Jak w prosty sposób pozbyć się cellulitu? Odpowiedź brzmi – CelluShot!

Cellulit jest całkowicie naturalny, nie ma więc w nim nic złego, co nie znaczy, że każda z nas musi go lubić. Wolałabyś się go pozbyć, ujędrnić skórę i wymodelować sylwetkę, a przy okazji zrzucić parę kilo? Jest na to sposób i wcale nie trzeba wylewać siódmych potów na siłowni. Wiem, bo sama sprawdziłam. Miałam okazję wypróbować zabieg CelluShot, wykonywany profesjonalną maszyną do modelowania sylwetki. Który jest absolutną nowością na polskim rynku. Jak wygląda zabieg i jakie są efekty? Nie trzymam cię dłużej w niepewności.

CelluShot – wszystko co warto wiedzieć o zabiegu

Zabieg maszyną CelluShot to tak naprawdę masaż, tyle że z wykorzystaniem najnowszej technologii. Urządzenie działa na zasadzie kompresji i wibracji. Maszyna wyposażona jest w specjalną głowicę i to właśnie za jej pomocą wykonywany jest masaż. Dzięki dziesięciu rzędom „kulek” z silikonu medycznego, które obracają się z mocą dostosowaną do potrzeb wybranego fragmentu ciała, poprawia się krążenie i działanie układu limfatycznego. W efekcie skóra staje się lepiej dotleniona, gładsza i pełna blasku, a organizm pozbywa się nadmiaru wody, w związku z czym znika wszelka opuchlizna. W dalszej perspektywie wyraźnemu zmniejszeniu ulega cellulit, spada masa i zmniejszają się obwody (w talii, udach, ramionach...). Technologia CelluShot zapewnia bliski kontakt z tkankami, dzięki czemu dociera do głębokich warstwy skóry, które trudno zmodyfikować dietą czy ćwiczeniami. No i robi to łatwo i bezboleśnie! 


fot. materiały prasowe

Jak to wygląda w praktyce? Już wyjaśniam. Po wejściu do gabinetu musiałam przebrać się w specjalny kostium z elastycznej, rajstopowej dzianiny – z długimi rękawami i nogawkami. Dzięki niemu zabieg jest przyjemny dla ciała i higieniczny (choć można wykonywać go także na nagie ciało z użyciem oliwki). Następnie położyłam się na specjalnym stole – jak do masażu, by następnie oddać się w ręce specjalisty. Zabieg wykonuje bowiem doświadczona kosmetożka, która doskonale wie, jaką moc urządzenia dostosować do indywidualnych potrzeb, a także konkretnej partii ciała. Za pomocą wspomnianej już głowicy masuje uda, bryczesy, pośladki, a następnie także brzuch i ramiona (najpierw leży się na brzuchu, a potem na plecach, by dotrzeć wszędzie, gdzie potrzeba).


fot. materiały prasowe

Najlepsze efekty osiąga się po całej serii zabiegów CelluShot, na którą składa się 12 wizyt. W konsekwencji schudnąć można nawet 10 kilogramów. Ważne jednak, by w czasie terapii, regularnie spacerować – najlepiej po 40 minut dziennie, a także spożywać dużo wody. „Rozbity” zabiegami tłuszcz jest wówczas wypłukiwany z organizmu, a sylwetka stopniowo staje się coraz smuklejsza. Aż 90% badanych kobiet doświadczyło redukcji skórki pomarańczowej, i aż 100% – poprawę jędrności i elastyczności skóry, a także jej kolorytu oraz wspomnianą już utratę wagi. Ani razu nie odwiedzając siłowni.

Warto dodać, że zabieg CelluShot jest w pełni bezpieczny (odbywa się bez wykorzystania ultradźwięków, prądów czy fal radiowych) i bezbolesny. I co najważniejsze, nie przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu, bo nawet tuż po zabiegu wyglądasz i czujesz się normalnie. A właściwie, o wiele lepiej niż przed nim!

Zobacz także:

Ps. Ja na zabieg CelluShot poszłam w Warszawie do Gabinetu med. estetycznej dr Wojciech Jasek przy ul. Widok 10, lokal 4. I polecam z pełną odpowiedzialnością.