Od zawsze doskonale wiedziałaś, na jakie studia chcesz iść albo co będziesz robić po ich skończeniu? Świetnie, ale nie każdy ma to szczęście i co ważne, nie powinien czuć się z tym gorzej. Zwłaszcza, jeśli właśnie skończył liceum i nie wie co dalej. To zupełnie normalne w wieku 19 czy nawet 18 lat. Dlatego zamiast podejmować decyzje, jakich będzie się żałować, można podjąć jedną i zazwyczaj najsłuszniejszą - zrobić sobie rok przerwy.

Gap year, to określenie, które przyjęło się nie tylko w słowniku akademickim, chociaż najczęściej oznacza właśnie przerwę w edukacji przed studiami lub w ich trakcie. Dla niektórych także wyjazd na Erasmusa. To jednak najczęściej czas, kiedy mamy możliwość zastanowić się nad swoją przyszłością, a przez te mniej więcej dwanaście miesięcy odważyć się na rzeczy, których nigdy wcześniej nie mieliśmy okazji i być może też nigdy nie będziemy mieli już okazji spróbować.

Dlatego „jeśli nawet przez chwile myślisz nad tym, by zrobić sobie gap year: zrób to! Będzie to najlepsza decyzja jaką kiedykolwiek podjęłaś. Nie dość, że będziesz miała czas na przemyślenie co dalej, da ci to dużo nowych wspomnień i doświadczeń" - uważa nasza czytelniczka Oliwia. Na roczną przerwę zdecydowała się, bo nie była pewna, co do kierunku studiów. Pracuje jako au pair w Stanach Zjednoczonych już od trzech miesięcy i jak mówi, nie może się doczekać kolejnych dziewięciu. 

Jedziesz na gap year, nie bądź gapą! O czym trzeba pamiętać, zanim zrobisz sobie roczną przerwę 

Okazuje się, że już nie tylko ci, którzy robią sobie rok przerwy przed rozpoczęciem studiów abo między jednymi, a drugimi studiami, decydują się na gap year. Jak wynika z raportu przygotowanego przez ekspertów serwisu eSky, na rok przerwy piszą się też coraz częściej ludzie pracujący, biorący bezpłatny kilkumiesięczny urlop, czyli sabbatical. Co muszą wiedzieć, zanim wyruszą (być może) w podróż życia? Kilka ważnych, a jak się często okazuje, nie takich oczywistych rzeczy. Przed określeniem celu wyjazdu, wypada sprawdzić, czy dokumentowi, z jakim będziemy podróżować, przypadkiem nie kończy się data ważności oraz czy dowód osobisty lub paszport to nie za mało i czy nie potrzebujemy wizy. Czy mamy ubezpiecznie, które, gdy zajdzie taka potrzeba, pokryje koszty leczenia lub kradzieży, a także czy kierunek naszego wyjazdu nie wymaga szczepień. Warto zasięgnąć również informacji w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, na ile miejsce, gdzie się udajesz, jest bezpieczne dla turystów.

ZOBACZ TAKŻE: Jak mieszkanie za granicą wpływa na nasze życie i karierę? Naukowcy mają na to swoją teorię!

Nie samym tlenem człowiek żyje, czyli zadbaj o swoje finanse

Zarówno przed planowaniem gap year, jak i w trakcie należy wiedzieć, za co będziemy mogli go przeżyć. A najlepiej odpowiednio o to zadbać i zabezpieczyć się. Dlatego wyjeżdżając za granicę, należy pomyśleć nad kontem walutowym, kantorem elektronicznym, może warto przemyśleć założenie karty kredytowej na sytuacje typu „nigdy nie wiesz”. Należy też pamiętać, że choć bankomaty to rzecz powszechna, są miejsca, gdzie miejscowi mają inne zdanie w tym temacie. Dlatego gotówka w kieszeni (ale nie wszystko, co mamy na koncie!), to opcja, jaką warto rozważyć. 

