O tej książce nie będziecie potrafiły długo zapomnieć. Z jednej strony porusza, wyjaśnia, uzmysławia, a z drugiej daje wiarę w kobiece wsparcie, w niezwykłą moc, jaką ma każda z nas. Jeżeli chłodnego jesiennego wieczora macie sięgnąć po jakąś książkę, wybierzcie tę Melindy Gates. To lektura obowiązkowa dla wszystkich kobiet – i nie ze względów feministycznych, a czysto ludzkich. Jeżeli nie przekonała Was recenzja umieszczona w naszym cyklu Książka Tygodnia, przeczytajcie, co mają do powiedzenia nasze czytelniczki, które w ramach Książkowego Klubu Glamour (działa na naszej facebookowej grupie Glamour Girls Club) oceniły dla nas Moment zwrotny autorstwa Melindy Gates.
 

Recenzja Darii:

Oczy szeroko zamknięte

Siła drzemie w każdym z nas, jest głęboko skryta pod płaszczykiem strachu, przeszkód nałożonych przez drugiego człowieka bądź wygody. Nie przeciwstawiamy się systemowi z obawy, że to, co złe, nie przeistoczy się w dobro, wręcz przeciwnie – trafi w nas rykoszetem. Nie podejmujemy działania, więc tkwimy w pełnym obaw świecie, na który dajemy przyzwolenie. Zmiana jednak zaczyna się już od jednego człowieka. Od jego chęci, zaangażowania i wiary w lepsze jutro.

Melinda Gates, uprzywilejowana Amerykanka, jak można by sądzić dość pochopnie patrząc na jej nazwisko, do miejsca w którym się znalazła dotarła dzięki wierze, nie tylko 
w Boga, ale i w samą siebie. W swój potencjał i siłę sprawczą. Dzięki wykształceniu, doświadczeniu oraz miłości swojego życia stała się częścią fundacji, wspierającej kobiety oraz dziewczęta w krajach słabo rozwiniętych. Ponad trzysta stron pióra Gates pachną feministycznymi ideami, ale czy na pewno? Słowo „feminizm” owszem wiąże się z walką przez kobiety dla kobiet, jednak mężczyźni boją się tego słowa. Doszukują się w nim błędnego drugiego dna. Chodzi o to bowiem, żeby płeć przeciwna chwyciła w dłoń błękitną skarbnicę wiedzy, przyswoiła treść i nie popełniała błędów swoich poprzedników. Zatem nie nazywajmy Momentu zwrotnego książką feministyczną. Nie wkładajmy jej w pewne ramy kulturowe, tak jak jej bohaterek, które są więźniami tradycji i kultur. Powiedzmy, że jest to pozycja otwierająca oczy społeczeństwu, bez względu na płeć. Niech zasięg jej treści obejmie cały glob i zniweluje granice. O tym jest właśnie ta książka.

Melinda Gates zabiera nas w podróż przez swoje dotychczasowe życie, opisuje swój start w dorosłość, podjęcie pracy w firmie, gdzie była jedyną kobietą, transformacje obyczajów w murach Microsoftu, równe partnerstwo małżeńskie, a co najważniejsze opisuje pierwsze kroki Fundacji Billa i Melindy Gatesów na rzecz kobiet i dziewcząt na całym świecie. Raczkuje zza kulis fundacji podczas pierwszego acz przełomowego przedsięwzięcia – wprowadzenia antykoncepcji oraz przybliżenia aspektu planowania rodziny wśród płci żeńskiej krajów najuboższych. Nie steruje jednak z wygodnego krzesła w gabinecie 
w Seattle, podróżuje po całym świecie, spotyka kobiety dotknięte przez los, a co najważniejsze wysłuchuje ich historii i działa, by polepszyć ich byt. Staje za sterami fundacji, by sprawniej kierować jej działaniami, gdy okazało się, że problem braku antykoncepcji wśród kobiet krajów ubogich nie jest jedynym, z którym przyszło się mierzyć tamtejszej żeńskiej społeczności. Krok po kroku realizowano projekty poprawiające jakość życia ubogiego społeczeństwa, już nie tylko kobiet, ponieważ działania wspierające edukację dziewcząt, zwalczenie nierówności płciowej, walka z małżeństwami dzieci, wsparcie rolniczek oraz stworzenie nowej kultury wzajemnego wsparcia wpływają na życie całej rodziny, a co za tym idzie, spadek ubóstwa.

Mężczyźni u władzy kierują się wyłącznie własną wygodą, nie zwracają uwagi na perspektywę kobiety oraz warunki w jakiej przyszło jej żyć. Nie są świadomi również tego, ile kobieta jest w stanie zdziałać dla społeczności, w której żyje, bowiem kobieta z natury jest istotą opiekującą się, dbającą nie o siebie, lecz innych. Kobieta nie kieruje się egoizmem, lecz wielkim sercem. Moment zwrotny w dosłownym tłumaczeniu z języka angielskiego The Moment of Lift oznacza moment powstania, można pokusić się o stwierdzenie, że jest to przełomowy moment powstania kobiet z kolan. Sama Gates porównuje siłę kobiet do momentu, kiedy samolot odrywa się od ziemi. Samolot jak kobieta pomimo ciężaru unosi się w górę, ku niebu.

