Wszystko zaczęło się w latach 60. Wtedy kolekcję wazonów, półmisków i talerzy stworzyła projektantka Dodie Thayer. Jej surrealistyczna ceramika idealnie wpisywała się w tendencje dekady i zyskała wielką popularność. Po prawie pół wieku naczynia stworzone na wzór zielonych, pozwijanych płatków sałaty wracają w kolekcji amerykańskiej projektantki high fashion Tory Burch.

Tory, głównie zajmująca się projektowaniem ubrań i dodatków popularnych na całym świecie, ma w ofercie małą linię Home. To jej częścią stała się kooperacja z Dodie Thayer. Jak doszło do przywrócenia legendarnej zastawy (miała taką chociażby Jacqueline Kennedy)? Tory od dawna kolekcjonowała zachowane egzemplarze naczyń i myślała o wprowadzeniu ich do sprzedaży. Miała obsesję na punkcie idealnego odcienia zieleni. To był najważniejszy aspekt jej delikatnie uwspółcześnionej koncepcji. Dla porównania spójrzcie na zdjęcie Dodie pozującej 50 lat temu, przy ikonicznym projekcie własnego autorstwa.

 

Domyślamy się, że mimo lekkich kontrowersji estetycznych kolekcja wzbudzi ogromne zainteresowanie. Reklamuje się ją jako luksusową ceramikę na garden party oddającą klimat Palm Beach lat 60. A do domu ma wnieść element natury.

Ceny? Za zestaw 4 talerzy trzeba zapłacić około 150 Euro. Oprócz naczyń w kolekcji znajdziecie przyjemne obrusy,, podkładki i ściereczki z motywem koniczyny. (90-200 Euro). Nie jest to zestaw dla przeciętnych zjadaczy chleba, ale pasjonaci lat 60, Jacqueline i vintage już ostrzą sobie na nie zęby. Do kupienia online i wybranych butikach projektantki w m. in. w Mediolanie i Nowym Jorku.

Poniżej przypominamy czym Tory Burch zajmuje się na co dzień. To zdjęcia z wybiegu jej najnowszej kolekcji na sezon jesień-zima 2015/16. W kolekcji nie zabrakło motywów rodem z przeszłości, ale podanych w nowoczesnej odsłonie. Uwielbiamy desenie w stylu boho, zamszowe mini i asymetryczne cięcia. Wygoda z klasą.

kamila wagner