Używając tamponów, możesz stracić dziewictwo

Bzdura. Dziewictwo stracisz, uprawiając z kimś seks po raz pierwszy. Poza tym może gdzieś istnieje ktoś, kto płonie na myśl o tamponach, ale niestety nie sądzę, żeby to się liczyło. Dotyczy to też podobnego stwierdzenia, że nie możesz używać tamponów, dopóki nie stracisz dziewictwa. To też jest mit, ja to robiłam i jakoś żyję.

Powstała gra oswajająca dziewczynki z pierwszą miesiączką >>>

Tampon może zniknąć w Twoim organizmie

Nie. Niestety. Byłoby to naprawdę świetne rozwiązanie, gdyby organizm na własną rękę pozbywał się tamponu, ale nie ma tak dobrze. Tampon może podjechać trochę w górę, ale generalnie siedzi dość stabilnie. Jeśli podjedzie wyżej, niż powinien, z opresji wybawi cię sznurek. Jeśli sznurek także miałby zniknąć, nie jest chyba czymś trudnym, żeby przykucnąć, włożyć do środka palce i trochę pogrzebać. Raz musiałam tak zrobić. Po trzech sekundach kompletnej rozpaczy udało mi się złapać i wyciągnąć tego przebrzydłego uciekiniera, który jakimś cudem wylądował w pozycji poziomej. Nie wiem jak to zrobił. Wiem jedynie, że jeśli tampon chciałby zniknąć, właśnie wtedy miał swoją szansę. Teraz już w pełni mu ufam.

Nie mogę się kąpać, bo mam miesiączkę!

Jasne, że możesz. Mając miesiączkę, możesz robić niemal wszystko, co zechcesz (z wyjątkiem na przykład latania, zamieniania wody w wino i tym podobnych). Nie radziłabym jednak kąpać się w podpasce. Wprawdzie sama nie próbowałam, ale wydaje mi się, że potrafię sobie wyobrazić, co się stanie, gdy tysiące litrów wody spotkają się z podpaską. Nawet te super-plus o najwyższym poziomie chłonności mogą sobie nie poradzić. Natomiast kąpiele z tamponem lub kubeczkiem menstruacyjnym udają się po prostu fantastycznie! Postaraj się tylko włożyć przed kąpielą nowy tampon albo opróżnić kubeczek, a nie powinno być najmniejszego problemu.

Nie mogę ćwiczyć na wuefie, bo mam miesiączkę!

Hmm. To zależy. Jeśli miesiączka powoduje u ciebie takie bóle, że jesteś bliska omdlenia, rzeczywiście nie jest może najlepszym pomysłem robienie testów sprawnościowych z całą klasą. Wyjście na basen też nie wydaje się szczególnie rozsądne, jeśli używasz podpasek. Ale najczęściej nie ma żadnych przeciwwskazań dla uczestnictwa w normalnych zajęciach sportowych, bez względu na to, czy używasz zewnętrznych, czy wewnętrznych środków higienicznych. Do tego aktywność fizyczna zwykle łagodzi bóle menstruacyjne, więc powiedziałabym raczej, że podczas okresu powinnaś wręcz czekać z niecierpliwością na wuef.

Podczas okresu nie można zajść w ciążę!

Nie! Fałsz! Alert!! Raczej: nie można zajść w ciążę, jeśli nie uprawia się seksu. Słowem: jeśli uprawiasz seks, możesz zajść w ciążę. A żeby być naprawdę potwornie megadokładnym: możesz zajść w ciążę, jeśli masz macicę i uprawiasz seks z kimś, kto ma penisa, i nie używacie środków antykoncepcyjnych. Dobra robota, wyjaśniłaś to szczegółowo, Claro. Dziękuję ci, Claro. Każda posiadaczka macicy jest najbardziej płodna w czasie jajeczkowania, mniej więcej dwa tygodnie przed miesiączką. Czasem jednak organizm może wywrócić do góry nogami cykl menstruacyjny, a plemniki mogą pozostawać w tobie do pięciu dni, czekając na jajeczko (bezczelne), więc nawet jeśli jest to niezwykle rzadkie, można zajść w ciążę, kiedy ma się okres. Używaj prezerwatyw. Albo cytując mój od wieków ulubiony film Wredne dziewczyny: „Don’t have sex. Because you will get pregnant. And die”.

Ryzyko, że zaatakują Cię niedźwiedzie lub rekiny, jest większe, jeśli masz akurat okres!

