Nie każdy lubi poradniki. Ale zdarza się, że czasami sięgnięcie po jeden z nich może totalnie zmienić podejście do tego typu książek. Chcieliśmy sprawdzić, jak będzie w przypadku naszych czytelniczek i książki „13 rzeczy, których nie robią silne psychicznie kobiety” Amy Morin. Autorka, dochodząc do siebie po osobistej tragedii, napisała do siebie list o wszystkich złych nawykach, jakie nie pozwalały jej wyjść z depresji. To właśnie stało się punktem wyjścia do spisania tytułowych 13 rzeczy, którymi Morin postanowiła się podzielić nimi ze światem. Autorka stwierdziła, że jej przemyślenia mogą przydać się tym kobietom które czują się słabe i bezradne, wątpią w siebie oraz w swoje umiejętności, wszystko rozpamiętują, unikają wyzwań oraz boją się łamać utarte schematy i podejmować wyzwania, by osiągać sukces. Czy pozycja Morin różni się od innych dotychczasowych publikacji w podobnym klimacie, skłania do refleksji lub do działania? Sprawdźcie sami oraz to, co uważają nasze recenzentki. A jeśli też chciałybyście przeczytać i ocenić książkę w ramach Glamour Book Club, dołączcie do naszej zamkniętej grupy na Facebooku – Glamour Girls Club już teraz! 

Recenzja Dominiki

Książka Amy Morin „13 rzeczy, których nie robią silne psychicznie kobiety” to pozycja obowiązkowa dla każdej dziewczyny. Niezależnie od przeżyć jakie mamy za sobą, problemów, z którymi zmagamy się na codzień, czy zmartwień związanych z przyszłością- każda z nas powinna przeczytać tę książkę i wracać do niej za każdym razem, kiedy zapomni o swojej liście 13 rzeczy.

Przykłady błędów popełnianych przez kobiety z całego świata, propozycje rozwiązań, wskazówki oraz wyjaśnienia autorki są niezbędnikiem każdej kobiety, która chce zadbać o swoją wewnętrzną siłę. To właśnie ta książka sprawi, że staniesz się kobietą, która zawsze chciałaś być, wzorem do naśladowania, motywacją, a przede wszystkim zaczniesz żyć z przekonaniem, że odnoszenie sukcesów to powód do dumy. Myślę, że każda z nas po przeczytaniu tej pozycji zapragnie zostać najlepszą #girlboss swojego życia i żyjąc zgodnie z zasadami przedstawionymi przez Amy Morin poczuje szczęście, spokój, równowagę i zadowolenie z życia.
 

Recenzja Ady

„13 rzeczy, których nie robią silne psychicznie kobiety” Amy Morin czyli książka, po którą powinna sięgnąć każda kobieta, a szczególnie te, które pragną zmian w swoim życiu, bo stanęły w miejscu i boją się tego, co przyniesie przyszłość. Wszystkie rozdziały rozpoczynają się idealnie dobrym cytatem, odnoszą do wielu stref naszego życia, tj. życie społeczne, praca czy rodzina i kończą poradami o tym co Ci pomoże, a co nie w byciu silną psychicznie. Każdy z nich poświęcony jest historii innej kobiety, które mimo przeciwności losu i trudności znalazły w sobie siłę by walczyć, iść do przodu i się nie poddawać. Autorka bardzo dobrze wie jak 'działają' kobiety i dzięki temu trafnie przekazuje wartości. Nic nam nie narzuca, nie wymusza określonych zachowań, a tylko zachęca i uzmysławia, że można żyć inaczej i odnaleźć swoje szczęście. Każda zmiana wymaga od nas wiele zaangażowania i czasu, dlatego jeśli chcemy czegoś dokonać musimy działać i zadbać o siebie, o nasze wnętrze, bo to jest właśnie nasze #girlspower

Czujesz się bezradna? Brak Ci pewności siebie? Nieustannie porównujesz się z innymi? Boisz się przekraczać własne granice i wyjść po za tzw. swoją strefę komfortu? Koniecznie musisz sięgnąć po tę książkę! Polecam i zachęcam do kupowania. Idealna na prezent.


Recenzja Darii

Tytuł szufladkuje, a liczba w nim odstrasza przesądnych… Zwrot „nie robią” piętnuje tych, co właśnie to robią. 7 słów, liczba oraz jeden przecinek i to wszystko wyłania się spod peleryny pewnie patrzącej kobiecej postaci. Słowem – superwoman. Co jednak kryje w środku „13 rzeczy, których nie robią silne psychicznie kobiety”?

