc o uszanowanie jej prywatności w tym trudnym czasie - czytamy w oficjalnym oświadczeniu. 

Przyczyna śmierci popularnego DJ-a nie jest znana. Może mieć to jednak związek z problemami zdrowotnymi, z jakimi borykał się już od jakiegoś czasu. W 2014 roku przeszedł zabieg usunięcia pęcherzyka żółciowego i wyrostka robaczkowego, w związku z czym zmuszony był odwołać koncerty. Natomiast dwa lata później zdecydował się całkowicie zrezygnować z występów na żywo. 

DJ Avicii znany jest z takich hitów, jak m.in. Wake Me Up, Hey Brother, Levels czy Addicted To You. Dwukrotnie (w 2012 i 2013 roku) nominowany był do nagród Grammy, również dwukrotnie do American Music Awards (wygrywając w 2013 roku), sześciokrotnie do Billboard Music Awards (zgarniając nagrodę w 2014 roku), pięciokrotnie do MTV Europe Music Awards (ostatecznie zdobył dwie statuetki) czy dwukrotnie do MTV Video Music Awards. Szwed współpracował również z takimi artystami, jak Coldplay, Wyclef Jean, Madonna, Robyn, Major Lazer, Daft Punk i David Guetta. 

ZOBACZ TAKŻE: Tęskniliście za Arianą Grande? Jej nowy singiel i teledysk wywołają u Was gęsią skórkę!