Na moment przed wypowiedzeniem małżeńskiej przysięgi emocje są w zenicie, a w głowie taka pustka, że najczęściej po prostu bezwolnie poddajemy się temu, co ma zaraz nastąpić. Ci o silniejszych nerwach potrafią być bardziej obecni i świadomi i przeżywają tę jedyną w swym rodzaju chwilę całym sobą. Nie wiadomo, czy bardziej ci pierwsi, czy raczej ta druga grupa doświadcza czasem zgoła innych uczuć: paniki, niepewności, czy takiego wzruszenia, że leją się łzy.

ZOBACZ TAKŻE: Powstała pigułka antykoncepcyjna dla mężczyzn! >>>

Z zasady zakładamy, że to panna młoda bardziej ulega emocjom, ale trudno o bardziej mylną opinię! Fakt, że przyszłemu mężowi łatwiej zachować pokerową twarz o niczym nie świadczy. Pod pozorem spokoju najczęściej skrywa się prawdziwe wrzenie. Skąd o tym wiemy? Nie od samych panów młodych – otwarte mówienie o tym co czują to wciąż umiejętność wymagająca podszlifowania. Pytanie zadane przez jednego z nich na forum pod tytułem: co naprawdę czuliście stając przed ołtarzem? wzbudziło żywą dyskusję i lawinę komentarzy, wyprowadzając nas z odmętów nieświadomości i niewiedzy.    

Tylko się nie rozklej, tylko się nie rozklej – powtarzałem sobie zanim zobaczyłem narzeczoną idącą w stronę ołtarza. Jak ruszyła w moją stronę, było tylko gorzej – uciekłem wzrokiem, żeby mnie nie przejrzała, ale napotkałem spojrzenie brata, który jest moim najbliższym przyjacielem, i po prostu się rozpłakałem. Całe szczęście, że mamy zdjęcia - z emocji nie pamiętam nawet, jak obłędnie moja żona wyglądała tego dnia. – przyznaje jeden z użytkowników Reddit.

A że w trakcie dużego napięcia emocje wariują, nie brakowało też narracji w stylu:

Udało się! To dzieje się naprawdę! To wyjątkowa kobieta wreszcie jest moja – poprzedzone niepohamowanym wybuchem śmiechu na widok jej upadku na ślubnym kobiercu i lawiny łez.

Za to wątek zdradzający niepewność w związku z podjętą decyzją albo wręcz jawny żal uważamy za niewarty cytowania – w geście solidarności z kobietami, które zostały w ten sposób upokorzone, traktujemy wypowiedzi ich – najczęściej już byłych - mężów za niegodne naszej uwagi i czasu.

ZOBACZ TAKŻE: Wieczór panieński - podpowiadamy, gdzie i jak go zorganizować! Te pomysły gwarantują niezapomniane wrażenia >>>