O tej wokalistce każdy jest w stanie coś powiedzieć. Nawet nie będąc fanem jej twórczości. Ale zapewne tylko nieliczni wiedzą, że Doda, czyli Dorota Rabczewska swoją karierę ze sceną rozpoczęła naprawdę bardzo wcześnie, a od 13 roku życia śpiewała poezję śpiewaną. Czyli bardzo dojrzały materiał, jak na tak młodą osobę. Dlatego, żeby uświadomić wielu słuchaczy oraz niedowiarków, wokalistka postanowiła podzielić się na swoim Instagramie archiwalnym materiałem, na którym jako 16-latka wykonuje jeden z najbardziej kultowych rodzimych utworów - W moim magicznym domu Hanny Banaszak. Nagranie to zdradza również, jak Doda wyglądała będąc nastolatką i tylko utwierdziła nas w przekonaniu, że od zawsze robiła wrażenie nie tylko swoim głosem, ale i urodą. Poza tym w tak naturalnym i dziewczęcym wydaniu artystki chyba jeszcze nigdy nie widzieliśmy!

Dorota dostała pod krótkim wideo również wpis, w którym zawarła fragment utworu Hanny Banaszak: 

Kiedy schodzę ze sceny, „w moim magicznym domu nikt gazet nie czyta, plotek nie słucha. Tutaj jest miło i przytulnie, chociaż na świecie zawierucha..." 

Nietrudno domyślić się, że piosenkę tą Doda darzy wielkim sentymentem nie tylko dlatego, że miała okazję wykonywać ją w bardzo młodym wieku, ale również ze względu na jaj przekaz i stanowisko wobec świata. Przede wszystkim tego, w jakim przyszło się funkcjonować. Choć kiedyś uwielbiała robić wokół siebie dużo szumu i prowokować na każdym kroku, dzisiaj ceni sobie prywatność, zwłaszcza, jeśli chodzi o jej bliskich. Nawet ślub z Emilem Stępniem udało jej się utrzymać w tajemnicy, co jak wiemy, wśród celebrytów generalnie nie jest takie proste. 

ZOBACZ TAKŻE: Staś i Nel z filmu „W pustyni i w puszczy” spotkali się po 17 latach! Zobaczcie, jak razem wyglądają