17. edycja programu „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” trwa w najlepsze. Za nami szósty odcinek show, podczas którego uczestnicy wręcz stawali na rzęsach, aby zrobić jak najlepsze wrażenie na jurorach. Zwycięzca, jak zwykle, mógł być jednak tylko jeden.

„Twoja Twarz Brzmi Znajomo 17” – co działo się w 6. odcinku?

Jako pierwsza na scenę wyszła tym razem Ewa Błachnio. Gwiazda polskiej sceny kabaretowej dostała trudne zadanie wcielenia się w mężczyznę z dość charakterystycznym głosem – Piotra Kupichę. Wylosowała piosenkę „Pokaż na co cię stać”, czyli jeden z największych przebojów grupy Feel. Jak sobie poradziła tym razem?

Bardzo mi się podobasz w męskich ruchach i od samego wejścia byłaś taka bardzo „piotrkowa”. Mam jednak problem z twoim wokalem. Pierwszy dlatego, że trochę ślizgałaś się po tonacji, a drugi taki, że walczysz z barwą, jakbyś miała trochę chory głos. Mam wrażenie, że to było mechaniczne, a nie przeżyte z tekstu. W obliczu twoich fajerwerkowych występów do tej pory, ten mnie jakoś najmniej urzekł. Nie zmienia to jednak mojej wielkiej sympatii do twojej osoby – oceniła Małgorzata Walewska

Wiem, że przez ostatni tydzień siedziałaś godzinami i trenowałaś chrypkę Piotra. Ona wyszła. Ciężko było utrzymać tę barwę przez całą piosenkę, ale przez 80% ją utrzymałaś – dodał Robert Janowski.

Następnie zaprezentowała się Katarzyna Ucherska z utworem „Bad” Michaela Jacksona. Poziom trudności był wyśrubowany. Jego taniec, wizerunek sceniczny, gra aktorska i głos, to zestaw ciężki do podrobienia. Jurorzy byli pod ogromnym wrażeniem.

To, co tutaj zrobiłaś, to pokazałaś wielką klasę. To jest w ogóle niewiarygodne, żeby w tydzień zrobić dobrze Michaela Jacksona. To jest gościu, który był absolutnie niepowtarzalny, w związku z czym, to jest ciężkie do wykonania. Kłaniam ci się w pas, bo w tym czasie zrobić to, co zrobiłaś to jest mission impossible – powiedział oszołomiony tym występem Michał Wiśniewski.

Było tyle elementów znakomitych, taka bomba poszła w górę i tak cię kocham za ten występ dzisiaj. Wielki progres nastąpił, jesteś coraz lepsza! – zachwycał się Robert Janowski. 

Trzecim uczestnikiem był Michał Milowicz jako Muniek Staszczyk z zespołu T.Love z utworem „Warszawa”. Czy odtworzył charakterystyczny wokal swojego kolegi?

Zobacz także:

Milu kochany nasz, całkowicie zniknąłeś wokalnie. Nie było ani miligrama Michała Milowicza, co wiem, że było dla  ciebie cholernie trudne, bo ty masz bardzo niską, rezonującą barytonową barwę głosu. Brzmiałeś wysoko, barwą Muńka Staszczyka. Twój występ mi się przeogromnie podobał – oznajmiła Kasia Skrzynecka.

Przede wszystkim uważam, że Muniek jest współczesnym najlepszym bardem patriotycznym i to są takie teksty, z którymi młodzież może się utożsamiać, są ponadczasowe i bliskie nam wszystkim. W refrenach byłeś idealny. W zwrotkach było czasami za dużo takiego zaśpiewu, ale to już się tak czepiam, jak pijany płotu. Jestem zachwycona – powiedziała Małgorzata Walewska.

Janusz Radek wcielił się w Prince'a. Aktor i wokalista brawurowo wystartował z jego kultowym utworem „Purple Rain” i oczarował całą ekipę jurorów. Wszyscy wstali z miejsc.

Ja nie usiądę, póki ty nie usiądziesz na kanapach. To było epickie, to było wielkie, tu się wszystko zgadzało. Genialne! – oświadczył Robert Janowski.

Następny z kolei Robert Szpręgiel był pierwszym artystą, który zaśpiewał… z domu. Jego choroba pokrzyżowała mu występ na scenie, ale nie poddał się i zaprezentował online. Wykonał utwór Witolda Paszta z grupy VOX – „Zabiorę Cię Magdaleno”.

