30 milionów dolarów. Tyle najmniej trzeba było zarobić, by znaleźć się wśród 10 najbogatszych piosenkarek na świecie. A przynajmniej według magazynu Forbes, który po raz kolejny przygotował takie zestawienie. Forbes wziął pod uwagę zarobki z okresu od 1 czerwca 2017 do 1 czerwca tego roku, które pomijają podatki, a także prowizje dla managerów, agentów czy prawników. Dlatego wokalistka, która znalazła się na samym szczycie, zarobiła w sumie 83 miliony dolarów. Kim jest ta milionerka? To Katy Perry. I musimy przyznać, że jest to dla nas dość spore zaskoczenie. Choć może nie powinno, bo Perry za jeden koncert potrafi zainkasować nawet milion dolarów, a od czerwca zeszłego roku w ramach trasy Wintess: The Tour dała 80 występów. Warto również wziąć pod uwagę fakt, że Perry jest też jednym z jurorów w amerykańskiej edycji programu Idol, na czym, jak podaje Forbes, zarabia minimum 20 milionów dolarów. Tuż za nią znalazła się Taylor Swift. W podanym wcześniej przedziale czasowym 28-latka zarobiła 3 miliony mniej, niż Perry. Duży wpływ miała na to na pewno sprzedaż jej ostatniego krążka Reputation. W ciągu trzech tygodni od premiery rozszedł się w nakładzie dwóch milionów egzemplarzy. I jak zauważa Forbes, to, że prześcignęła ją Katy Perry, wynika tylko z tego, że większość koncertów, jakie zagrała, miały miejsce poza branym pod uwagę "okresem rozliczeniowym". Podium w rankingu magazynu Forbes zamyka Beyoncé, którą zapewne większość z Was mogłaby wskazać, jako liderkę zestawienia. Natomiast okazuje się, że Queen Bey dość odstaje od swoich koleżanek z branży i zrobiła aż 20 milionów mniej. I co tu dużo mówić - narodziny bliźniaków, czyli Rumi i Sir, pod koniec czerwca zeszłego roku miały tutaj znaczący wpływ. 

Oto ranking najbogatszych Polek 2018. Liderka ma na koncie 7 mld złotych! >>>

10 najlepiej zarabiających piosenkarek według magazynu Forbes. Kto oprócz Katy Perry, Taylor Swift i Beyoncé jest najlepiej opłacaną wokalistką?

Tuż za podium uplasowała się Pink, która w przyszłym roku zagra dla polskiej publiczności. Wokalistka zarobiła w ostatnim roku 52 miliony dolarów. 2 miliony mniej zainkasowała Lady Gaga, która w ostatnim czasie dorobiła się nie tylko na swojej muzyce, ale również występach aktorskich. A dokładnie jednym, w debiucie reżyserskim Bradleya Coopera Narodziny gwiazdy. Film, który miał premierę podczas tegorocznego festiwalu filmowego w Wenecji, lada moment wejdzie na ekrany polskich kin. 6. miejsce w rankingu magazynu Forbes zajęła Jennifer Lopez. I to kolejny przykład piosenkarki i aktorki w jednym. W grudniu będziemy mogli zobaczyć ją w filmie Teraz albo nigdy, gdzie wciela się w Mayę, dziewcyznę, która również nie możne narzekać na wysokie zarobki. Warto przypomnieć, że Lopez efektywnie wzbogaca się także na kosmetykach, m.in. tych powstających we współpracy z rodzimą marką Inglot. W dziesiątce najlepiej zarabiających piosenkarek nie zabrakło również Rihanny, Helene FischerCéline Dion, a także Britney Spears. Po piętach depczą im natomiast takie wokalistki, jak Ariana Grande, Selena Gomez czy choćby Halsey, które mają spore szanso na to, aby wskoczyć do pierwszej 10. w przyszłym roku.