Serial walczy z uprzedzeniami

Nowy Jork, końcówka lat 80. W Central Parku zostaje brutalnie zgwałcona młoda kobieta. Policja robi łapankę wśród przesiadujący zwykle w parku nastolatków. Ostatecznie zarzuty zostają postawione pięciu młodych chłopakom: czterech z nich jest czarnoskórych, piąty jest Latynosem. A potem w serii niedorzecznie prowadzonych przesłuchań funkcjonariusze manipulują dzieciakami, zastraszają ich, aż każdy z chłopaków zdecyduje się złożyć jakiekolwiek zeznania, byle tylko mieć sprawę z głowy. Wszyscy zostają skazani. 16-latek, najstarszy w grupie jest sądzony jak osoba pełnoletnia i ląduje w więzieniu dla dorosłych. Śledztwo rozwiązane, sprawa zamknięta, przestępcy zostali ukarani. Prawda, i to zupełnym zbiegiem okoliczności, wychodzi na jaw dopiero lata później. Brzmi jak dobry kryminał? Tyle że historie takie jak tak ta z Jak nas widzą (When They See Us) to nie fikcja. Ta też wydarzyła się naprawdę.
 

Dlaczego Amerykanie wyszli na ulice i mówi o tym cały świat? >>>
 

To nie był film

Serial Netfliksa opowiada o pięciu chłopakach, którzy faktycznie zostali skazani za zbrodnię, której nie popełnili. W kwietniu 1989 r. w nowojorskim Central Parku 28-letnia kobieta została zgwałcona tak brutalnie, że przez kolejne dwa tygodnie była w śpiączce. Piątka z Central Parku, bo tak ich nazywano w mediach, w trakcie przesłuchań, podczas których nieletni nie mieli prawnego wsparcia, przyznała się do napaści i gwałtu. Na miejscu zbrodni nie było śladów DNA żadnego z oskarżonych, nie było w zasadzie żadnych fizycznych dowodów na to, że zgwałcili kobietę – poza takim, że w tym czasie przebywali w tym samym rozległym parku. Każdy wycofał wymuszone przez policję zeznania i próbował bronić swojej niewinności w sądzie. Każdego skazano. Małoletni spędzili w placówkach poprawczych po 7 lat, 16-latek, którego sądzono jak dorosłego, spędził w więzieniu 13 lat. W 2001 r. morderca i gwałciciel już odsiadujący wyrok wyznał, że jedną z jego ofiar była kobieta z Central Parku. Zgadzało się DNA. Policja wszczęła śledztwo ponownie i wreszcie Piątka z Central Parku została oczyszczona z zarzutów. Kolejnych dziesięć lat walczyli z władzami miasta Nowy Jork o odszkodowania. Łatwo policzyć, ile życia zabrała każdemu z nich operujący uprzedzeniami rasowymi system. Straszne? W idealnym świecie ta historia byłaby wyjątkiem, pojedynczym przypadkiem i lekcją sprawiedliwego traktowania wszystkich, niezależnie do koloru skóry. Nie żyjemy w idealnym świecie, nikt się niczego nie nauczył.


Kanye West opłaci dalszą edukację córki George'a Floyda i wesprze finansowo rodziny innych ofiar rasizmu >>>
 

Bardziej podejrzani?

25 maja 2020 r. policja zatrzymała George’a Floyda, czarnoskórego 46-latka podejrzanego o to, że na lokalnym targu płacił fałszywy dwudziestodolarowym banknotem. Biały funkcjonariusz przytrzymywał leżącego na ziemi, już skutego w kajdanki Floyda, dociskając kolanem kark aresztowane przez prawie dziewięć minut. Pozostali policjanci powstrzymywali świadków przed interwencją. George Floyd zmarł na miejscu. Kilka tygodni wcześniej policja wtargnęła do domu Breonny Taylor, której chłopak był podejrzewany o handel narkotykami. Kobieta została zastrzelona przez policję. Kilka dni temu zginął David McAtee, właściciel restauracji, który serwował jedzenie uczestnikom pokojowego protestu. Zastrzeliła go policja. 22-letni Sean Monterrosa też zginął w trakcie protestu. Policjantowi, którzy strzelił do niego pięć razy, wydawało się, że Monterrosa miał broń. Nie miał. Żadna z ofiar nie była biała. O nieprzepisowym stosowaniu siły przez amerykańską policję mówi się od lat, kolejne ofiary wydają się niewiele zmieniać. Czy w tym kontekście agresja protestujących po zabójstwie George’a Floyda jest uzasadniona? Z jednej strony nie powinno się usprawiedliwiać żadnej agresji, z drugiej łatwo wyobrazić sobie narastającą frustrację i złość na instytucje władzy, dla który osoba o innym kolorze skóry zawsze będzie bardziej podejrzana, zawsze będzie bardziej pasować do stereotypowego profilu przestępcy. Jak Piątka z Central Parku.

Bądźmy kulturalni: czy można nauczyć się feminizmu z seriali? >>>