Podczas jednego z Dziewczyńskich spotkań w ramach współpracy Glamour x G’rls ROOM doktor Milena Sęp opowiadała nam o tym, że co druga z nas zachoruje na raka. Zanieczyszczone środowisko, stresujący tryb życia – to wszystko prędzej czy później odbije się na naszym zdrowiu, nawet kiedy staramy się regularnie ćwiczyć, zdrowo jeść czy porządnie wysypiać. Zaraz potem na szczęście dodała, że nie musi to być wyrok, gdyż wcześnie wykryte choroby można skutecznie wyleczyć. Podstawą są badania profilaktyczne i sprawdzanie swojego ciała – czy nie pojawiły się żadne niepokojące zmiany.

Skąd się wzięła i co oznacza różowa wstążka?
 

Autokontrola ciała to zdrowy nawyk

Bycie w kontakcie ze sobą wydaje się jedną z najważniejszych praktyk pozwalających szybko wychwycić zmiany. Nic dziwnego, że specjaliści zalecają, by mniej więcej w połowie cyklu wykonać samobadanie piersi (można ustawić sobie przypomnienie w aplikacji miesiączkowej, która w odpowiednim terminie da nam znać, że już na to czas). Najlepiej po kąpieli stanąć nago przed lustrem i palcami sprawdzić najpierw jedną pierś i pobliskie węzły chłonne, a następnie drugą. Ważny jest nasz uważny dotyk, lecz także oglądanie ciała, sprawdzanie, czy z brodawki sutkowej nie wycieka jakiś płyn itp. Kiedy regularnie oglądamy siebie, wiemy, jak wyglądamy w każdym zakamarku (tak, tak genitalia też warto oglądać przynajmniej raz w miesiącu), to mamy cenne porównanie. Dzięki czujności i samokontroli wychwycimy niepokojące zmiany na ciele, lecz także na przykład w naszym zachowaniu, nastroju. Pamiętajcie, że choć o raku piersi mówi się w październiku, a na przykład o HIV w grudniu, to nie znaczy, że przez resztę roku mamy zapominać o piersiach czy testach na obecność wirusa po ryzykownych seksualnych zachowaniach.

Jak badać piersi, samobadanie piersi, mammografia i wszystko, o co chciałabyś zapytać ginekologa w tym temacie
 

Kalendarz badań – sposób na pamiętanie o badaniach

Autokontrola to jedno. Druga ważna sprawa to regularne badania profilaktyczne. Często unikamy lekarskich gabinetów, zaklinamy rzeczywistość, wierząc, że nas choroba nie dotyczy, że kiedy nic nas nie boli, to nie ma potrzeby się badać. A niestety wiek czy tryb życia często nie mają znaczenia, jeśli chodzi o niektóre schorzenia. Albo właśnie boimy się, że usłyszymy złą diagnozę. Tymczasem takie choćby USG piersi, które należy wykonywać raz w roku, jest w stanie wykryć już nawet milimetrową zmianę. A więc jest bardzo dokładne i daje nam szansę na szybką reakcję, zduszenie choroby w zarodku. Inna sprawa, że warto zacząć podchodzić w bardziej przyjazny sposób do profilaktyki, spojrzeć na nią jak na upewnianie się, że nic nam nie dolega niż jak na szukanie choroby na siłę czy swego rodzaju hipochondrię. Poza tym skoro tak modne jest dbanie o siebie, prowadzenie zdrowego życia, to nie ma żadnego sensownego powodu, by nie włączyć do tej koncepcji profilaktycznych badań.

Oczywiście patrząc na polską służbę zdrowia i kolejki, może nam się odechcieć wizyt lekarskich. Czasem trzeba też zrobić jakieś badanie prywatnie, co wiąże się ze sporymi kosztami. Dlatego dobrym rozwiązaniem, jeśli nic nam nie dolega aktualnie, może być rozpisanie sobie ważnych badań z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, by doczekać się wizyty u specjalisty na NFZ lub odłożyć pieniądze na prywatną konsultację. Zapiszmy się z wyprzedzeniem – kumulując badania w jednym okresie lub rozkładając je w rocznym przedziale, co kto woli – ustawmy przypomnienie i śpijmy spokojnie. Taką metodę poleca zajmująca się coachingiem Karolina Cwalina-Stępniak, która sama jest wzorem, jeśli chodzi o uczęszczanie na profilaktyczne badania, jak i podpowiada swoim klientkom, jak wygospodarować czas na zadbanie o siebie i swoje zdrowie. Poza tym świetnym nawykiem jest nie tylko pamiętanie o swoich badaniach, lecz także przypominanie bliskim nam osobom, by i one regularnie kontrolowały swój stan zdrowia.
 

Zdrowie intymne – jakie testy wykonać

Trzeba też ze smutkiem przyznać, że rośnie liczba zwłaszcza młodych ludzi zakażonych chorobami przenoszonymi drogą płciową. Straszne jest, że w momencie, kiedy mamy skuteczne leki antyretrowirusowe, pozwalające żyć dobrze i długo oraz nie zakażać innych, ludzie umierają na AIDS. Wszystkiemu winny jest brak wiedzy na ten temat oraz niedostateczna promocja profilaktyki, sposobów zabezpieczania się przed STI (sexually transmitted infection) i testów pozwalających kontrolować nasze zdrowie intymne.

A do profilaktyki zdrowia intymnego można zaliczyć wykonywanie cytologii w przypadku osób z uznanymi za biologicznie żeńskie narządami płciowymi – powinno się ją robić najlepiej raz w roku. Ale także test na onkogenne typy HPV, czyli wirusa brodawczaka ludzkiego – można wykonać go odpłatnie za około 200 złotych. Warto też zaszczepić się, niezależnie od płci, na różne typy tego wirusa. Oczywiście najlepiej w młodym wieku, ale przykłady z państw takich jak Stany, Kanada czy Australia pokazują, że szczepionka zabezpiecza także osoby w starszym wieku, takie, które rozpoczęły życie seksualne.

W profilaktykę intymną wpisują się przede wszystkim jednak testy na HIV, HCV, kiłę, rzeżączkę czy chlamydię. Niektóre z zakażeń dają o sobie szybko znać, inne jednak mogą być z nami przez dłuższy czas i nie dawać objawów, a co za tym idzie możemy zakażać nimi, jak i ryzykować zdrowiem czy nawet życiem. Niestety często mamy trudności z tym, by rozmawiać o odpowiednim zabezpieczeniu przed seksem, jak i naszym stanie zdrowia. A przecież wyrazem zarówno samomiłości, jak i troski o naszego partnera czy naszą partnerkę, o inne osoby, z którymi chcemy uprawiać seks, jest sprawdzenie, czy aby na pewno jesteśmy zdrowi. Można w tym celu udać się wspólnie do jednego z kilkudziesięciu punktów konsultacyjno-diagnostycznych w Polsce, aby wykonać bezpłatne i anonimowe badania. Oczywiście wypadałoby je robić też po niezabezpieczonym stosunku, kiedy nie znamy status zdrowotnego partnerki/partnera czy po innej ryzykownej sytuacji, w której mogło dojść do zakażenia. Pamiętajcie – to nie wstyd rozmawiać o chorobach czy je mieć, wstydem jest to, że nie dbamy o zdrowie, lekceważymy zagrożenia i nie korzystamy z dostępnej profilaktyki.

Zobacz także: Sekspozytywny alfabet by G’rls ROOM – H jak HIV