Literacki debiut amerykańskiej filantropki dla ludzi żyjących w krajach rozwiniętych również stanowi moment zwrotny, choć bardziej moment otwarcia szczelnie zamkniętych powiek. Zwrócenie oczu świata na problem obejmujący tak ogromną skalę, że jest to aż zadziwiające, jak niewiele osób jest świadome tragedii z jaką przychodzi się mierzyć ludziom poza granicą naszego własnego podwórka.

Jak kobiety rosną w siłę i zmieniają świat? To proste, dzięki pomocy i wsparciu innych kobiet. Mówi się, że kobieta kobiecie wrogiem. Nie pozwólmy na takie oblegi. Bądźmy dla siebie nawzajem, jak siostry, przyjaciółki. Jak ocalenie.
 

Recenzja Julii:

„Moment zwrotny. Jak kobiety rosną w siłę i zmieniają świat” to książka kobiety o niezwykłym sercu. Melinda Gates w swojej książce opowiada o inspirujących kobietach i sama inspiruje. Autorka dzieli się swoimi przeżyciami, własnymi historiami, ale również historiami innych kobiet, z którymi rozmawiała. Jest to książka niezwykle mądra, pełna statystyk i faktów, szczerych rozmów. Do niczego nie namawia, przedstawia często szokujące dane, o których na codzień się nie mówi. Książka podkreśla jak ważną rolę odgrywają kobiety w społeczeństwie i jak potrzebne są zmiany. Uważam, że jest to bardzo wartościowa lektura, zarówno dla kobiet jak i dla mężczyzn.
 

Recenzja Wioli:

„Moment zwrotny” to książka ważna, mówiąca o sile kobiet. Melinda Gates jest prywatnie żoną jednego z najbogatszych i najbardziej wpływowych biznesmenów na świecie – Billa Gatesa, założyciela firmy Microsoft. Jako matka trójki dzieci, dzieli swoje życie między zwykłe obowiązki domowe a prowadzenie fundacji, której jest współzałożycielką.

W swojej książce porusza problemy, z którymi zmagają się miliony kobiet i dziewczynek na całym świecie: brak równego traktowania ze względu na płeć w miejscu pracy, brak dostępu do edukacji, przemoc w rodzinie, zmuszanie do przedwczesnego wychodzenia za mąż i rodzenia dzieci. Opisuje jak wiele osób jest dyskryminowanych z powodu swojego pochodzenia, religii czy po prostu bycia kobietą.

Jeżdżąc po tych najbiedniejszych krajach, poznaje mnóstwo inspirujących kobiet, które wbrew wszystkiemu walczą o lepsze jutro dla siebie i swojego potomstwa. Walczą z systemem lub po prostu tradycją, zbyt głęboko zakorzenioną w danej kulturze. Poznanie tych kobiet, obcowanie z nimi i zrozumienie problemów z jakimi się zmagają, pozwala Melindzie na poszukanie konkretnych rozwiązań i zaoferowanie pomocy, której naprawdę potrzebują. Co też od 20 lat czyni. Fundacja Melindy i Billa Gatesów dociera tam, gdzie prawa i potrzeby kobiet są łamane lub zupełnie niesłyszane. Do tej pory nie zdawałam sobie sprawy, że wielodzietność w biednych krajach, nie jest świadomym wyborem. Dzieje się tak dlatego, że kobiety nie mają najczęściej dostępu do żadnych środków antykoncepcyjnych lub innych form planowania rodziny. W krajach wysokorozwiniętych mamy wszystko na wyciągnięcie ręki i same decydujemy z kim i kiedy będziemy mieć dzieci.

Melinda w swojej książce opisuje również problem równouprawnienia w związku. Pisze jak dojrzała do tego, żeby być głosem i twarzą fundacji na równi ze swoim znanym mężem.

„Moment zwrotny” pokazuje jaką siłę i determinację posiadają kobiety i że wspólnie możemy wiele. Edukuje, podając konkretne dane i przykłady obrazujące jak istotną rolę w społeczeństwie pełnimy. A także uwrażliwia na krzywdę innych. Obowiązkowa pozycja dla wszystkich kobiet. Nie tylko tych walczących z przeciwnościami losu ale także tych, które chcą znaleźć w sobie siłę i determinację.

Zobacz także: [KSIĄŻKA TYGODNIA] „Żyj prawdziwie ze Skalską” autorstwa pisarki i blogerki Dagmary Skalskiej udowadnia, że z każdym upadkiem podnosimy się silniejsze