Wielki szacun, nie wiem, co można by było zrobić więcej. Wyglądasz zawodowo, świetnie się na ciebie patrzy. Wracaj do zdrowia. Było bardzo dobrze – powiedział Michał Wiśniewski.

Przede wszystkim cieszę się, że jesteś w dobrej formie wokalnej, bo nie było wcale słychać tego covidu w głosie. Jestem zadowolona, że udało ci się zbudować ten nastrój i atmosferę. My, tu w studiu mieliśmy bardzo dobry odbiór. Bardzo ci gratuluje, było świetnie – dodała Małgorzata Walewska.

Robert Szpręgiel jako Witold Paszt w 6. odcinku „Twoja Twarz Brzmi Znajomo 17” / fot. mat. prasowe Polsat

Kasia Wilk nie po raz pierwszy poradziła sobie nie tylko z męskim, ale też niskim, mocnym głosem. Zaprezentowała się jako Rag’n’Bone Man w utworze „Giant”.

Kasieńko, nudna jesteś strasznie – zażartowała Kasia Skrzynecka.

Rozpieściłaś nas tym, że trzymasz najwyższy poziom. Dzisiaj znowu była znakomita interpretacja, świetny  głos, nisko śpiewane dźwięki. Brawo za te doły. Jedyne, co mogę zarzucić, to było u ciebie trochę więcej chrypy niż w oryginale, ale wiem, że była ona potrzebna, żeby bardziej męsko zabrzmiał głos, więc rozumiem ten zabieg. Ale złudzenie, że jesteśmy na tym koncercie – fantastyczne – dodała.

Przyzwyczajony jestem do twojego wysokiego poziomu występów. Mnie zawsze uderza w tobie taka świadomość tego, co robisz na tej scenie. Wychodzisz z zadaniem, które wylosowałaś, i to zadanie wykonujesz. Jesteś po prostu bezczelnie zdolna i masz świadomość sceny – powiedział z pełną powagą Robert Janowski. 

Następnie na scenie ukazała się Katarzyna Polewany jako Urszula Dudziak. Była niewiarygodna w utworze „Papaya”, czego wyraz dali jurorzy, wstając ze swoich miejsc jeszcze przed zakończeniem piosenki.

Co tu się wyrabia dzisiaj? – zapytała zaskoczona Kasia Skrzynecka.

Jesteś równie apetyczna, co Urszula Dudziak. Wiemy, że to wspaniała kobieta z dużym dystansem do siebie. I ty też miałaś dziś ten dystans oprócz niebywałej precyzji w bardzo trudnych improwizacjach, bo dużo łatwiej jest improwizacje improwizować niż je powtórzyć – skomentowała Małgorzata Walewska. 

Tym razem stawkę zamykał Jakub Zdrójkowski. Gwiazdor serialu „Kowalscy kontra Kowalscy” wykonał utwór Chrisa Browna „Forever”. Jurorzy stwierdzili, że młody aktor jak zwykle wypadł lepiej, niż mogło mu się wydawało.

Kuba ma to do siebie, że zawsze dmucha na zimne, a niepotrzebnie, bo zrobił to fantastycznie. Było tam kilka nieczystości, ale jak na wykonanie live, nie miały żadnego znaczenia – podsumował Michał Wiśniewski.

Kuba, ja po prostu jestem na ciebie zła. Ja już miałam czołowe miejsca zajęte. I co teraz? – dodała Małgorzata Walewska.

„Twoja Twarz Brzmi Znajomo 17” – kto wygrał 07.10.2022?

Choć poziom tego odcinka był bardzo wysoki, a Prince deptał Jacksonowi po piętach, to król popu nie stracił swojego pierwszego miejsca. Wygrała Katarzyna Ucherska, która do tej pory nie była raczej wymieniana w gronie faworytek i przed tym odcinkiem zajmowała w ogólnej tabeli punktowej dopiero przedostatnie miejsce. Czek na 10 tysięcy złotych przekazała Sądeckiemu Hospicjum.

Katarzyna Ucherska jako Michael Jackson w 6. odcinku „Twoja Twarz Brzmi Znajomo 17” / fot. mat. prasowe Polsat

Tabela wyników po 6. odcinku przedstawia się następująco:

  1. Katarzyna Ucherska 
  2. Kasia Polewany
  3. Janusz Radek
  4. Michał Milowicz
  5. Kasia Wilk
  6. Jakub Zdrójkowski
  7. Ewa Błachnio
  8. Robert Szpręgiel