Czasami roczna przerwa to także okazja do zwiększenia swojej finansowej świadomości. Portal teenlife.com podaje, że prawie siedmiu na dziesięciu studentów twierdzi, ze dzięki gap year lepiej dbają o swoje pieniądze, oraz że mają mniejszy kłopot z oszczędzaniem w porównaniu ze swoimi rówieśnikami, realizującymi tradycyjną ścieżkę edukacji. Decyzja o spędzeniu roku w innym miejscu i przeorganizowaniu swojego dotychczasowego życia, to czasami również szansa na podreperowanie własnego budżetu. Tak, jak miało to miejsce w przypadku Martyny, kolejnej naszej czytelniczki. Swój gap year spędziła na Cyprze, gdzie znalazła się w wyniku konkursu ogłoszonego przez firmę, w której pracowała podczas studiów. „Moja sytuacja finansowa poprawiła się, bo zarabiałam dwa razy więcej niż w Polsce, no i miałam też więcej czasu. Może nie zaoszczędziłam zbyt wiele, bo większość pieniędzy wydawałam na imprezy i wycieczki, ale oszczędzanie, to nie był to mój cel. Chciałam wydać jak najwięcej, żeby zebrać jak najwięcej doświadczeń. Ta wartość zostaje z nami na całe życie" - mówi Martyna. 

ZOBACZ TAKŻE: Tanie podróżowanie na 6 sposobów!

Gap year - czy i dlaczego warto? 

Decydując się na rok przerwy, każdemu przyświeca inny cel. Najczęściej jest to zdobycie i otwarcie się na nowe doświadczenia, które będzie można nie tylko wpisać do CV, poznanie nowych ludzi i nawiązanie cennych kontaktów, często już na całe życie, poprawienie swoich umiejętności językowych. Ci, którzy zdecydowali się na gap year, jedno wiedzą na pewno - nic nie tracisz, możesz tylko zyskać. „Uważam, że każdy powinien podjąć takie wyzwanie. Zmiana, czy to profesji czy otoczenia, niesamowicie otwiera, poszerza horyzonty, czyni nas bogatszym duchowo człowiekiem. Uczy obcowania z innymi kulturami, tolerancji, zrozumienia innych tradycji i nawyków, szacunku do drugiego człowieka, odnajdywania się w różnych miejscach na ziemi w różnych sytuacjach - jak widać, można by tak wymieniać bez końca" - uważa Marlena, jeszcze jedna z czytelniczek Glamour z gap year na koncie.

Dla Marleny gap year był przede wszystkim okazją do spróbowania czegoś nowego w życiu. Skończyła prawo, a ponieważ zawsze kochała podróże, wiedziała, że zaraz po obronie pracy magisterskiej chce wyjechać, by spełniać swoje marzenia i żyć pełnią życia. Została stewardessą i pracowała dla jednej z europejskich linii lotniczych. Jej gap year przedłużył się w sumie do czterech lat i wiązał z całkowitym przebranżowieniem. A w efekcie stał się nie tylko niesamowitą przygodą, ale również niezwykle cenną lekcją. Dzięki niej dzisiaj może śmiało powiedzieć, że każdy, kto zrobi sobie choćby roczną przerwę, będzie umiał wyjść ze strefy komfortu. „Elastyczność jest największym plusem gap year."

Minusy? „Na pewno fakt, że gap year w końcu kiedyś się kończy i trzeba wrócić do codzienności, co nie jest taki łatwe” - mówi Martyna. Jej zdaniem ten rok, to naprawdę niewiele, ale może dać nam więcej, niż się spodziewamy. „Teraz jestem po studiach, mam ten sam tytuł, co reszta moich znajomych, tylko, że ja zupełnie inaczej podchodzę do życia”. 

ZOBACZ TAKŻE: 10 rzeczy, które trzeba zrobić przed 30-stką