Autorką powieści jest Amy Morin, psychoterapeutka, wykładowczyni, pracownica socjalna… Specjalistka w swojej dziedzinie można by rzec. Czytelnik sięgając po tą pozycję wychodzi z założenia, że ta kobieta musi się znać na rzeczy, w końcu temat zdrowia psychicznego jest jej bardzo dobrze znany. Jednak zanim dowie się kim w zasadzie jest Amy Morin, oczy czytelnika w pierwszym bliskim kontakcie wyłapują tytuł, nie autora. Tytuł sprawia, że każdy, bez wyjątku kwestionuje zawartość. Co oznacza w zasadzie, że kobieta jest silna, bądź jak odróżnić tą silną psychicznie. Co z odgórnym przykazaniem, że kobiety czegoś nie robią? Co w momencie, jeśli właśnie robią to coś, co umniejsza ich sile? Mają się czuć gorsze? Urażone? Zaintrygowane może? Tyle pytań rodzi zwykły tytuł poradnika, którego celem jest zmniejszenie natłoku myśli i zbudowanie pewności – nie ich pomnażanie. 

Układ wnętrza pozostaje przejrzystym schematem trzynastu epizodów o różnych tytułach. Każdy z nich opisuje inny przypadek pacjentki podczas terapii, w każdym są podane różnorodne badania oraz statystyki popierające wywód, każdy zawiera rozwiązanie, a także mówi, jak dana pacjentka pokonała trudność. Koncepcja fenomenalna. Czytelnik widzi, że nie są to tylko puste słowa wytworzone w głowie terapeutki. Każdy rozdział poparty jest również historią kobiet-pionierek, które przecierały szlaki w świecie zdominowanym przez patriarchat. Pozycja Morin otwiera oczy w kwestii dyskryminacji płciowej, wykorzystywania kobiet, pokazuje, że w przeszłości to kobiety walczyły o nasze lepsze życie dziś. Jednak w kwestii budowania siły psychicznej niewiele można powiedzieć. Poradniki, idąc tropem prostego nazewnictwa, mają na celu poradzić czytelnikowi, jak działać w sytuacjach go dotyczących. Brzmi bezsensownie i to prawda. Czy ktoś z Was odnalazł się między stronami poradnika? Powiedział: „tak, to totalnie ja!”? Wziął słowa do serca i przełożył je na codzienność? Poradnik radzi, poradnik nie pomaga. To efekt placebo na twoje dolegliwości. Nie naprawi serca, nie uleczy duszy, nie poskleja psychiki. Nie sprawi, że będziesz silna(y) psychicznie. Zmiana zaczyna się w Tobie, to zwrot dobrze znany każdemu. To zwrot, który znajdziemy obok innych licznych frazesów w książce. Jeśli się boisz – nie rób tego. Jeśli odczuwasz lęk – zaprzestań. To przecież takie proste. Tylko że strach i lęk mają swoje podłoże w silnie zakorzenionej psychice, najczęściej są głęboko ukryte, paraliżują życie w najmniej oczekiwanym momencie, pochłaniają. Przeczytane zdanie „Nie bój się, działaj!” nie sprawi, że obawy odejdą. Słowo pisane może być przypomnieniem już po przebytej walce z naszym najgorszym wrogiem – psychiką. Będzie utrzymywać nas w przekonaniu, że stoimy na szczycie góry, że po ciężkiej i karkołomnej wspinaczce, czeka nas droga powrotna, na której czyhają zagrożenia. Będzie niezapominajką po wycieńczającej podróży. Ale nigdy nie będzie remedium. 

Pozycja Amy Morin buduje solidarność kobiecą, pokazuje jak wspierać się nawzajem, jak stać się lepszym człowiekiem. Pokazuje sposoby, żeby się doskonalić. Pod tym względem jest to książka godna polecenia. Jednak grupę docelową stanowią kobiety, których życie jest poukładane – oczywiście z zewnętrznego punktu widzenia. Te kobiety mają dom, męża, dzieci, pracę, samochód. Jest to typowy model kobiety z przedmieścia. Nie odnajdzie się w nim kobieta wchodząca w dorosłość, ani taka, która na półmetku swojego życia nie ma założonej rodziny, nie posiada partnera, a może nie ma samochodu. To pozycja, która pokazuje jak wyjść poza ograniczające ramy własnego umysłu, jednocześnie w nie wkładając. W pewne ramy społeczne. W konwenanse. 

Nie jestem zwolenniczką szukania pomocy między kartami zlepku słów, bo nie będzie to pomoc dostosowana do indywidualnego przypadku oraz potrzeb. Aby zbudować siłę psychiczną nie można zamknąć się w świecie książki, należy wyjść na zewnątrz. Gdziekolwiek to zewnątrz się znajduje. Książka przypomina w momencie zwątpienia bądź powrotu na dawno nieuczęszczany szlak, że nie tędy droga. Jeśli jesteś na początku walki o zdrowie psychiczne, nie sięgaj od razu po poradniki. Jeśli jesteś już pod koniec, sprawdź, jak daleką drogę przeszłaś bądź przeszedłeś. Pozycja Amy Morin przyniesie Ci satysfakcję z przebytego dystansu w walce o siłę psychiczną i pokaże, że należy o nią dbać jak o formę fizyczną.