Wczoraj wieczorem dotarły do nas wstrząsające wiadomości zza oceanu. Demi Lovato trafiła do szpitala z powodu przedawkowania narkotyków. Gwiazda od nastoletnich lat zmagała się z uzależnieniem od alkoholu i narkotyków. Zdiagnozowano u niej także bulimię oraz chorobę dwubiegunową. Cena sławy, jaką płaci Demi Lovato, jest jedną z najwyższych. Artystka wydała pod koniec czerwca singiel Sober, w którym przyznała, że po raz kolejny po 6 latach abstynencji zmaga się z nałogiem.

Według informacji TMZ, Demi Lovato od kilku miesięcy przestała chodzić na terapię, kłócąc się ze swoim terapeutą. Jej najbliżsi przyjaciele martwili się o nią, ponieważ znów zaczęła pić alkohol i zażywać narkotyki. Wczoraj znaleziono ją nieprzytomną w domu na Hollywood Hills. Natychmiast przewieziono ją do szpitala w Los Angeles. Jak donosi TMZ, sanitariusze podali jej Narcan – lek, który przeciwdziała przedawkowaniu substancji na bazie morfiny. W szpitalu u boku Demi jest jej rodzina, która wydała oficjalne oświadczenie w sprawie stanu zdrowia:

Demi jest przytomna i przebywa w otoczeniu rodziny, która chce podziękować wszystkim za miłość, modlitwę oraz wsparcie. Niektóre informacje podane w mediach są nieprawdziwe. Bliscy proszą o uszanowanie prywatności. Powrót Demi do zdrowia jest w tym momencie najważniejszy.

Demi Lovato szczerze o zaburzeniach odżywiania >>>

Od wczoraj media rozpisują się na temat narkotyku, który przedawkowała Demi. Według większości zagranicznych serwisów to była heroina, chociaż informacje na ten temat są sprzeczne. TMZ doniósł, że w domu Lovato nie znaleziono żadnych narkotyków. Policja poinformowała, że nie będzie prowadzone w tej sprawie śledztwo.

Mamy nadzieję, że Demi Lovato szybko wróci do zdrowia. Trzymamy za nią kciuki.