To bardzo stary przesąd, ale nie ma żadnego dowodu na to, by był prawdziwy. Oczywiście, zapach krwi przyciąga rekiny, ale przyciąga je też zapach innych świeżych rzeczy, chociażby potu i moczu. Poza tym policz, ile razy widziałaś dzikiego niedźwiedzia lub rekina? Nawet jeśli niedźwiedzie i rekiny rzeczywiście dostawałyby kociokwiku na zapach krwi menstruacyjnej, trudno mi uwierzyć, że wywęszą, gdzie mieszkasz, i zaatakują cię, kiedy będziesz sobie słodko spała.

Nie można uprawiać seksu, mając miesiączkę!

Hmm, chyba jednak można, skoro przed chwilą ustaliłyśmy, że można zajść w ciążę, mając akurat okres, prawda? Czy naprawdę mając miesiączkę, można z kimś sypiać? Czy wszystko nie będzie we krwi? Jak to się robi? Miesiączka budzi wiele wątpliwości, ale [seks + miesiączka] to naprawdę twardy orzech do zgryzienia, kt.ry bardzo długo pochłaniał moje aktywne siły umysłowe. Trudno powiedzieć, żebym do czegoś doszła, bo jest wiele punkt.w widzenia. Podobnie jak niektórzy uważają, że wędzona szynka jest smaczna, inni sądzą, że jest obrzydliwa, a jeszcze inni są wegetarianami, zdania na temat stosunku podczas miesiączki są bardzo podzielone. Przede wszystkim chciałabym się tutaj rozprawić z mitem, że się nie da, bo się da. Da się i to bardzo dobrze, niezależnie od tego, która płeć cię pociąga. Potwornie ważne jest jednak to, żeby pamiętać, że nie jest to coś, co każdy musi lubić. Całkowicie w porządku jest, byś powiedziała komuś, że nie masz ochoty, bo masz okres. Całkowicie w porządku jest powiedzieć komuś w każdej dowolnej sytuacji, że nie masz ochoty na seks — o dowolnej porze dnia i nocy. Nikt nigdy nie powinien tego kwestionować. Ale to, mam nadzieję, już wiesz, więc możemy mówić dalej o miesiączce — bądź co bądź o tym właśnie jest ta książka. Zdarzało mi się spotykać z chłopakami, którzy jasno dawali do zrozumienia, że chcieliby uprawiać seks podczas mojej miesiączki, ale ja nie byłam równie zachwycona tym pomysłem właśnie dlatego, że krew stale wypływała z mojej muszelki. W stu procentach przypadków (nie spałam z bardzo wieloma chłopakami, ale fajniej i bardziej naukowo brzmi sto procent niż coś w rodzaju „w trzech przypadkach z trzech”) rozmowa wyglądała tak:

− Nie chcę. Mam okres.

− Okej... Spoko, mnie to nie przeszkadza.

Tak, ale mnie to przeszkadza, idioto!

W niektórych sytuacjach uzasadnione jest określanie ludzi obraźliwymi słowami, typu „fiutek”. To jest właśnie taka sytuacja. Nie dlatego, że słowo „fiutek” jest fajnym i obrazowym określeniem, lecz dlatego, że najzwyczajniej w świecie nie chodzi w tej rozmowie o niego. Może mam bóle menstruacyjne ALBO właśnie tego dnia bardzo mocno krwawię, ALBO przedwczoraj robiłam pranie i nie mam ochoty znowu prać pościeli, ALBO nie chcę uprawiać seksu podczas miesiączki, bo tego nie lubię i nikomu nic do tego. Następnym razem, kiedy dojdzie do takiej rozmowy, zacytuję brytyjską piosenkarkę Charli XCX: „You said you wanna bang. Well, fuck you, sucker”. Jeśli podczas miesiączki nie masz problemu z seksem, twój wybór. Nie jesteś przez to w żadnym wypadku dziwna — raczej ludzka. Popęd seksualny nie znika przecież tylko dlatego, że ktoś akurat trochę krwawi. Poza tym krew świetnie sprawdza się jako dodatkowy lubrykant, niektóre kobiety mają nawet wrażenie, że podczas miesiączki silniej odczuwają pożądanie, a orgazmy łagodzą bóle menstruacyjne. Radziłabym jednak wszystkim z was, które to czytają, nie uprawiać seksu z penetracją, dopóki nie wyjmiecie tamponu. Taka mała rada. Nie wnikajmy w szczegóły. Cześć, mamo, jak miło, że ty też to czytasz!