Nie idziesz sama

Mentoring to gra w duecie na dobre i na złe. Wsparcie mentora w kryzysie może być nieocenione. Ludzie działający w pojedynkę mają większą tendencję do rezygnacji, jeżeli coś idzie nie po ich myśli. Właśnie wtedy obecność drugiej osoby jest, obok determinacji, jednym z najważniejszych czynników, które pomagają pokonać kryzys. 

Strach ma wielkie oczy

Ludzi do zmiany popychają albo inspiracja, albo desperacja. Z doświadczenia wiem, że ta druga jest źródłem dużo większej motywacji. Mimo początkowego negatywnego ładunku kryzys i trudności mogą pomóc lepiej dostosować się do sytuacji, uruchamiają też pokłady wyjątkowej kreatywności. Dlatego pamiętaj, że z trudności zawsze może wyniknąć coś dobrego, a nawet lepszego, niż pierwotnie zakładałaś.

Pamiętaj o celu

Jednym z pierwszych kroków w procesie mentoringowym jest ustalenie celu, po to, żeby się go trzymać. Nawet w trudnej sytuacji. Zastanów się, czy chwilowe kłopoty ten cel zmieniają lub jak wpływają na jego realizację. Zazwyczaj po prostu komplikują plan, ale to nie znaczy, że uniemożliwiają jego osiągnięcie. Jeśli na drodze do celu pojawiły się przeszkody, szukaj nowych metod ich ominięcia i powrotu na trasę. Mentor na pewno ci w tym pomoże. 

Blizny to symbol bitwy

Trudności, kryzysy i porażki to zawsze bardziej wartościowe historie do opowiadania niż niekończące się pasma sukcesów. Kryzysy więcej uczą, a pokonane zwiększają wytrwałość i motywację. Dają poczucie sprawczości. Uważam, że mało jest w życiu rzeczy, które potrafią tak zdeterminować i przewartościować podejście do wielu spraw, jak porażki i trudności. Dlatego warto powtarzać jeden z moich ulubionych cytatów:

„Nie zmarnujmy dobrego kryzysu”.

Narzekanie nic nie zmieni

Oczywiste? Nie dla wszystkich. Wiem, że po nagłej zmianie zazwyczaj przychodzi etap szoku, często smutku. W końcu misternie poukładany plan trzeba przebudować przez nieplanowane okoliczności. Ale kto wie, czy z rozrzuconych od nowa klocków nie powstanie nawet lepsza budowla? Narzekanie odciąga od pracy i nie przyczynia się do rekonstrukcji zamku. Warto więc pozwolić sobie na przeżycie negatywnych emocji, złości czy rozczarowania, ale ograniczyć je w czasie i zaakceptować sytuację taką, jaką jest. 

Nie na wszystko masz wpływ

Myślę, że jest to najważniejsza lekcja, jaką zazwyczaj pomijamy. Jesteśmy przekonane o własnej sprawczości. To świetnie, ale to tylko część prawdy. Na nasze losy ma wpływ mnóstwo niezależnych od nas czynników. Warto więc w kryzysie zastanowić się, na które z rzeczy mam realny wpływ, a na które nie. Te niezależnie ode mnie muszę radykalnie zaakceptować, żeby nie karmić frustracji. Niektóre z nich mogę nawet wykorzystać w swojej sprawie – to kwestia oceny sytuacji. Wszystkie pozostałe należy wziąć w swoje ręce i działać.

Szukaj szans

Najlepsza ucieczka w kryzysie to zawsze ucieczka naprzód. Wycofywanie się jest strategią przegranych. Szukaj szans i nowych możliwości. To właśnie kryzys potrafi przetasować karty, wymusić  nowe rozdanie. Być może twoje karty będą lepsze, niż sądzisz, jeśli tylko odważysz się je sprawdzić. Nie na darmo mówi się, że dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą. Nawet najmniejsze zmaganie z trudnościami to krok naprzód i nauka na przyszłość. Siła nie bierze się ze zwycięstw, ale z pokonywania przeciwności. Ostatnio pewien bardzo znany przedsiębiorca powiedział mi, że biznes polega na niekończącym się mierzeniu się z trudnościami. Biznes udany od nieudanego różni tylko to, że ten pierwszy szuka rozwiązań. Tak samo jest z życiem. Przeszkody i zakręty są jego częścią, choćby się to nam nie podobało. Ale tylko od nas zależy, czy i jak na te trudności odpowiemy.