W piątek wieczorem dotarła do nas bardzo smutna wiadomość - w wieku 28 lat zmarł DJ Avicii. Tim Bergling odszedł nagle w Maskacie, stolicy Omanu, gdzie jak się okazało, przebywał razem ze swoimi znajomymi na wakacjach. Oficjalne oświadczenie szwedzkiego muzyka i producenta wydała managerka DJ-a Aviciego, nie podając jednak żadnych szczegółów. Nie było jednak tajemnicą, że Tim od dawna miał problemy zdrowotne - w 2014 przeszedł zabieg usunięcia woreczka żółciowego i wyrostka robaczkowego. Co więcej, Berling miał też podobno problemy z nadużywaniem alkoholu. Ze względu na kiepski stan zdrowia artysta zmuszony był wówczas odwołać koncerty, a dwa lata później, w 2016 roku zapowiedział, że całkowicie rezygnuje z występów na żywo i tak też się stało. Miał też mocno ograniczyć spożywanie napojów wyskokowych. Czy udało mu się wytrwać w tym postanowieniu? Okazuje się niestety, że chyba nie do końca. 

Dzień przed nagłą śmiercią, Tim przebywał z przyjaciółmi na jachcie, a jedno ze zdjęć tam wykonanych, trafiło do sieci. Widać na nim, że Tim trzyma w ręku szkło, niestety wiele wskazuje na to, że raczej z alkoholem... Do Omanu natychmiast przyjechał brat zmarłego, który chce dopilnować, by okoliczności śmierci Tima zostały jak najszybciej wyjaśnione. Potrzebne są szczegółowe badania toksykologiczne, które pomogą określić bezpośrednią przyczyną śmierci DJ-a. Policja na pewno wyklucza udział osób trzecich.

ZOBACZ TAKŻE: KJ Apa, serialowy Archie z „Riverdale”, wystąpił na Coachelli!

DJ Avicii znany jest z takich hitów, jak m.in. Wake Me UpHey BrotherLevels czy Addicted To You. Dwukrotnie (w 2012 i 2013 roku) nominowany był do nagród Grammy, również dwukrotnie do American Music Awards (wygrywając w 2013 roku), sześciokrotnie do Billboard Music Awards (zgarniając nagrodę w 2014 roku), pięciokrotnie do MTV Europe Music Awards (ostatecznie zdobył dwie statuetki) czy dwukrotnie do MTV Video Music Awards. Szwed współpracował również z takimi artystami, jak Coldplay, Wyclef Jean, Madonna, Robyn, Major Lazer, Daft Punk i David Guetta. 

ZOBACZ TAKŻE: Brodka w coverze Nirvany i to w dodatku „bez prądu”!